Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Film

Cannes 2017: Kino zanurzone w polityce

Andriej Zwiagincew w filmie „Niemiłoœć” opisuje historię toksycznej rodziny, z której pewnego dnia znika 12-letni syn.
materiały prasowe
Ludzie zagubieni w historii i współczesnoœci to główny temat konkursowych filmów.

„Człowiek z żelaza" to Złota Palma z roku 1981. W Polsce trwał stan wojenny, w Cannes Andrzej Wajda opowiadał o wielkim zrywie narodu i tęsknocie za wolnoœciš. Po 36 latach ten właœnie film otworzył sekcję „Cannes Classic". Na pokaz przyjechał Lech Wałęsa. Byli też wspaniali polscy artyœci – od Skolimowskiego, Holland, Zanussiego i Bugajskiego, aż do najmłodszych – Wasilewskiego i Czekaja. Wszyscy po to, by razem z canneńskim œwiatem kina złożyć hołd wielkiemu mistrzowi, którego już nie ma wœród nas. Wielka, wieczorna feta na plaży du Rado œcišgnęła tłumy festiwalowych goœci.

Cannes cofa się do własnej historii także we współczesnych propozycjach. Michel Hazanavicius w „Le Redoutable" – historii zwišzku Godarda z młodziutkš aktorkš, a potem pisarkš, Anne Wiazemsky. To próba innego spojrzenia na mistrza francuskiego kina i wiwisekcja zwišzku autorytarnego geniusza i delikatnej dziewiętnastolatki z intelektualnej rodziny. Miało być obrazoburczo i odkrywczo, niestety wyszło coœ, co Peter Bradshaw z „Guardiana" okreœlił pastiszem bez pasji.

Zawiódł też zdobywca Oscara za „Artystę" Todd Haynes, który połšczył historie dwojga głuchych dzieci szukajšcych bliskich osób w Nowym Jorku z roku 1927 i 1977. Niestety, jego „Wonderstruck" jest toporny scenariuszowo, pretensjonalny i łopatologiczny.

 

Ale sš też obrazy œwieże. Ruben Östlund, Noah Baumbach i Andriej Zwiagincew przyglšdajš się dzisiejszym społeczeństwom przez pryzmat rodziny.

Bohaterem „The Square" Östlunda jest dyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Rozwiedziony ojciec dwóch małych córek, szukajšcy czasem partnerki, z którš można spędzić noc bez zobowišzań. Z codziennej rutyny wyrywa go zuchwała kradzież telefonu na ulicy. 43-letni Szwed tworzy niepokojšcy portret współczesnej moralnoœci. Codzienne życie zderza ze sztukš, kulturę z najbardziej prymitywnymi odruchami. Pyta o odpowiedzialnoœć za własne zachowania i za ludzi, którzy stajš na naszej drodze.

 

W œwiecie artystów, plastyków, muzyków toczy się również wspaniały, żywy „The Meyerowitz Stories" Baumbacha. Tryskajšca humorem opowieœć o rodzinie, która w pragmatycznym œwiecie żyje zanurzona w kulturze. W „Meyerowitz Stories" jest błyskotliwoœć, inteligentny humor, codzienna obserwacja zakamarków rodzinnych relacji. Po prostu perełka.

Te filmy stajš się współczesnymi opowieœciami o zwariowanym życiu, niełatwych relacjach z bliskimi.

Twórcy z Europy Wschodniej sš z kolei zanurzeni w polityce. Klasš dla siebie jest Andriej Zwiagincew. Jego „Niemiłoœć" to obraz mocny, zrobiony bez krztyny znieczulenia. Współczesna rodzina w trakcie rozwodu. I kobieta, i mężczyzna majš już nowych partnerów, którzy cišgnš ich na społecznej drabinie o szczebel wyżej. Ale na siebie nawzajem warczš. Brutalnie, ordynarnie. Przy 12-letnim synu. Kiedyœ chłopiec usłyszy i to: „Nigdy nie chciałam go mieć. Żałuję, że go nie wyskrobałam". Jednego dnia zniknie.

Zwiagincew pokazuje poszukiwania dziecka. Ale strata niekochanego syna tylko na chwilę zatrzyma jego rodziców w biegu. Nie spytajš: „Dlaczego?", nie poczujš wyrzutów sumienia. Autor „Lewiatana" i „Eleny" opowiada o współczesnej Rosji. Pokazuje chaos polityczny – na ekranie telewizora pojawiajš się obrazy z Ukrainy. Przede wszystkim jednak przyglšda się klasie œredniej. Ludziom, których mentalnoœć wyniesiona z czasów komunizmu łšczy się z nowymi ambicjami i pragnieniami. Zewnętrznym atrybutom nowoczesnoœci – cišgłemu fotografowaniu się i wrzucaniu zdjęć do internetu – towarzyszš chciwoœć, pazernoœć i brak jakiejkolwiek wartoœci.

Z kolei Węgier Kornel Mundruczó zrobił film o uchodŸcach. I to w kraju, który odgradza się od nich murem. W pierwszej scenie „Jupiter's Moon" młody Syryjczyk Aryan zostaje postrzelony przez Straż Granicznš. Nie ma prawa przeżyć. Ale nagle odrywa się od ziemi i frunie jak anioł. Lekarz, dr Stern, próbuje mu pomóc, najpierw dla pieniędzy, które chce czerpać z jego nadprzyrodzonych umiejętnoœci, potem już z ludzkiej solidarnoœci. Ale jakie majš szanse w œwiecie pełnym nienawiœci?

 

Węgier nazywa swój film współczesnym science fiction.

– To nie miał być obraz o uchodŸcach – mówił w Cannes Mundruczó. – Poczštkowo chcieliœmy opowiedzieć o cudzie w kontekœcie kryzysu i osadzić nasz film w przyszłoœci. Ale rzeczywistoœć nas dogoniła.

Wielka szkoda, że nie znalazło się w konkursie miejsce dla polskiego filmu. Głos naszych twórców mógł być w tym roku ważny.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL