Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Józef Czapski: Świadek z nieludzkiej ziemi

1896–1993
Rzeczpospolita, Darek Golik
Dokładnie 25 lat temu, 12 stycznia 1993 r., w podparyskim Maisons-Laffitte zmarł Józef Czapski: pisarz, malarz, major Wojska Polskiego. Jeden z najważniejszych współpracowników paryskiej „Kultury".

Po 17 wrzeœnia 1939 Czapski dostał się do sowieckiej niewoli, z której wydostał się na mocy układu Sikorski-Majski. Trafił do powstajšcej w Zwišzku Sowieckim Armii Polskiej. Na polecenie gen. Andersa podróżował po Rosji, szukajšc zaginionych, a jak się okaże póŸniej, wiosnš 1943 – rozstrzelanych oficerów. Doœwiadczenia te opisał w ksišżkach „Wspomnienia starobielskie" i „Na nieludzkiej ziemi".

– Czapski obnażył istotę systemu sowieckiego, która sprowadzała się nie tyle do zabijania, ile do towarzyszšcego zbrodni kłamstwa – mówi prof. Rafał Habielski, historyk z Uniwersytetu Warszawskiego. – Dotarł do wysokich rangš oficerów NKWD, którzy rozmawiali z nim na Łubiance twarzš w twarz, kłamišc, że nic nie wiedzš. Tak rozpoczęła się historia kłamstwa katyńskiego – dodaje historyk.

Wraz z armiš Andersa mjr Czapski opuœcił nieludzkš ziemię. Przeszedł cały szlak, przez Bliski Wschód aż do Włoch. Po wojnie osiadł w Paryżu, poczštkowo jako szef placówki Korpusu we Francji; równoczeœnie angażował się w działalnoœć „Kultury" i Instytutu Literackiego.

Na przełomie lat 40. i 50. wygłaszał odczyty o Katyniu w USA. Przy okazji nawišzywał kontakty, zbierał prenumeraty. Miał dar nawišzywania przyjaŸni i kontaktów, być może brało się to stšd, że sam był bardzo życzliwy i z sympatiš odnosił się do ludzi.

Zofia Hertz w wywiadzie rzece „Była raz Kultura" wspominała też o ujmujšcej niezdarnoœci i roztargnieniu Czapskiego: „Zdarzało się w Rzymie, że szedł do parku, siadał na ławce, czytajšc ksišżkę, a po jakimœ czasie wstawał i odchodził, po czym okazywało się, że koło ławki zostawił teczkę z napisem ťtajneŤ, gdyż były w niej ważne papiery. Włoch, który jš znalazł, odnosił mu jš. To się zdarzyć mogło tylko Józiowi!".    —Łukasz Lubański

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL