Oszuści na Facebooku - problem firm i klientów

aktualizacja: 10.01.2017, 18:57
Foto: Fotorzepa/Piotr Nowak, 123RF

Obiecując atrakcyjne nagrody, naciągacze zachęcają do wysyłania drogich esemesów lub przelewów. Odzyskanie pieniędzy bywa trudne.

REDAKCJA POLECA

Na Facebooku pojawił się fanpage, udający oficjalny profil Roberta Lewandowskiego. Piłkarz miał rzekomo oddawać wybranemu szczęśliwcowi swój samochód. Administrator kontaktował się ze „zwycięzcami" przez wiadomości prywatne, prosząc o dokonanie przelewu na 200 zł „w celu potwierdzenia danych". Strona w dwa zyskała 5 tys. polubień, ale szybko została zlikwidowana. Podobnie działa wiele firm i osób, które pod przykrywką konkursu chcą zarobić.

Zwabieni na sukces

Zwykle oszuści oferują atrakcyjne nagrody. Zadanie konkursowe jest proste: wystarczy polubić stronę, zaprosić znajomych, udostępnić post, podać numer telefonu. Dzięki temu konkurs dociera do kolejnych ofiar. Ogłaszając wynik, naciągacze podają linki do profilów „zwycięzców" na FB. Wśród nich znajduje się specjalny link do profilu osoby, która aktualnie jest zalogowana – w ten sposób każdy uczestnik sądzi, że wygrał. Aby odebrać nagrodę, musi np. wysłać SMS i otrzymany w odpowiedzi kod podać na specjalnej stronie. Teoretycznie ma to służyć weryfikacji danych – w praktyce jest zamówieniem usługi premium. Zwykle drogiej, ale mało przydatnej, np. horoskopu lub porady wróżki. Informacje o zamawianej usłudze można znaleźć na stronie, na której wpisuje się kod – małą i słabo widoczną czcionką. Obiecywana nagroda zwykle nie trafia do uczestnika.

Co na to prawo

– Przedsiębiorca sprzedający usługę na odległość powinien poinformować konsumenta o istotnych elementach umowy czytelnie, jasno i zrozumiale, na trwałym nośniku (np. na papierze lub mailem) – zauważa Piotr Skołubowicz z kancelarii Affre i Wspólnicy. – Przed zawarciem umowy konsument musi wyraźnie potwierdzić, że wie o odpłatności usługi. Jeżeli nie otrzyma odpowiednio przedstawionej informacji, umowa nie zostaje zawarta, a wszelkie płatności naliczane są bezprawnie.

Pomóc mogą rzecznik konsumentów, prezes UOKiK, policja i prokuratura. Urząd Komunikacji Elektronicznej prowadzi wykaz numerów usług o podwyższonej opłacie informujący, jaka firma świadczy usługi dla podanego numeru i ile kosztują. Organy ścigania mogą też ustalić tożsamość oszusta po adresie IP.

Choć prawo jest po stronie konsumenta, faktyczne odzyskanie pieniędzy może być trudne – uważa Piotr Skołubowicz. – Dlatego lepiej z góry zabezpieczyć się przed obciążeniem konta. U każdego operatora można nieodpłatnie zablokować możliwość korzystania z usług premium – dodaje.

Czasem naciągacze udają też firmy. Przykładowo pod koniec zeszłego roku pojawił się konkurs „Media Expert – Czyszczenie magazynów". – Jeżeli oszust podszywa się pod innego przedsiębiorcę, popełnia czyn nieuczciwej konkurencji. Oszukany podmiot może domagać się w sądzie zaprzestania takich działań, usunięcia ich skutków oraz wydania korzyści, które oszust w ten sposób uzyskał – radzi Piotr Skołubowicz.

Opinia dla "Rz"

Janusz Jakubowski, radca prawny z kancelarii Jakubowski Pluta i Wspólnicy

Niestety, polskie prawo jest ubogie w przepisy które można by zastosować w tej sytuacji. Jako pełnomocnicy Media Expert złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa z art 286 § 1 kodeksu karnego, ale z uwagi na to, że nasz Klient nie jest podmiotem bezpośrednio poszkodowanym mogliśmy tego dokonać jedynie w oparciu o przepis art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego, czyli wykonując społeczny obowiązek zawiadomienia prokuratury lub Policji. Choć przepisy karne ustawy Prawo własności przemysłowej nie typizują przestępstwa polegającego wykorzystaniu znaków towarowych do podobnych oszustw, to znak Media Expert jest jednocześnie utworem, a więc zachowanie sprawców wyczerpuje znamiona czynu z art. 116 ust. 1 i 117 ust. 1 prawa autorskiego, co dało nam podstawy do złożenia wniosku o ściganie. Mamy nadzieje, że pozwoli to wykryć sprawców, gdyż bez pomocy prokuratury możemy jedynie ustalić jaka firma zarejestrowała numer, na który miały być wysyłane SMSy o podwyższonej opłacie. Jeśli się to uda, nie wykluczamy dochodzenia roszczeń odszkodowawczych i z tytułu czynu nieuczciwej konkurencji. We współpracy z Media Expert udzielimy też pomocy prawnej osobom pokrzywdzonym - w ramach walki z tego typu naciągaczami.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE