Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Kuź: Trump wart defilady

Prezydent Francji Emmanuel Macron i prezydent USA Donald Trump
AFP
Niechętne Donaldowi Trumpowi media ostro krytykujš Emmanuela Macrona po wizycie prezydenta USA w Paryżu. Spodziewano się dobrego przyjęcia Trumpa w Warszawie i złego w Berlinie..Ale długie uœciski ršk, defilady, mowy i poklepywania w Paryżu były zaskoczeniem.

Emmanuel Macron, kiedy œcierał się w kampanii wyborczej z nacjonalistkš Marine Le Pen, był pupilkiem obozu globalistycznego. Teraz jednak stracił nieco w jego oczach. „Foreign Policy" pisze wprost o „autorytarnej nonszalancji". Sylvie Kauffmann z „New York Timesa" wytyka zaœ prezydentowi Francji manię wielkoœci. W tym podobno przypomina on Trumpa i dlatego panowie pałajš do siebie sympatiš.

A przecież jeszcze niedawno Macron rzekomo nie chciał się nawet z Trumpem przywitać. Rzekomo. Podczas majowego szczytu NATO prezydent Francji, owszem, ominšł demonstracyjnie Donalda Trumpa, ale tylko po to, by równie ostentacyjnie przywitać się z Angelš Merkel. Te dwa gesty: omijanie Trumpa przy kanclerz Niemiec i długi uœcisk dłoni, gdy tylko nie ma jej w pobliżu, œwietnie obrazujš politykę zagranicznš prezydenta Francji. Wcale nie jest to polityka megalomańska. Wprost przeciwnie. Emmanuel Macron jest chyba pierwszym od niepamiętnych czasów francuskim przywódcš, który œwiadomie prowadzi politykę zagranicznš nie z pozycji supermocarstwa, lecz silnego œredniaka.

Stara się zatem układać z potęgami, ale trochę bardziej z tymi bliższymi. Charles de Gaulle, do którego niektórzy porównujš Macrona, widział jeszcze i w Niemczech, i w USA konkurentów. Macron tymczasem zdaje się widzieć rywali raczej w krajach Grupy Wyszehradzkiej (V4). Konkuruje zaœ z nami głównie o pienišdze płynšce z Berlina przez Brukselę. Otwarcie proponuje nawet plan, który stery francuskiej gospodarki odda Berlinowi, ale za cenę marginalizacji V4. Dlatego Merkel jest ważniejsza od Trumpa. Ale i Trump nie jest bez znaczenia, bo Francja, podobnie jak Polska, wie, że Niemcy majš pienišdze, ale nie majš militarnych muskułów. Współpraca z USA konieczna jest więc choćby w walce z terroryzmem w ważnej dla interesów francuskich Afryce. A to już oznacza, że Trump wart jest jednej defilady.

Autor jest politologiem z Uczelni Łazarskiego

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL