Chrabota: Prośba zwykłego obywatela do pani premier Beaty Szydło

aktualizacja: 17.02.2017, 17:13
Bogusław Chrabota
Bogusław Chrabota
Foto: Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz

Naprawdę jestem szczerze poruszony listem Beaty Szydło do nieszczęsnego kierowcy fiata seicento Sebastiana K.

REDAKCJA POLECA

Może nie aż tak, jak mocno wzburzony faktem kolejnego wypadku samochodowego, jaki zafundowała pani premier jej osobista ochrona. Ciut mniej, bo w tym ostatnim przypadku na chybotliwej szali losu balansowało jej zdrowie i życie. List – to co innego, dowód szlachetnych intencji, głębokiej troski o człowieka i obywatela, któremu warto powiedzieć, że pragnieniem szefa rządu jest, by ta sprawa była „potraktowana jak każde inne takie zdarzenie". Bo mógł przecież pomyśleć inaczej. Przerazić się, zamknąć w sobie albo wyjechać za granicę. Teraz mu łatwiej, bo premier pisze, że sama ma synów w wieku K. i wyobraża sobie, co muszą czuć jego bliscy, dodając: „wszystkie strony w prowadzonym postępowaniu mają te same prawa i obowiązki, a jako obywatele przed organami sprawiedliwości jesteśmy równi". „Nie dopuszczam myśli, że mogłoby być inaczej". To bardzo ważne przesłanie, ale i wskazówka dla wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza w dzisiejszych czasach.

Ale myślę sobie, że to trochę za mało. Oczekiwałbym od pani premier czegoś więcej. Chętnie wysłuchałbym jej wersji wypadku w Oświęcimiu, którego – chcąc nie chcąc – była przecież świadkiem. Interesuje mnie zwłaszcza, co powie o sygnale alarmowym kolumny, bo słyszymy, że polecała go wyłączać w najbliższym sąsiedztwie domu. Jej zdanie na ten temat dla Sebastiana K. i opinii publicznej byłoby w oczywisty sposób bezcenne. Wiem, prawnicy pani premier powiedzą, że nie powinno się ujawniać informacji, które jako zeznanie świadka w sprawie powinny być do czasu procesu poufne. Ale... kiedy się chce być wiarygodnym dla 40 milionów obywateli, może nie należy zatajać prawdy? Od premiera można, a nawet trzeba wymagać więcej. Dlatego proszę o tę drobną informację. Jako zwykły obywatel rządzonego przez Panią kraju.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE