Historia

"Czy przepraszać za Wołyń?". Co mówią Ukraińcy?

Tu była wieś Ostrówki
Fotorzepa/ Piotr Kowalczyk
"Kiyv Post", największa wychodząca na Ukrainie gazeta anglojęzyczna, publikuje na swojej stronie internetowej wypowiedzi osób, które spytano o to, czy Ukraina powinna przeprosić Polskę za rzeź wołyńską.

Prawnik Konstantin Woznickij na tak zadane pytanie odpowiada, że "przeprosiny powinny być dwustronne", tak aby po nich "oba narody mogły sobie przebaczyć wszystko, co stało się w czasie wojny, otworzyć nową kartę (stosunków) i zacząć rozwijać się razem". - Ale, mówiąc szczerze, jest wiele pilniejszych kwestii na Ukrainie obecnie, takich jak poprawa sytuacji gospodarczej, podniesienie płac nauczycieli i walka z korupcją - dodaje.

Czytaj także: Ile można zaprzeczać ludobójstwu na Wołyniu

Sportowiec Igor Tapakow przekonuje z kolei, że "Ukraina nie powinna przepraszać". - To nasza historia, nie zmienimy jej. Dziś nie powinniśmy się na tym skupiać, trzeba pójść dalej i traktować to jako fakt historyczny. Jeśli znów zaczniemy o tym mówić, to tylko pogorszy stosunki polsko-rosyjskie. Nie winimy dziś Niemców za błędy, które ich przodkowie popełnili w czasie II wojny światowej. Ale, stosując tę logikę (ws. Wołynia - red.), czy cały świat powinien dziś nienawidzić Niemców? - pyta.

Innego zdania są studenci - Anton Martynos i Anastazja Mołyboga. Ten pierwszy mówi, że "nie można po prostu odmówić wzięcia na siebie odpowiedzialności, albo przyznać się do winy, gdy mowa o takich wydarzeniach jak masakry". - Oczywiście, słowa to za mało, nasz rząd powinien podjąć poważniejsze kroki. Nie chodzi nawet o publiczne przeprosiny Polaków, ale, jak sądzę, bardziej o podpisanie umów o współpracy między obydwoma krajami. Jesteśmy w końcu sąsiadami - mówi.

Z kolei Mołyboga zwraca uwagę, że Polska nie oczekuje żadnych rekompensat finansowych. - Więc czemu nie uznamy tego powszechnie znanego faktu i nie okażemy szacunku Polakom? A nawet gdybyśmy mieli zapłacić - warto to zrobić. Nie ma sensu zaprzeczać wszystkiemu i mówić, że to było dawno - ocenia.

- Do wszystkich złych uczynków trzeba się przyznać i przeprosić za nie. Jeśli rząd przyzna się do winy, nie zrobi nikomu krzywdy. Oczywiście, mogą być tego konsekwencje - dobre i złe. Polityka jest dość nieprzewidywalna - mówi Olena Zacharowa, geolog.

 

Źródło: kiyvpost.com

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL