Firma

Czy przedsiębiorca zapłaci karę za uniemożliwienie kontroli pracownikowi sanepidu

Fotolia.com
Wypadek nie uzasadnia zamknięcia drzwi lokalu przed nosem pracownika sanepidu i uniemożliwienia kontroli.

Naczelny Sąd Administracyjny przesądził, że właściciel baru musi zapłacić karę w wysokości 5 tys. zł. Nie pomogło tłumaczenie, że musiał zawieźć pracownika do szpitala, dlatego nie było go w barze, choć wiedział o kontroli.

Szefa nie ma

W jednym z nadmorskich barów sanepid chciał przeprowadzić kontrolę. O terminie zawiadomił jego właściciela Zygmunta Z. (dane zmienione). Kiedy inspektor zjawił się na miejscu, pracownica baru nie chciała go wpuścić do środka. Po wezwaniu policji w obecności funkcjonariuszy tylko oświadczyła, że ona nie ma prawa wpuścić pracowników sanepidu w celu przeprowadzania kontroli, bo na miejscu nie ma właściciela.

Z tego powodu zachodniopomorski państwowy wojewódzki inspektor sanitarny wymierzył karę Zygmuntowi Z. Ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia przewiduje bowiem, że pracownikom sanepidu w związku z przeprowadzeniem urzędowych kontroli przysługuje prawo m.in. wstępu do pomieszczeń zakładu o każdej porze oraz przeglądania ksiąg i innych dokumentów kontrolowanego zakładu (art. 76 tej ustawy).

Zygmunt Z. odwołał się do głównego inspektora sanitarnego, ale ten uznał, że wojewódzki inspektor miał prawo wymierzyć karę. Wówczas Zygmunt Z. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W skardze wyjaśnił, że musiał pomóc pracownikowi i zawieźć go do szpitala. Dlatego nie było go w barze, kiedy pojawili się kontrolujący. Wiedzieli jednak, że go nie będzie, bo powiadomił o tym sanepid.

WSA uznał jednak, że to nie jest wystarczające usprawiedliwienie.

Prawo trzeba znać

Zdaniem WSA znajomość procedur kontrolnych przy produkcji i sprzedaży środków spożywczych należy do podstawowych warunków prowadzenia działalności gastronomicznej. Tryb przeprowadzania urzędowych kontroli wynika natomiast z art. 80 ust. 1 ustawy o działalności gospodarczej. Zgodnie z tym przepisem kontroli dokonuje się w obecności kontrolowanego lub osoby przez niego upoważnionej. Gdyby nie było ani jednej, ani drugiej, sanepid może przeprowadzić czynności kontrolne w obecności innego pracownika lub w obecności świadka, którym powinien być funkcjonariusz publiczny, niebędący jednak pracownikiem organu.

WSA podkreślił, że brak zgody Zygmunta Z. nie stanowił wprawdzie sam w sobie przeszkody do przeprowadzenia kontroli, niemniej odmowa pracownika, mimo udziału funkcjonariuszy policji, uniemożliwiała skontrolowanie baru w pełnym zakresie, tj. przeglądania całej dokumentacji czy kontroli pomieszczeń, które pod nieobecność właściciela były zamknięte.

Według WSA sanepid miał prawo nałożyć karę. Jej wysokość również była prawidłowa. Uniemożliwienie przeprowadzenia urzędowej kontroli żywności zagrożone jest karą trzydziestokrotnego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej za rok poprzedzający, ogłaszanego przez prezesa GUS. Wymierzając ją, organ uwzględnił zarówno umyślne działanie skarżącego, wysoki stopień zagrożenia, jak i dotychczasową działalność na rynku spożywczym.

Zygmunt Z. odwołał się do NSA, a ten oddalił skargę. Według niego WSA wydał wyrok prawidłowo.

128 tys. zł może wynieść kara za niewpuszczenie sanepidu do lokalu gastronomicznego

30 przeciętnych wynagrodzeń wynosi kara za uniemożliwienie kontroli

Sygnatura akt: II OSK 1667/14

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL