Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Haszczyński: Przeoczony ukraiński front

Ukraińscy nacjonaliœci protestowali w poniedziałek przed polskš ambasadš w Kijowie
AFP
Prezydent Andrzej Duda długo uzasadniał, dlaczego podpisał nowelizację ustawy o IPN. Wykazujšc się wrażliwoœciš wobec wydarzeń z przeszłoœci i troskš o przyszłoœć, tłumaczył jš Polakom, Izraelczykom i Amerykanom. Ale ani razu nie wspomniał o Ukraińcach.

Nie wyraził obawy, że z powodu tej nowelizacji stosunki między Kijowem a Warszawš jeszcze się pogorszš. A narastajšcy konflikt dyplomatyczny z Ukrainš to zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski i regionu w czasach rosyjskiego neoimperializmu. Prezydent Duda w ogóle nie odniósł się do tego, że w znowelizowanej ustawie pojawiły się „zbrodnie nacjonalistów ukraińskich i członków ukraińskich formacji kolaborujšcych z Trzeciš Rzeszš", którymi IPN ma się zajmować na równi ze zbrodniami nazistowskimi i komunistycznymi.

Można by to zrozumieć, gdyby chodziło o ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu w 1943 roku. Jednak w ustawie jest kuriozalna, niezwykle szeroka definicja tych zbrodni. Okres, w którym do nich miało dochodzić, to lata 1925–1950. Daty te sš zaskakujšce. Zrównano czasy niepodległej II Rzeczypospolitej z okupacjš niemieckš i radzieckš oraz z okresem PRL i Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Pomysł œcigania czynów, które rozliczała niepodległa Rzeczpospolita przed oœmioma czy dziewięcioma dekadami, brzmi absurdalnie.

Gorzej, że ustawa, która zajmuje się czynami przestępczymi z lat 20. czy 30. ubiegłego wieku, banalizuje najstraszniejsze zbrodnie – Holokaust, ludobójstwo na Wołyniu, rzeŸ warszawskiej Woli czy Katyń. Prezydenci Polski skupiali się w ostatnim ćwierćwieczu na kwestii bezpieczeństwa i polityce wschodniej. Andrzej Duda, przymykajšc oko na zwišzane z Ukrainš błędy w ustawie, odchodzi od tej tradycji.

Dzieje się to w momencie, gdy Ukraina pogršża się w nacjonalizmie i gloryfikacji UPA, organizacji, która odpowiada za straszliwš zbrodnię – ludobójstwo na Wołyniu, w polskiej ustawie potraktowane jak jeden z wielu aktów „przemocy, terroru i innych form naruszania praw człowieka".

Trudno namawiać do zmian w prawie pod wpływem Kijowa, który ze zbrodniarzy z UPA czyni bohaterów. Ale można to czynić, kierujšc się troskš o sensownš ocenę przeszłoœci oraz o przyszłe bezpieczeństwo Polski.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL