Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Forum Ekonomiczne

Polska może stać się centrum FinTechu

Polacy są gotowi na nowe, innowacyjne rozwiązania w sektorze finansowym – przekonywał podczas debaty w Krynicy Sławomir Lachowski (w środku), dyrektor zarządzający w SL Consulting.
Fotorzepa, Piotr Guzik
Wielka Brytania jest europejskim centrum FinTechu. Po deklaracji Brytyjczyków o wystąpieniu z UE wiele innowacyjnych firm może opuścić Wyspy. Polska ma szansę to wykorzystać.

– W ostatnich latach Polska gospodarka rozwijała się wykorzystując imitacje, a nie innowacje. Zagraniczne firmy wykorzystywały Polskę. Skutkowało to tym, że mieliśmy mało pieniędzy, by inwestować w innowacje i nowe technologie. Obecnie 0,8 proc. PKB przeznaczane jest na badania i rozwój, w Unii Europejskiej średnia to ponad 2 proc. Zmiany zaproponowane w nowej strategii odpowiedzialnego rozwoju sprowadzają się do tego, żeby przeznaczać więcej na innowacje – mówił Tadeusz Kościński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, podczas dyskusji, na której eksperci zastanawiali się, czy nasz kraj ma szansę zostać regionalnym centrum FinTech.

Czy rzeczywiście Polska ma realną szansę stać się czołowym graczem w wymyślaniu i wprowadzaniu w życie najnowocześniejszych technologii dla zaspokajania potrzeb finansowych klientów? Jednym z mierników innowacyjności może być stosunek inwestycji funduszy venture capital do PKB. Wskaźnik ten dla Polski wypada bardzo niekorzystnie w porównaniu z najlepiej rozwiniętymi krajami na świecie.

– Relacja ta w porównaniu z Niemcami jest aż pięciokrotnie niższa. W porównaniu ze USA różnica jest aż 55-krotna. Jeżeli porównamy Polskę do Izraela, jest jeszcze gorzej – mówił Artur Martyniuk, dyrektor w Deloitte.

Czy zatem Warszawa może rywalizować z głównymi centrami FinTechowymi na świecie? – Wydaje się, że na obecną chwilę jest to problem. Jednak możemy być regionalnym centrum FinTechu, choć na razie Węgrzy wydają w proporcji do PKB więcej na tego typu przedsięwzięcia niż my – mówił Martyniuk.

W ciągu ostatniego roku na świecie na finansowanie FinTechu zostało przeznaczone około 14 mld dolarów. Napływ środków finansowych w ostatnich latach spowodował wykształcenie się centrów FinTechowych na całym świecie. Najwięcej z nich zlokalizowanych jest w Stanach Zjednoczonych. W Europie zagłębiem innowacji w finansach jest Londyn, który wraz z Dublinem skupia około 60 proc. tego typu finansowania na Starym Kontynencie.

Regionalnym centrum FinTechowym, które ma aspiracje globalne, jest z kolei Berlin. Coraz większą wagę ma również Sztokholm, który wykształcił największą liczbę tzw. jednorożców, czyli projektów, których wycena przekracza 1 mld dolarów. Na tym tle Polska w dalszym ciągu wypada słabo.

Loukas Notopoulos, prezes zarządu Vivus Finance, przekonywał jednak, że w ostatnich latach Polska zrobiła ogromy przeskok w rozwoju innowacji w finansach. – Pod względem dokonywanych płatności zbliżeniowych Polska znajduje się pierwszej piątce na wiecie. Polacy są otwarci na nowe rzeczy i innowacje. Jeżeli popatrzymy na Polskę pod względem inwestycji w sektor bankowy jako sektor FinTechowy, to uważam, że jesteśmy w czołówce na świecie – przekonywał Notopoulos.

Jakie elementy tworzą FinTech? – Pierwszym są ludzie. To, że w Polsce mamy odpowiednich ludzi, najlepiej świadczy o tym to, że w ocenie najlepszych firm konsultingowych nasza bankowość elektroniczna jest ikoną światową. Drugim elementem jest odpowiednia polityka i regulacje. Kiedyś brytyjski regulator był jednym z najbardziej konserwatywnych, przez co hamował innowacje. Dziś jest stawiany za przykład najbardziej elastycznego, który chce zrozumieć to, co się dzieje w świecie finansów i najnowszych technologii – mówił Sławomir Lachowski, dyrektor zarządzający w firmie SL Consulting.

Przez wielu Lachowski uważany jest za ojca polskiej innowacji w zakresie FinTechu. W dużej mierze dzięki niemu mBank stał się nowoczesną instytucją, w której bankowość internetowa od lat odgrywa bardzo ważną rolę. Trzecim elementem, który tworzy FinTech, jest kapitał finansowy.

– Rozpoczęcie działalności firmy technologicznej nie wymaga dużego kapitału, wystarczy od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Dopiero w drugiej i trzeciej fazie rozwoju biznesu są potrzebne duże pieniądze. Na tym etapie niezbędne są inicjatywy, które dają dostęp do pożyczek czy funduszy z Unii Europejskiej. Czwartym elementem, który jest potrzebny, by rozwijały się przedsięwzięcia innowacyjne, jest popyt. Polacy są gotowi do tego, by przyjmować innowacyjne rozwiązania zarówno w zakresie produktów, jak i usług – przekonywał Lachowski.

Podczas dyskusji został również poruszony temat decyzji Brytyjczyków dotyczący wyjścia z Unii Europejskiej. W gronie uczestników dyskusji nie brakowało opinii, że przez to wiele innowacyjnych firm będzie opuszczało Wyspy. Czy zatem Polska ma szansę na tym skorzystać? Opinie ekspertów były podzielone.

– Raczej bym się tego nie spodziewał. Jeśli talenty będą odpływały z Wysp, to będą przyjeżdżały do Niemiec, Szwajcarii lub Luksemburga, a nie do Polski – twierdził Martyniuk. Z większym optymizmem wypowiadał się natomiast prezes Vivus Finance. – Słyszymy, że np. Berlin chce urwać kawałek tego tortu Anglikom, jednak nie oddadzą oni łatwo tego, nad czym tak ciężko pracowali. Po prostu działajmy i nie mówmy tylko o tym. Potrafiliśmy w kilku branżach stać się pionierami. Jeżeli rzeczywiście FinTech nas interesuje, to wierzę, że potrafimy i my zdobyć kawałek tego tortu dla siebie – przekonywał z kolei Notopoulos.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL