Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Kowal: Polska potrzebuje Barbary Engelking

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Polscy politycy jadš do USA, słyszš: „Poland OK" i wracajš zadowoleni, że nic się nie stało. Ale rację ma Sławomir Cenckiewicz: stało się dużo złego. Polska po naszej ustawie o IPN wróciła na wydziały slawistyczne i do mediów, i to nie w najlepszym stylu.

Każdy, kto rozumie Amerykę, wie, że to w oœrodkach akademickich urabia się polityczna opinia elity. To na najważniejszych uniwersytetach USA wykuwała się polityka, która doprowadziła do rozbicia Sowietów i uwolnienia Polski. To z ich murów wyszły takie postaci, jak Brzeziński, Pipes czy Kissinger.

Rozumiał to kardynał Wojtyła. Podczas ostatniej swej wizyty przed wyborem na papieża spędził kilka godzin na Uniwersytecie Harvarda, dyskutujšc – a jakże – o aktualnej polityce. Jasne było dla niego, jak krótka jest w Ameryce droga z sali wykładowej do najważniejszych gabinetów nad Potomakiem.

To na uniwersytetach może się skończyć polski amerykański sen o współpracy na dobre i na złe. Dlatego strategia powinna być jasna: trzeba ratować, co jest do uratowania. Najbliższym testem na mšdroœć polskich reakcji będzie mianowanie składu Międzynarodowej Rady Oœwięcimskiej na kolejnš kadencję. Premier powinien jeszcze raz powołać Barbarę Engelking.

Byłby to widoczny znak, że Polska ma tę samš wolę dialogu co dawniej. Do tego to po prostu nie jest dobry czas na zmiany. Badania Engelking zamieszczone we właœnie wydanej ksišżce „Dalej jest noc" sš przykładem na to, że o wojnie i relacjach polsko-żydowskich w czasie Holokaustu potrafi ona pisać spokojnie, dokładnie, bez urażania kogokolwiek, dokumentujšc Ÿródłami niemal każde zdanie.

Polska powinna dać jasny sygnał, że sš u nas prowadzone badania, także krytyczne. Prace powstajš nie wœród politycznych rachub, ale w Polskiej Akademii Nauk. Pożytków zresztš z głoœnej już ksišżki jest więcej: pokazuje, jak ważne sš nowoczesne (mikrohistoryczne) studia nad II wojnš œwiatowš.

Nie potrzebujemy kolejnej historycznej akademii. Musimy wrócić do archiwum, do ludzkich, prawdziwych historii i jeszcze raz w kolejnym pokoleniu zmierzyć się ze skutkami niemieckiej agresji i wojny, która pod względem tragizmu nie miała sobie równej. Potrzebujemy podejœcia Timothy'ego Snydera, który stara się tłumaczyć œwiatu naszš częœć Europy, pokazujšc skalę demoralizacji za niemieckiej i sowieckiej okupacji. Potrzebujemy spokoju Barbary Engelking, która pokazuje, co wojna robi z człowiekiem, oraz że mimo wszystko można zachować godnoœć. I wielu się to udało.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL