Firma

Zezwolenie na sprzedaż alkoholu można stracić w każdej chwili - wyrok WSA

Fotorzepa, Marcin Bielecki Marcin Bielecki
Urzędnik powinien wyjaśnić swoje wątpliwości dotyczące zmiany nazwy spółki, a nie od razu z tego powodu automatycznie zabierać zezwolenie na sprzedaż alkoholu.

Prezydent Krakowa cofnął spółce z o.o. trzy zezwolenia na sprzedaż alkoholu w sklepie spożywczo-przemysłowym. Powodem było m.in. postawienie alkoholu na regale, na którym znajdowały się produkty spożywcze. Klienci sklepu mogli więc swobodnie po niego sięgać. Tymczasem alkohol powinien podawać sprzedawca a półki z wyskokowymi trunkami, powinny one być oddzielone od innych towarów.

Urzędnicy zarzucili też, że spółka zbyt późno ich zawiadomiła o zmianie swojej nazwy. To też miało wpływ na cofnięcie zezwoleń.

Zła interpretacja przepisów

Spółka odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie. Zarzuciła, że urzędnicy źle interpretują przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Przepisy wcale nie nakazują wyraźnego „wydzielenie stoiska", na którym sprzedaje się alkohol w zależności od powierzchni sprzedażowej sklepu. Poza tym „bezpośrednia sprzedaż napojów alkoholowych przez sprzedawcę" nie oznacza, że alkohol podaje klientowi sprzedawca.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze przyznało częściowo rację spółce. W jego ocenie dowody zebrane przez urzędników nie pozwalają ustalić, że do sprzedaży napojów alkoholowych doszło z naruszeniem ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Jedyne co stwierdzono, to zła lokalizacja półki z napojami alkoholowymi.

W ocenie SKO ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi w art. 21 ust. 1 pkt 6 zawiera definicję pojęcia „wydzielone stoisko". Zgodnie z nią jest to oddzielony od pozostałej powierzchni punkt sprzedaży, ciąg handlowy lub lada. Natomiast w art. 131 ust. 1 użyto pojęcia „wydzielone stoiska" bez dookreślenia, w jakiego rodzaju placówkach miałoby się ono znajdować.

W ocenie SKO samo stworzenie możliwości zakupu alkoholu bez pośrednictwa sprzedawcy, nie stanowi naruszenia warunków sprzedaży określonej w zezwoleniu.

Pilnowanie terminów

SKO przyznało jednak rację prezydentowi miasta co do konieczności cofnięcia wydanego uprzednio zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych. Chodzi o to, że spółka nie zgłosiła do urzędu miasta w terminie 14 dni zmian w stanie faktycznym i prawnym. Chodziło konkretnie o zmianę nazwy spółki. Spółka wprawdzie to zrobiła, ale po terminie.

Zdaniem SKO redakcja przepisu art. 18 ust. 10 pkt 2 ustawy o wychowaniu w trzeźwości nie pozostawia urzędnikowi żadnego marginesu uznania. Ma on obowiązek cofnąć zezwolenie w wypadku stwierdzenia naruszenia warunków sprzedaży. Z przepisów zaś wynika, że o zmianach stanu faktycznego i prawnego dotyczących danych zawartych w zezwoleniu należy poinformować w ciągu 14 dni. W tym konkretnym przypadku tego terminu nie dochowano.

SKO nie przekonała argumentacja spółki, że powodem nieprawidłowej nazwy spółki na zezwoleniach dotyczących sprzedaży alkoholu było „pominięcie naszej stacji benzynowej przez centralę podczas dokonywanych zmian w dokumentacji w Urzędzie Miasta".

Uchylono decyzję samorządowego kolegium

Spółka wniosła skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Tłumaczyła m.in., że urząd miasta nie zawiadomił jej na żadnym etapie postępowania o tym, że prowadzi postępowanie wyjaśniające w zakresie uchybienia obowiązkowi zawiadomienia o zmianie. Spółka dowiedziała się o tym dopiero z uzasadnienia decyzji cofającej zezwolenie. Tym samym pozbawiono ją czynnego udziału w postępowaniu wyjaśniającym w części dotyczącej ustaleń o zmianie nazwy spółki, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie.

W ocenie spółki decyzja SKO utrzymująca w mocy zaskarżoną decyzję wyłącznie z uwagi na brak zawiadomienia w terminie o zmianie nazwy stanowi naruszenie zasady dwuinstancyjności i jest rażącym naruszeniem prawa.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uznał, że zaskarżone decyzje naruszają prawo w sposób istotny i to także z innych przyczyn niż te podniesione w skargach.

Zgodnie z art. 18 ust. 7 pkt 7 ustawy o wychowaniu w trzeźwości warunkiem prowadzenia sprzedaży napojów alkoholowych do spożycia w miejscu lub poza miejscem sprzedaży jest zgłaszanie organowi zezwalającemu zmian stanu faktycznego i prawnego, w stosunku do danych zawartych w zezwoleniu w terminie 14 dni od dnia powstania zmiany. Niewątpliwie zmiana nazwy podmiotu, na którego rzecz zostało wydane zezwolenie, wynikająca ze zmiany umowy spółki, stanowi okoliczność, o której mowa w powołanym przepisie. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości nie reguluje jednak formy zgłoszenia zmian stanu faktycznego i prawnego, o których mowa w art. 18 ust. 7 pkt 7 ustawy. W tej sytuacji należy przyjąć, że zgłoszenie stanowi podanie w rozumieniu art. 63 kodeksu postępowania administracyjnego. Urząd miasta powinien więc wobec spółki wdrożyć postępowanie naprawcze i ustalić w sposób bezsporny treść żądania zawartego w podaniu.

WSA przeprowadził uzupełniające postępowanie dowodowe dopuszczając dowody z dokumentów przedłożonych przez stronę skarżącą Wynika z nich, że pisma zostały doręczone z zachowaniem 14-dniowego terminu do zgłoszenia zmian, o którym mowa w art. 18 ust. 7 pkt 7 ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Nie zostało wskazane, jakich zezwoleń pismo dotyczy, jednak rolą urzędników było w tej sytuacji ustalenie intencji strony skarżącej.

W związku z tym, zdaniem WSA doszło do naruszenia zasady prawdy obiektywnej, wyrażonej w art. 7 k.p.a., gdyż stan faktyczny ustalony przez organy nie odpowiada rzeczywistemu stanowi sprawy.

WSA nakazał więc urzędowi miasta jeszcze raz zająć się sprawą.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 15 grudnia 2017 r.

sygnatura akt: III SA/Kr 1196/17

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL