Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Internet

Każda szkoła zyska szybki, bezpłatny i bezpieczny internet

123RF
NASK będzie operatorem Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej.

Obecnie internet o przepustowości co najmniej 100 Mb/s ma zaledwie 10 proc. z ponad 30,5 tys. szkół i placówek oświatowych.

Zgodnie z projektem ustawy przygotowanej przez Ministerstwo Cyfryzacji we współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej wszystkie placówki szkolne w Polsce zostaną podłączone do internetu o przepustowości 100 Mb/s. Już w przyszłym roku ma ich być 1,5 tys., a do 2020 r. w ramach Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej (OSE) działać będzie 19,5 tys. takich lokalizacji.

Lekcje offline

Słaby dostęp do sieci to spory problem, który przejawia się w niewielkim wykorzystaniu przez szkoły narzędzi i zasobów cyfrowych w procesie nauczania. OSE ma być jego rozwiązaniem. Państwowy Instytut Badawczy NASK, który od początku funkcjonowania internetu w Polsce prowadzi działalność badawczą, rozwojową, a także analityczną, telekomunikacyjną oraz edukacyjną na rzecz rozwoju społeczeństwa informacyjnego i bezpieczeństwa w internecie, został wybrany na administratora tejże sieci.

– Dostęp do szerokopasmowego internetu w szkole to konieczność, aby zapewnić nauczycielom możliwość poszerzenia edukacji tradycyjnej, podręcznikowej, o nowe narzędzia, techniki i materiały – komentuje dr inż. Wojciech Kamieniecki, dyrektor Instytutu NASK.

Ale – jak zaznacza – jest on też niezbędny do tego, by wprowadzić uczniów w świat internetu i jego zasobów pod opieką doświadczonych przewodników. – Tylko w ten sposób będą mogli poznać wartościowe źródła wiedzy i nauczyć się samodzielnie weryfikować informacje napotkane w sieci. Dziś tej wiedzy i kompetencji uczniom brakuje – zaznacza.

W ramach ogólnopolskich badań, przeprowadzonych przez NASK, zapytano uczniów gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych, jak często nauczyciele wykorzystują internet podczas lekcji. Odpowiedź, która pada najczęściej, to: nigdy. Tak twierdzi niemal 61 proc. ankietowanych w odniesieniu zarówno do lekcji fizyki, jak i chemii.

Również słabo wykorzystanie internetu wypada na zajęciach z matematyki (59,6 proc.), biologii (55,8 proc.) czy wiedzy o społeczeństwie (57,3 proc.). Częściej z internetu korzystają nauczyciele języków obcych i języka polskiego (badania pokazują, że 27,9 proc. uczniów nigdy nie spotkało się z użyciem internetu na zajęciach z języka obcego, a 34,9 proc. na zajęciach z polskiego).

O faktycznych problemach z internetem w szkołach może jednak świadczyć fakt, że co czwarty z pytanych nastolatków zadeklarował, iż nauczyciele nigdy nie korzystają z sieci czy nowych technologii nawet na zajęciach z informatyki (25,1 proc.).

Walka z e-przemocą

Tymczasem, głównie dzięki rozwojowi internetu mobilnego, młodzież już od dawna jest w sieci na stałe. – Dzisiejsi gimnazjaliści deklarują, że samodzielnie zaczęli korzystać z internetu, mając dziewięć–dziesięć lat. 30 proc. nastolatków pozostaje online przez cały czas, niezależnie od zmian miejsca pobytu. 93,4 proc. codziennie korzysta z internetu w domu – wylicza dyrektor NASK.

Badania instytutu pokazują, że młodzież uznaje internet za pożyteczne narzędzie, pomocne w nauce. Z sieci – w trakcie odrabiania prac domowych – korzysta większość uczniów. Codziennie robi tak prawie 37 proc. nastolatków, a 43 proc. kilka razy w tygodniu. Codzienne poszukiwanie w sieci materiałów poszerzających wiedzę potrzebną do szkoły deklaruje 24 proc., a kilka razy w tygodniu robi to 40,6 proc.

Częste przebywanie online młodych ludzi to jednak również realne zagrożenia. Wśród aktualnych priorytetów edukacyjnych Komisji Europejskiej znajduje się edukacja na rzecz bezpieczeństwa w internecie i odpowiedzialnego korzystania z mediów społecznościowych. Dlatego NASK i o tę kwestię zapytał uczniów.

Wśród odpowiedzi na pytanie o negatywne zjawiska w sieci najczęściej pojawia się cyberprzemoc. Najczęstszymi, obserwowanymi przez młodzież negatywnymi zjawiskami, są: wyzywanie (59,7 proc. deklaruje że było świadkiem takiego zachowania) oraz poniżanie i ośmieszanie (58,1 proc.). Rozpowszechnianie kompromitujących materiałów na temat innych osób zauważyła aż 1/3 badanych. Na straszenie rówieśników uwagę zwróciło kolejnych 34 proc., a na szantażowanie online – niemal 1/5 ankietowanych. Dość częste są także próby podszywania się pod inne osoby (40,5 proc.).

– Edukacja szkolna ma też do odegrania rolę w redukowaniu zagrożeń. Pracując na co dzień w internecie z nauczycielami, uczniowie łatwiej przyswajają sobie zasady bezpieczeństwa oraz dobrych obyczajów w sieci. Współpraca z nauczycielami być może wpoi uczniom wzorce prawidłowego reagowania na niepożądane zjawiska. Dziś tylko 19 proc. badanych deklaruje powiadomienie o incydencie rodziców, a bardzo niewielki odsetek poinformował o takim przypadku nauczyciela – wylicza dyrektor Kamieniecki.

Program OSE ma zagwarantować, że dostęp do internetu o wysokich parametrach w szkołach nie będzie uzależniony od sytuacji materialnej gminy lub od tego, czy w okolicy istnieje rozbudowana infrastruktura telekomunikacyjna czy nie. OSE ma być ogólnodostępna i bezpłatna. Założenie jest takie, że dzieci we wszystkich szkołach w naszym kraju będą miały zapewnione równe możliwości korzystania pod opieką nauczycieli z technologii, które poza szkołą są codziennością. Wszystkie sieci szkolne będą miały możliwość udostępniania uczniom internetu przez Wi-Fi do wykorzystywania na smartfonach.

Finansowanie Ogólnopolskiej sieci edukacyjnej

Budowa i funkcjonowanie OSE – w ciągu dziesięciu lat – będzie kosztować budżet państwa około 1,66 mld zł. Kwota ta może zostać jednak zredukowana do około 1,32 mld zł. Stanie się tak, jeśli uda się wykorzystać w odpowiedni sposób część pieniędzy z programu operacyjnego „Polska cyfrowa". W 2018 r. dotacja dla NASK na potrzeby OSE ma wynieść 74 mln zł. W kolejnym roku sięgnie ona już 238 mln zł, zaś w 2020 r. – 201 mln zł. Zakłada się, że w latach 2021–2027 nakłady sięgną już 164 mln zł rocznie.

Szkoły korzystające z Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej nie będą płacić za internet, chyba że zamówią usługę szybszą niż 100 Mb/s. Współpraca z operatorami telekomunikacyjnymi będzie generować jednak po stronie NASK spore koszty. Ministerstwo Cyfryzacji przewiduje, że mali i średni operatorzy z tytułu współpracy z operatorem OSE uzyskają w ciągu dekady około 585 mln zł. NASK ma bowiem płacić za dostęp do istniejącej infrastruktury operatorów, a czasem też za usługi wykonywane z jej wykorzystaniem. Część środków z tych opłat zostanie jednak skierowana na dalsze inwestycje w infrastrukturę telekomunikacyjną. Wedle zapewnienia resortu cyfryzacji przyczyni się to do wzrostu dynamiki PKB. Co ważne, prywatni dostawcy będą zobligowani do współpracy z NASK, o ile instytut zwróci się z takim wnioskiem. Operatorzy będą mieli dwa tygodnie (od otrzymania wniosku) na przedstawienie oferty dostępu do własnej sieci. W przypadku braku porozumienia co do warunków kooperacji, do akcji wkraczać będzie Urząd Komunikacji Elektronicznej. Decyzja administracyjna UKE zastąpi w takim wypadku umowę.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL