Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Haszczyński o Orbanie: Nasz człowiek w Budapeszcie

AFP
Podziw dla premiera Węgier jest w naszym kraju wielki. Jednym się wydaje, że jest on oddanym sojusznikiem PiS, inni wierzš, iż jeszcze nieraz wystawi PiS do wiatru.

Po ostatnich słowach Viktora Orbána o uchodŸcach triumfujš ci drudzy. Niesłusznie, podobnie zresztš jak niesłusznie pierwsi pokładajš w nim wielkie nadzieje na zmianę Europy po „naszej myœli".

Cóż powiedział premier Węgier? Zasugerował w wywiadzie dla „Welt am Sonntag", że jego kraj może przystać na relokację uchodŸców. Czyli – punktuje druga frakcja – inaczej niż Polska, która wcišż się broni przed przyjęciem choćby jednego i zapewne zapłaci za to słonš cenę w UE.

Od poczštku debaty uważam, iż powinniœmy przyjšć niewielkš grupę ofiar wojny w Syrii. Dlatego, że to humanitarne, chrzeœcijańskie i potrzebne jako dobry przykład. Władze nie powinny wspierać nieczułoœci i egoizmu, nie mówišc już o ksenofobii.

Przy okazji dałoby to Polsce szansę na pozbycie się łatki najbardziej niechętnego obcym kraju w UE. Tylko szansę, bo wizerunek tworzył się od jesieni 2015 r., jeszcze od czasów PO, i nie zmienił go fakt, że Polska przyjmuje setki tysięcy obcych – imigrantów zarobkowych.

Orbán też najwyraŸniej walczy o zmianę wizerunku swojego kraju. W polskich oczach już się on zmienił – uznano, że premier Węgier właœciwie przyjšł uchodŸców z europejskiego rozdzielnika. A w rzeczywistoœci postawił zaporowe warunki. Zaproponował „nowy system" rozdziału, który polega na tym, że Bruksela siedzi cicho, a my sami sobie wybieramy, kogo chcemy przyjšć.

Przypominam też, że Orbán przeprowadził w 2016 r. referendum dokładnie w tej sprawie. 98 proc. głosujšcych opowiedziało się przeciw ingerencji UE w politykę imigracyjnš Węgier. Nie było odpowiedniej frekwencji, ale władze uznały ten wynik za poparcie dla swoich działań.

Pytanie, czy Orbánowi udało się zmienić wizerunek w Niemczech? Wštpliwe. Kilka dni przed rozmowš z „Welt am Sonntag" udzielił wywiadu tabloidowi „Bild". Padły w nim słowa o „muzułmańskich najeŸdŸcach" – i chyba zrobiły większe wrażenie.

W Polsce podziw dla Orbána w najbliższym czasie nie zmaleje. W dalszej perspektywie jednak Węgry i Polska mogš nie być sojusznikami. Jeżeli w Europie dojdzie do nowego rozdania, to staniemy się wręcz przeciwnikami. Zapowiada to już teraz rozbieżne podejœcie do ochrony flanki wschodniej NATO (Węgry nie biorš udziału), polityki energetycznej i dšżeń autonomicznych w naszym regionie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL