Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Giełda

Pierwsza sesja z MiFID II za nami. Emocji nie brakowało

Bloomberg
Zazwyczaj to notowania indeksów giełdowych budzš największe zainteresowanie uczestników rynku. W œrodę wszyscy jednak skupili się na tym, jak nasze instytucje poradziły sobie z unijnš regulacjš MiFID II.

Œrodowa sesja była pierwszš w 2018 r. We wtorek bowiem handlu nie było. Instytucje naszego rynku mogły się więc przygotować do nowej regulacyjnej rzeczywistoœci narzuconej przez unijnš dyrektywę MiFID II, która zaczęła obowišzywać 3 stycznia.

-  MiFID II nakłada na podmioty rynku kapitałowego nowe obowišzki w kontekœcie ochrony inwestorów, wymogów informacyjnych i technologicznych czy struktury rynków. Czas na implementację tej bardzo złożonej dyrektywy wraz ze wspierajšcym jš rozporzšdzeniem MiFIR oraz aktami wykonawczymi nie był długi. Domy maklerskie oraz pozostali uczestnicy rynku kapitałowego wykonali w ostatnich miesišcach gigantycznš pracę, aby dobrze przygotować się do spełnienia wymogów nowych regulacji. Dla Polski i całej Unii Europejskiej stanowi to kolejny krok do ujednolicenia rynku usług finansowych i zapewnienia większej ochrony inwestorów na rynkach kapitałowych – mówi Michał Cieciórski, wiceprezes GPW. Reakcje inwestorów indywidualnych œwiadczyć mogš jednak o tym, że nowe otwarcie nieco zaskoczyło szeroko rozumiany rynek.

Jednym z największych zaskoczeń rynkowych było wprowadzenie nowych minimalnych kroków notowań. Zależš one już nie tylko od ceny akcji, tak jak to było wczeœniej, ale także płynnoœci (każda spółka została przypisana przez GPW do konkretnej grupy płynnoœci). Przykładowo dla największych spółek, których cena mieœci się w przedziale 50–100 zł, minimalny krok notowań wynosi 2 gr. W przypadku gdy cena akcji przekracza 100 zł, krok notowań został ustalony na 5 gr. W przypadku innych spółek, których cena oscyluje w przedziale 50–100 zł, minimalny krok notowań waha się od 5 do 50 gr, w zależnoœci od płynnoœci. Wišzało się to też m.in. z dostosowaniem i zmianami kursów odniesienia dla akcji niektórych spółek, co dla wielu inwestorów nie do końca było zrozumiałe i zaraz po starcie notowań budziło konsternację. Inna sprawa, że i systemy niektórych biur maklerskich mogłyby być lepiej przygotowanš na tę zmianę i „z automatu" podpowiadać, czy dane zlecenie można wprowadzić do arkusza, a jeœli nie to jaka powinna być właœciwa cena.

Na tym jednak nie koniec. Częœć inwestorów zaskoczona była także zmianami w składaniu zleceń z wielkoœciš ujawnionš. Służš one przede wszystkim inwestorom z zamożniejszymi portfelami, którzy nie chcš aby w arkuszu zleceń widziano całkowitš kwotę i wolumen ich dyspozycji. Teraz aby móc skorzystać z tego typu zleceń ich wartoœć musi wynosić co najmniej 50 tys. zł, co dla częœci obserwatorów jest największym problemem zwišzanym z MiFID II.

Nowoœci, które czekały na inwestorów 3 stycznia było jednak więcej. To także informacje o zawartych transakcjach. Częœć biur maklerskich postawiła na rozwišzania, które dajš możliwoœć podglšdu do informacji o zawartych transakcjach, poprzez zalogowanie się na rachunek maklerski. Istnieje także możliwoœć dostawania tego typu potwierdzenia (po każdej transakcji) na adres mailowy, a nawet listownie. W tej ostatniej opcji trzeba się jednak liczyć z tym, że broker będzie pobierał od nas większe opłaty za prowadzenie rachunku.

Inna sprawa to koniecznoœć odnowienia ankiety MiFID. Ma ona na celu sprawdzenie wiedzy i poziomu akceptowalnego ryzyka przez inwestorów. Wszystko po to, aby broker mógł oferować nam produkty możliwie najlepiej dopasowane do naszych potrzeb.

Częœć inwestorów skarżyła się także, że w poczštkowych fragmentach sesji na platformach maklerskich notowania były wyœwietlane z błędami. Z jednej strony mogło to mieć m.in. zwišzek ze wspomnianymi wczeœniej nowymi krokami notowań (zmieniły się ceny odniesienia dla niektórych instrumentów) z drugiej strony trzeba też pamiętać, że MiFID II to ogromne przedsięwzięcie nie tylko regulacyjne, ale także i informatyczne m.in. dla domów maklerskich. To zawsze niesie ze sobš ryzyko błędów, szczególnie pierwszego dnia funkcjonowania nowych zasad.

Tak było chociażby, kiedy uruchamiany był system UTP. Pierwszego dnia wiele osób równie narzekało na zmiany i błędy w funkcjonalnoœciach systemów biur maklerskich. Wtedy jednak kurz szybko opadł i dziœ już mało kto pamięta o pojedynczych problemach. Pozostaje mieć nadzieję, że tak samo będzie i tym razem.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL