Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Inwestycje

Polska mniej atrakcyjna od Czech

Fotorzepa/
Dobre oceny, które naszej gospodarce wystawiają inwestorzy, osłabia nieprzewidywalność polityki rządu.

Przeszło połowa z 369 firm biorących udział w ankiecie koniunkturalnej Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (AHK), przeprowadzonej z 13 izbami bilateralnymi, wystawiła polskiej gospodarce ocenę zadowalającą. Kolejnych 32,1 proc. przyznało ocenę dobrą. Tylko 13,6 proc. uznało, że gospodarka ma się źle. Jednak oceny są słabsze niż przed rokiem: w ankiecie z 2016 r. złe notowania wystawiło tylko 6,3 proc. badanych, a dobrze oceniło gospodarkę 41,6 proc.

To może być niepokojąca tendencja. Zwłaszcza że w ocenie perspektyw gospodarczych na 2017 r. przeważają pesymiści: na pogorszenie wskazało 23,6 proc. ankietowanych przedsiębiorców, a na poprawę 21,7 proc. Przeszło połowa – 54,6 proc. – uważa jednak, że sytuacja się nie zmieni.

Znowu drudzy

W łącznej ocenie atrakcyjności inwestycyjnej opracowanej przez AHK od lidera rankingu, Czech, dzieli nas niewiele – 0,04 pkt proc. To jednak kolejny rok, w którym znajdujemy się na drugim miejscu, po trzech latach prowadzenia. To także kolejny ranking, w którym atrakcyjność inwestycyjną Polski mocno osłabia brak stabilności społeczno-politycznej i nieprzewidywalność polityki gospodarczej rządu. Ta pierwsza jeszcze w 2015 r. zajmowała w zestawieniu elementów atrakcyjności pozycję szóstą, tymczasem w roku ubiegłym spadła na miejsce 20. A w obecnym jej ocena jeszcze zmalała.

Podobnie jest z przewidywalnością polityki gospodarczej, od ubiegłego roku ocenianą najgorzej. W tym roku jej notowania jeszcze bardziej się pogorszyły.

Rozwój mimo to

Patrząc na zamiary zagranicznych inwestorów, można uznać, że sytuacja nie wygląda jednak źle. Przeszło 28 proc. badanych przewiduje zwiększenie eksportu, ponad 45 proc. deklaruje wzrost zatrudnienia. Blisko jedna trzecia firm zakłada zwiększenie wydatków na inwestycje, podczas gdy zaledwie 14,4 proc. będzie je redukować. To wszystko oznacza, że firmy zagraniczne w Polsce dalej będą się rozwijać.

– Z naszych rozmów z inwestorami wynika, że Polska cały czas jest postrzegana jako atrakcyjna lokalizacja – twierdzi Krzysztof Woźniak, dyrektor Departamentu Bankowości Międzynarodowej HSBC Bank Polska. Na korzyść Polski przemawia chłonny rynek wewnętrzny, położenie umożliwiające rolę bramy do UE, wykształcona siła robocza. Problemem jest jednak rosnąca niepewność co do nagłych zmian w przepisach, podatkach czy sposobie traktowania przedsiębiorców. – Inwestorzy nie lubią niespodzianek i gwałtownych zwrotów akcji, szczególnie takich, które mogą mieć niekorzystny wpływ na ich działalność – mówi Woźniak.

Jak stwierdził obecny na prezentacji badania AHK wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński, zagraniczne inwestycje są bardzo ważne, ale rząd ma wobec nich swoje preferencje. – Zależy nam na inwestycjach, które oparte są na innowacyjności i wiedzy, bazują na wykwalifikowanych pracownikach, tworzą dużą wartość dodaną – powiedział Kwieciński. Podkreślił też duże znaczenie reinwestowania w Polsce zysków.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: a.wozniak@rp.pl

Opinia

Sławomir Majman, dyrektor naczelny Europe Strategic Investments, Kancelaria Dentons

Konkluzją badania atrakcyjności inwestycyjnej jest stabilność na wysokim poziomie, a drugie miejsce za Czechami to nie wynik, którego należałoby się wstydzić. Dobrze, że nasze słabe strony stają się mocnymi: tak kilka lat temu było z infrastrukturą, a teraz dotychczasowa pięta achillesowa inwestowania – procedura zamówień publicznych – znacznie się poprawiła. Tradycyjnie naszą mocną stroną pozostają kadry. Mielibyśmy szanse na przewodzenie w rankingu atrakcyjności regionu, gdyby nie pogorszenie wskaźników stabilności politycznej. Ważne jest jednak to, że nikt nie kwestionuje stabilności polskiej gospodarki. To istotne, że te dwa byty są od siebie oddzielone.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL