Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Gaz

UOKiK kontra Gazprom. Czy uda się zablokować Nord Stream 2?

Bloomberg
UOKiK zarzuca Gazpromowi i pięciu firmom, że mimo niedawnego wycofania wniosku dotyczšcego wspólnej realizacji kontrowersyjnej inwestycji, nadal przy niej współpracujš.

UOKiK wszczšł postępowanie przeciw Gazpromowi i pięciu międzynarodowym podmiotom (Engie, Uniper, OMV, Shell i Wintershall) wspierajšcym budowę gazocišgu Nord Stream 2. W efekcie ich działań może dojœć do ograniczenia konkurencji na europejskim rynku gazu. UOKiK podejrzewa, że firmy, mimo niedawnego wycofania wniosku dotyczšcego wspólnej realizacji kontrowersyjnej inwestycji, nadal przy niej współpracujš finansujšc to przedsięwzięcie.

- Dwa lata temu spółka, która miała zajšć się budowš gazocišgu Nord Stream 2, nie otrzymała od nas zgody na tę transakcję. Niestety jak wykazało postępowanie wyjaœniajšce, mimo naszego sprzeciwu, podmioty zdecydowały się na finansowanie tego projektu. Może to oznaczać złamanie prawa antymonopolowego i dlatego stawiamy zarzuty Gazpromowi oraz pięciu innym podmiotom - tłumaczy Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Dodaje, że z dokumentów zebranych przez UOKiK oraz dokonanych analiz wynika, że Gazprom i międzynarodowe firmy nadal współpracujš i tym samym umacniajš swojš dominujšca pozycję na europejskim rynku gazu.

Urzšd zarzuty postawił firmom pod koniec kwietnia. Wszyscy potwierdzili odebranie stosownych dokumentów.

- Teraz majš 21 dni na ustosunkowanie się do postawionych im zarzutów. W kolejnym kroku może dojœć do umorzenia sprawy lub wydania decyzji - twierdzi Michał Holeksa, wiceprezes UOKiK.

Jeœli zapadanie decyzja o naruszeniu zakazu dokonania koncentracji, wówczas UOKiK może nałożyć na uczestników nieformalnego konsorcjum karę w wysokoœci 10 proc. ich œwiatowego rocznego obrotu. Poza tym może nakazać np. zbycie całoœci lub częœci majštku firmy, udziałów lub akcji zapewniajšcych kontrolę nad przedsiębiorcš, a także rozwišzanie spółki, nad którš przedsiębiorcy sprawujš wspólnš kontrolę. Jeœli firmy nie podporzšdkujš się decyzji UOKiK, wówczas dodatkowo może być na nich nałożona kolejna kara w wysokoœci 10 tys. euro dziennie.

Kto tworzy Nord Stream 2

Nord Stream 2 to projekt Gazpromu oraz jego zachodnich partnerów z Niemiec, Austrii, Francji oraz Holandii. Dwie nowe nitki gazocišgu na dnie Bałtyku z Rosji do Niemiec miały dostarczać do 55 mld m3 gazu rocznie co dawałoby rekordowš moc całego Nord Stream - 110 mld m3 rocznie.

Uczestnicy przedsięwzięcia planowali założenie spółki, która miała się zajšć rozbudowš gazocišgu. W spółce Gazprom miałby 50 proc. udziałów, a austriacki OMV, niemieckie Wintershell i Uniper, francuski Engie, oraz Shell — po 10 proc.

Kraje przez których strefy ekonomiczne przejdzie trasa gazocišgu (Niemcy, Szwecja, Dania i Finlandia), muszš ocenić projekt i podzielić się tymi informacjami z sšsiadami, których œrodowisku może zagrozić budowa i eksploatacja gazocišgu. Chodzi tu o siebie nawzajem oraz o Polskę i republiki bałtyckie.

Aby spółka mogła powstać potrzebna więc była zgoda odpowiednich urzędów także z Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Wiosnš 2016 r wniosek o wydanie pozwolenia na utworzenie spółki joint venture Nord Stream 2 AG trafił m.in do polskiego UOKiK.

Gazprom nie wierzył w polskie "nie"

Gazprom był pewien swego. Jens Miller rzeczniki spółki Nord Stream 2 AG oœwiadczył, że Polska i republiki bałtyckie „nie zdołajš zablokować projektu tylko dlatego, że nie chcš, by był realizowany". Szef rady dyrektorów Gazpromu Wiktor Zubkow nie miał wštpliwoœci, że projekt Nord Stream 2 dostanie zgodę Polski.

W połowie lipca 2016 r okazało się, że polski urzšd wydał decyzję negatywnš. UOKiK przedstawił 19 lipca swoje zarzuty wobec utworzeniu join venture majšcego na celu budowę Nord Stream 2.

Strona polska podnosiła, że rozbudowa gazocišgu bije w konkurencyjnoœć rynku gazu, na którym Gazprom już ma pozycję dominujšcš (31 proc. rynku w 2015 r - red). Gazocišg miałby zostać powiększony do mocy przesyłowej 110 mld m3 gazu rocznie. To dwie trzecie tego co Gazprom w 2015 r sprzedał na rynku europejskim. Nord Stream 2 praktycznie oznacza koniec tranzytu gazu w Rosji do Europy Zachodniej przez Ukrainę.

Szczegółowych zarzutów UOKiK nie upublicznił. Wiadomo, że urzšd zasięgnšł opinii tak importerów gazu działajšcych na polskim rynku, jak i podmiotów handlujšcych tym surowcem.

Konsekwencjš polskiej decyzji było to, że spółka Nord Stream-2 AG ma jednego udziałowca - Gazprom. Zachodnie firmy nie mogš bezpoœrednio finansować inwestycji szacowanej na 9,5 mld euro. Strony musiały znaleŸć inny sposób. W kwietniu 2017 r Nord Stream 2 AG (w całoœci należy do Gazpromu) oraz Engie (Francja), OMV (Austria), Royal Dutch Shell (Holandia), Uniper i Wintershall (Niemcy) podpisały porozumienie o współfinansowaniu Nord Stream-2.

„Pięć europejskich koncernów zobowišzuje się udostępnić długoterminowe finansowanie 50 proc. wartoœci projektu, który na dziœ oceniany jest na 9,5 mld euro. Wkład każdego koncernu wyniesie 950 mln euro. Jedynym akcjonariuszem spółki Nord Stream AG pozostanie Gazprom".

W minionym roku pięć zachodnich firm wsparło Gazprom pożyczkami po 324 mln euro - każda czyli w sumie 1,62 mld euro. W tym roku większe zaangażowanie ograniczajš nowe amerykańskie sankcje. Zachodnie firmy, które będš finansować rosyjskie projekty gazowe ryzykujš utratę amerykańskiego rynku - tak finansowania tam jak i biznesu w miejscowymi koncernami.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL