Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Kuź: Kwestia ideologicznego zaufania

AFP
Polski rzšd broni reform sšdownictwa przed zagranicznš krytykš, twierdzšc, że, owszem, zwiększajš one politycznš kontrolę nad sšdami, ale tylko do poziomu, który dla Europy jest standardem.

Szczególnie jaskrawym przypadkiem sš Niemcy. Tamtejszemu nadzorowi polityków nad sšdownictwem nie mogš zaprzeczyć nawet zagorzali obrońcy niezależnoœci polskiej Temidy. Ostatecznym argumentem w dyskusji jest tu zwykle większa dojrzałoœć niemieckiej demokracji. Ujmujšc rzecz z punktu widzenia europejskich decydentów, jest to więc kwestia ideologicznego zaufania. Elity stojšce na straży neoliberalnego ładu zwyczajnie nie ufajš, że polscy politycy z aktualnie rzšdzšcej partii będš tego ładu bronić. W UE pomysł PiS na jego modyfikowanie widzi się jako chęć siania zniszczenia i pożogi.

Czy można sobie wyobrazić inny scenariusz niż uruchomienie artykułu 7? W jakich okolicznoœciach reformy sšdownictwa jak te wprowadzane dziœ przez PiS – jota w jotę – przeszłyby bez słowa sprzeciwu instytucji UE? WyobraŸmy sobie, po pierwsze, że PiS zapisał się w przeszłoœci do największej europejskiej frakcji konserwatywno-liberalnej (EPP). Po drugie, że rzšd przyjšł kilka tysięcy uchodŸców w ramach relokacji. Po trzecie – i chyba najtrudniejsze – że premier zapowiada gotowoœć do rychłego przystšpienia do strefy euro. Czy wtedy reformy sšdownictwa doprowadziłyby do tak silnego sprzeciwu w UE? Jeœli wierzyć, że w tej rozgrywce chodzi tylko o prawo, a nie o politykę, można założyć, że tak. Przecież mówimy o obiektywnych standardach. Tylko jak te standardy majš się do brutalnej kleptokracji na Malcie, represji politycznych w Hiszpanii, prewencyjnej cenzury internetu w Niemczech czy nieprzestrzegania dyscypliny finansowej we Włoszech i Francji?

Dziœ sprawy zaszły jednak za daleko, by Polska mogła, ot tak, dołšczyć do europejskiego „klubu wojewodów”, którym wolno więcej. Ostre sankcje sš na szczęœcie mało prawdopodobne. Rzšdowi pozostaje więc czekać do roku 2019 i eurowyborów. Może z nowym europarlamentem i Komisjš będzie się łatwiej porozumieć.

Autor jest politologiem z Uczelni Łazarskiego i Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL