Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Energianews

Taniej ogrzejemy się nocą. Będzie specjalna taryfa

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Rząd chce, byśmy zużywali więcej prądu nocą – ustaliła „Rz". Pomoże to elektrowniom pracującym wtedy przy minimalnym obciążeniu.

– Planujemy działania w kierunku promocji ogrzewania elektrycznego – zapowiada Andrzej Kaźmierski, dyrektor w Ministerstwie Energii odpowiedzialny za obszar ciepła.

Cel: przesunąć popyt

Resort zamierza zacząć od wprowadzenia specjalnej taryfy nocnej. Myśli też o zerowej stawce dla urządzeń podtrzymujących życie w domach. – Rozporządzenie w sprawie specjalnej taryfy wydamy w tym roku. Chciałbym, by obowiązywała ona od przyszłego roku – mówi „Rzeczpospolitej" Kaźmierski.

Realizacja całej koncepcji będzie jednak rozłożona na lata. Bo wymaga przebudowy sieci na inteligentną według nowej koncepcji polegającej na mierzeniu poboru niezależnie od licznika, a także wdrożenia operatora informacji pomiarowych (OIP). O tym, że dotychczasowe tzw. inteligentne liczniki nie spełniają potrzeb sektora w przyszłości (m.in. związanych z rozwojem elektromobilności), mówił Daniel Obajtek, prezes Energi, we wrześniowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej".

– Konieczne jest inne podejście do inteligentnej sieci – przyznaje Kaźmierski. – Potrzebny jest szereg prac technicznych, by rozpocząć związane z jej wdrażaniem pilotaże. Najwcześniej mogą się one zacząć pod koniec przyszłego roku – dodaje.

Elektryfikacja ogrzewania to – obok rozwoju e-aut – jeden z głównych kierunków wysiłków ministerstwa liczącego na zwiększenie zużycia prądu i przesunięcia popytu na noc.

Dzięki temu siłownie konwencjonalne (a w przyszłości także atomowe) pracujące między godziną 22 a 6 rano przy minimalnym obciążeniu, będą zaspokajać więcej potrzeb energetycznych.

Taniej niż z sieci?

– Wprowadzenie taniej taryfy nocnej byłoby w miarę proste z technicznego punktu widzenia. Z kolei zachęta do przestawienia się z pieców węglowych na wygodniejsze grzanie elektryczne zmniejszyłaby smog – ocenia prof. Konrad Świrski z Politechniki Warszawskiej. – Paradoksalnie jednak w pierwszej kolejności będą na nie przechodzić osoby lepiej sytuowane, bo to droższa alternatywa. Dla najuboższych barierę stanowią koszty przebudowy systemu w domach. Konieczne mogą być dopłaty – zauważa Świrski.

Szczegółów ministerstwo na razie nie ujawnia. To one zdecydują, czy tańsza nocna taryfa na grzanie elektryczne będzie konkurencją dla tego najtańszego dziś z sieci. – Jeśli wprowadzimy taryfy na grzanie elektryczne, to zmieni się górna granica cen ciepła. Przyjdzie pewna łatwość dla mieszkańca dla wyłączania się z systemu ciepłowniczego – twierdzi Kaźmierczak. Ale i ciepło systemowe podrożeje wraz ze zwyżką cen węgla i kosztami dostosowania ciepłowni do zaostrzonych wymogów środowiskowych.

Co na to Urząd Regulacji Energetyki, który zatwierdza taryfy dla ciepła i energii? – Nie było jeszcze konkretnych rozmów o terminach dla specjalnej taryfy, tylko wstępne przymiarki do tego rozwiązania – stwierdza Maciej Bando, prezes URE pytany, czy taryfy nocne mogłyby wejść od 2018 r. Problemem może być też sfinansowanie projektu. Regulator niekoniecznie musiałby wyrazić zgodę na rozsmarowanie kosztu taniej taryfy grzewczej na wszystkich użytkowników czy subsydiowanie jednych kosztem innych odbiorców.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL