Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Gospodarka

Szczyt G20 rzucił cień na światowe giełdy

Amerykanski sekretarz skarbu Steven Mnuchin na szczycie G20
AFP
Większoœć giełd w Europie i Azji rozpoczęła tydzień od spadków, które łšczono z zakończonym w sobotę po południu szczytem Grupy 20.

Zwrot G20 w kierunku protekcjonizmu uderzył w notowania akcji i kurs dolara- komentowała poniedziałkowe spadki na giełdach agencja Reuters przypisujšc je wynikom dwudniowego spotkania szefów finansów i banków centralnych Grupy 20 (czyli 19 państw - największych gospodarek œwiata i Unii Europejskiej).

– Czy już się kończy liberalny ład w œwiatowym handlu? - zastanawia się serwis BBC News ilustrujšc wypowiedzi ekspertów zdjęciem ze spotkania prezydenta USA, Donalda Trumpa w Michigan- na tle wielkiego plakatu „ Buy American - Hire American" (co można przetłumaczyć jako Kupujesz amerykańskie - dajesz pracę w Ameryce).

Jak już pisaliœmy, w końcowym komunikacie ze szczytu w niemieckim Baden-Baden zabrakło znanej z poprzednich lat deklaracji, w której bogate państwa sprzeciwiały się wszelkim formom protekcjonizmu. W medialnych relacjach ze szczytu mniej lub bardziej otwarcie pisano, że ten symptomatyczny brak był efektem nacisków Stanów Zjednoczonych.

Według Reutersa, chociaż na deklarację potępiajšcš protekcjonizm mocno naciskali szefowie finansów Francji i Chin, to wygrało stanowisko delegacji USA zgłaszane w nieoficjalnych rozmowach w kuluarach. Amerykanie mieli stwierdzić, że nie mogš dłużej godzić się na tak jednoznaczne potępianie protekcjonizmu. Tym bardziej, że prezydent Donald Trump w swojej kampanii wyborczej wspominał o możliwoœci nałożenia ceł na import towarów z Chin i Meksyku i groził wystšpieniem z Północnoamerykańskiej Strefy Wolnego Handlu (NAFTA), jeœli nie zostanš wprowadzone tam zmiany korzystne dla USA. Nie krył też, że jest bardziej zwolennikiem dwustronnych umów handlowych (w których Stany Zjednoczone sš w stanie praktycznie wszystkim narzucić swoje warunki) niż wielostronnych porozumień.

W rezultacie w końcowym komunikacie G20 znalazło się jedynie ogólnikowe zapewnienie, że œwiatowy handel przyczynia się do wzrostu globalnej gospodarki i gospodarek poszczególnych krajów- co powtarzał też na zakończenie szczytu jego gospodarz, minister finansów Niemiec, Wolfgang Schaeuble. Zapewniał, że współpraca G20 została raczej wzmocniona a obrady były sukcesem, mimo nierozwišzanego sporu handlowego z USA. Ważniejsze okazało się to drugie, czyli narastajšce zagrożenie protekcjonizmem.

- Skoro największa gospodarka w œwiecie przymierza się do wzniesienia znaczšcych barier w wymianie handlowej, to nic dziwnego, że roœnie niepokój inwestorów- komentowała dla Reutersa Ipek Ozkardeskaya, starszy analityk rynków w London Capital Group. Ten niepokój nasila fakt, że stanowisko nowej administracji USA może znaleŸć naœladowców w innych krajach, choćby we Francji, gdzie kandydujšca na prezydenta Marine Le Pen i jej Front Narodowy odrzucajš międzynarodowe umowy handlowe jak CETA i TTIP, zamiast nich lansujšc „inteligentny protekcjonizm" połšczony ze wsparciem krajowych producentów.

BBC News zwraca uwagę, że pomimo dotychczasowego liberalnego ładu w œwiatowym handlu, nie był on bynajmniej wolny od protekcjonizmu. Według statystyk CEPR, w latach 2008-2016 członkowie G20 wprowadzili tysišce praktyk chronišcych ich rynki. Rekordzistš były USA, gdzie liczba działań protekcjonistycznych przekroczyła tysišc. W pierwszej trójce znalazły się też Indie i Rosja (prawie 600 praktyk). Kolejne miejsca zajmujš Argentyna, Brazylia i Niemcy, które na koncie majš ok. 300 działań protekcjonistycznych w ostatnich latach.

Co oznacza, że wczeœniejsze deklaracje o powstrzymywaniu się od „wszelkich form protekcjonizmu" były nieco gołosłowne.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL