Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Michał Kuź: Europa między Chinami a USA

Fotolia.com
Szczyt UE–Chiny i wizyta premiera ChRL w Berlinie dały podstawę do rozważań nad tym, czy Państwo Œrodka może pomóc UE zbudować przeciwwagę dla polityki Donalda Trumpa.

Pisze o tym "Foreign Affairs", w Polsce zaœ podobne tezy wysuwa Grzegorz Kostrzewa-Zorbas. Oburzenie na trumpowski populizm należy chyba jednak oddzielić od politycznych realiów. Owszem, Chiny podtrzymały swojš wolę współpracy w kwestii emisji CO2. Zobowišzania do redukcji emisji sš jednak dobrowolne i nikt z zewnštrz ich nie egzekwuje, zaœ państwom autorytarnym łatwiej wyciszyć mechanizmy kontroli wewnętrznej. Poza tym chiński przemysł ciężki i tak musi się zmodernizować, a redukcja emisji to tylko skutek uboczny.

Co do wolnego handlu, to faktycznie Angela Merkel i premier Li Keqiang zapewniajš o swoim przywišzaniu do tej zasady. Tyle że Chiny nadal broniš swojego rynku przed europejskimi inwestorami i de facto dotujš eksport. Przykładowo: pomiędzy Pekinem a Brukselš nie ma nadal porozumienia co do chińskiej nadprodukcji stali. Brak nawet ze strony UE poparcia dla nadania Chinom statusu gospodarki rynkowej. Co do obronnoœci, to owszem, narzeka się, że Trump nie doœć wyraŸnie podkreœla solidarnoœć w ramach NATO. Tyle że Chiny zupełnie oficjalnie prowadzš z Rosjš wspólne manewry na Morzu Południowochińskim.

Trump tymczasem (niezależnie od tego, czym zakończš się afery, w które zamieszani sš członkowie jego administracji) nie wykonał żadnych realnych działań prorosyjskich. Naciska na swoich europejskich sojuszników w kwestii zwiększenia wydatków na obronnoœć raczej dlatego, że USA zwiększa swoje zaangażowanie na Pacyfiku. Tymczasem jeden ze scenariuszy rozważanych przez słynny think tank – korporację RAND – zakłada, że w razie wojny o Morze Południowochińskie Rosja (w tej chwili sojusznik Chin) wykorzysta okazję i zaatakuje wschodniš flankę NATO. USA nie będš zaœ mogły walczyć na dwóch frontach. Krajom UE przy wszystkich dšsach wcišż więc bliżej do Stanów. Minęły już czasy, kiedy mogły na kogokolwiek na stałe się obrażać lub na kimkolwiek jak na Zawiszy polegać.

Autor jest politologiem z Uczelni Łazarskiego

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL