Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Giełda

Rodzinny biznes umacnia się na GPW

123RF
Niemal co pišta ze spółek notowanych na warszawskiej giełdzie to rodzinne przedsięwzięcie. Ich udział powinien wkrótce wzrosnšć na fali zmian pokoleniowych w firmach założonych w latach 80 i 90. XX wieku.

- Rodzinnoœć sprzyja rozwojowi firm - przekonuje Katarzyna Gierczak-Grupińska, prezes Fundacji Firmy Rodzinne (FFR), która wraz z Giełdš Papierów Wartoœciowych w Warszawie jest patronem raportu „Rodzinny biznes na giełdzie” przygotowanego przez firmę audytorsko- doradczš Grant Thornton. Raport podsumowujšcy rezultaty analizy notowanych na GPW familijnych spółek (ich liczbę, wyniki, kapitalizację w latach 2012-2016) wykazał, że podobnie jak w całej gospodarce, także na rynku kapitałowym rodzinne firmy sš liczšcym się graczem.

Według danych Grant Thornton, w latach 2012-16 na GPW weszło 77 spółek spełniajšcych kryteria rodzinnoœci - to jedna czwarta wszystkich debiutów w tym czasie. W rezultacie na koniec 2016 r., na warszawskiej giełdzie inwestorzy mieli już do wyboru 176 familijnych firm (większoœć, bo 94 na rynku NewConnect). A to oznacza, że niemal co pišta spółka na GPW była rodzinnym przedsięwzięciem, czyli takim, w którym rodzina miała znaczšcy pakiet akcji oraz istotny wpływ na zarzšdzanie i strategię firmy.

Wycena za miliardy złotych

Wœród familijnych spółek na GPW sš przedstawiciele większoœci branż, w tym tak znane firmy jak Cyfrowy Polsat, Comarch, Colian Holding, Neuca, Impel i Selena. - Rynkowa wartoœć biznesu rodzinnego na giełdzie liczona jest już w dziesištkach miliardów złotych – zwraca uwagę Marek Dietl, prezes GPW, a jego opinię potwierdzajš dane raportu. Według nich, kapitalizacja firm rodzinnych na GPW na koniec 2016 r. sięgała 33,5 mld zł, co oznacza 26 proc. œrednio roczne tempo wzrostu wyceny od 2012 roku, a więc czterokrotnie szybsze niż w przypadku pozostałych firm (5,7 proc. œrednio w roku).

Jak zaznacza Katarzyna Gierczak-Grupińska, podobnš prawidłowoœć widać nie tylko w Polsce, ale również w indeksach firm rodzinnych na giełdzie w Niemczech (DAXplus Family 30) oraz na europejskiej platformie Euronext, która wyodrębnia indeks spółek rodzinnych ENFAM. - Przyczyn takiego stanu rzeczy należy dopatrywać się w długoterminowej strategii firm o rodzinnym akcjonariacie i nierzadko również rodzinnym zarzšdzie - twierdzi szefowa FFR. - Majšc za priorytet zachowanie dziedzictwa wczeœniejszych pokoleń, zarzšdy takich spółek będš podejmować znacznie mniej ryzykowne decyzje, odpuszczajšc częœć okazji rynkowych. W obliczu załamania koniunktury okazuje się to jednak zbawienne dla wartoœci przedsiębiorstw - dodaje Gierczak- Grupińska.

Pomysł na sukcesję

Zdaniem autorów raportu, najbliższe lata powinny przynieœć więcej okazji do inwestycji w rodzinne firmy na GPW. Tym bardziej, że dla częœci familijnych biznesów wejœcie na giełdę może się stać dobrym sposobem na sukcesję pokoleniowš. Jak przypomina Marek Dietl, w Polsce nadchodzi teraz fala dużych zmian w firmach zarzšdzanych przez rodziny założycieli. - Giełda oferuje im możliwoœć uporzšdkowania kwestii zwišzanych z sukcesjš i może być jednym z najdogodniejszych, bo elastycznych sposobów zmian właœcicielskich - podkreœla prezes GPW. Przypomina, że wprowadzajšc spółkę na giełdę właœciciel może zachować nad niš kontrolę, a status spółki publicznej pozwala też na rynkowš wycenę biznesu.

A ten ma swojš specyfikę - w tym duże zaangażowanie właœcicieli (zwłaszcza gdy to oni założyli firmę), którzy często chcš zachować kontrolę nad swoim firmowym „dzieckiem”.

Jak wynika z opublikowanej w minionym roku analizy dr. Pawła Perza z Politechniki Rzeszowskiej, który przeanalizował oferty publiczne spółek, w tym 49 rodzinnych firm, debiutujšcych w latach 2013-15, że właœciciele familijnych biznesów z reguły zasiadajš w ich zarzšdach i radach nadzorczych i niechętnie pozbywajš się akcji swoich firm. Wœród 49 analizowanych spółek jedynie cztery nie miały w zarzšdzie członka rodziny właœcicieli. Z analizy wynika też, że giełdowy debiut rodzinnej firmy daje zwykle mniejszy zysk niż debiuty „zwykłych” spółek. Analiza Grant Thornton wykazuje jednak, że w dłuższym okresie akcje rodzinnych biznesów dajš zarobić więcej, choć sš wyjštki od tej reguły. Andrzej Nartowski, emerytowany prezes Polskiego Instytutu Dyrektorów, zwraca uwagę, by unikać spółek nie stosujšcych dobrych praktyk corporate governance. Rodzinnoœć nie daje gwarancji ich przestrzegania, czego przykładem był Farmacol, założony i kontrolowany przez rodzinę Olszewskich. Jak przypomina Andrzej Nartowski, spółka, którš Olszewscy przed rokiem wycofali z giełdy była wprawdzie dochodowa, ale ani nie płaciła dywidendy, ani płacić jej nie zamierzała, nie dbała o komunikację z rynkiem, nie miała corporate governance, nie stosowała wielu dobrych praktyk, a w radzie nadzorczej zasiadali tłumnie członkowie rodziny panujšcej.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL