Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

LNG z USA korzystnie wpłynie na cenę surowca

Bloomberg
Dla Polski ewentualny kontrakt z Amerykanami nie tyko pozwoli na zdywersyfikowanie dostaw skroplonego gazu, ale korzystnie wpłynie na cenę tego surowca. Uwaga amerykańskich firm LNG będzie się koncentrowała na rynkach europejskich - uważajš eksperci.

O możliwoœci zakupu przez Polskę gazu skroplonego z USA rozmawiał przebywajšcy w USA wicepremier minister finansów Mateusz Morawiecki.

Spotkał się on z doradcš prezydenta Trumpa ds. międzynarodowych relacji gospodarczych i handlowych Kennethem I. Justerem. Jednym z tematów była możliwoœć zakupu przez Polskę gazu skroplonego z USA. Wicepremier powiedział, że we wtorek do Waszyngtonu ma przylecieć prezes PGNiG Piotr WoŸniak. Morawiecki był pytany, czy to oznacza, że zostanie podpisany duży kontrakt na dostawę LNG do Polski.

"Czy będzie podpisany kontrakt, to dzisiaj wolałbym nie mówić, ponieważ to jest duża sprawa. Natomiast chcemy rzeczywiœcie rozmawiać o możliwoœci zakupu LNG. Rozmawialiœmy o tym z ministrem Justerem. Było wręcz duże zainteresowanie, zadowolenie, co myœlę, że dobrze dwie strony do siebie przybliża" - powiedział wicepremier.

Redaktor naczelny specjalistycznego portalu Energetyka24 Piotr Macišżek zwrócił uwagę w rozmowie z PAP, że nie sš to pierwsze rozmowy, jakie prowadzš z Amerykanami przedstawiciele polskiego rzšdu. "W USA dwukrotnie był Piotr Naimski, z amerykańskim firmami rozmawiali też przedstawiciele naszych spółek. W paŸdzierniku ub. roku byli w Polsce Amerykanie, spotkali się z władzami Gaz Systemu. Jest bardzo duża aktywnoœć zarówno polskich polityków jak i firm" - powiedział PAP.

Ekspert zwrócił też uwagę na fakt, że polski czempion paliwowy PKN Orlen, ma udziały w projekcie "Goldboro". To gazoport, który w 2021 r. ma rozpoczšć eksport gazu skroplonego na rynki europejskie. "Choć terminal ten będzie zlokalizowany w Kanadzie posłuży właœnie eksportowi amerykańskiego gazu" - podkreœlił.

"Goldboro" zostanie zbudowany w sšsiedztwie liczšcego 1400 km systemu rurocišgowego Maritimes & North i będzie dedykowany przesyłowi gazu między Nowš Szkocjš, atlantyckim wybrzeżem Kanady i północno-wschodnimi Stanami Zjednoczonymi. Pod koniec 2016 r. PKN Orlen, za poœrednictwem swej spółki zależnej Orlen Upstream Canada, zawarł umowę dotyczšcš rozpoczęcia proces kupna 100 proc. akcji spółki Kicking Horse Energy, która ma udziały w projekcie gazoportu.

Macišżek zwrócił też uwagę na rozwój technologii regazyfikacji, co powoduje, że gaz LNG tanieje. Jego zdaniem nie należy się jednak w najbliższej przyszłoœci spodziewać wielkiego konktraktu. Dla Amerykanów nasz rynek jest jednak dziewiczy, dlatego jego zdaniem, na poczštek może zostać podpisany kontrakt na niewielkie dostawy.

Macišżek wskazuje, że polski rzšd szuka różnych kierunków dostaw dla gazu LNG, by nie dopuœcić do uzależnienia się od jednego dostawcy. W połowie marca Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo poinformowało, że podpisało z katarskš firmš Qatargas – dodatkowš umowę do długoterminowego kontraktu z tym dostawcš. Nowa umowa wejdzie w życie 1 stycznia 2018 r. i będzie obowišzywała do czerwca 2034 roku.

Z kolei Wojciech Jakóbik, ekspert ds. energetyki z Instytutu Jagiellońskiego wskazuje, że Polska, której narzędziem polityki gazowej jest spółka państwowa Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo w ostatnim czasie postawiła mocno na dostawcę katarskiego podpisujšc z nim kolejny kontrakt na bardziej elastycznych warunkach. "Można domniemywać, że z niższš bardziej atrakcyjnš cenš. A zatem amerykański dostawca, czyli jedyna firma œlšca za granicę LNG Cheniere Energy, musiałaby w tej chwili zainteresować Polaków lepszš, bardziej atrakcyjnš cenš" - powiedział.

Jego zdaniem z wypowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Energii wynika, że to jest obecnie sprawa będšca głównym tematem dyskusji z Amerykanami.

"Czy gaz amerykański będzie konkurencyjny cenowo? Dzięki terminalowi LNG możemy sobie swobodnie wybrać dostawcę. To może być firma amerykańska, katarska, a może być też dostawca z Trynidadu i Tobago, jeżeli będziemy chcieli, to w tym momencie najważniejsza jest właœnie cena" - stwierdził.

Uważa on, że strona polska liczy na to, że amerykanie zaoferujš ciekawš cenę ponieważ projekt Bramy Północnej, czyli rozbudowy gazoportu, a także budowy korytarza norweskiego zakłada duży import gazu tym kierunkiem.

"Amerykański dostawca w zamian za to, że miałby dostęp do naszego rynku, a także do odbiorców w krajach Grupy Wyszehradzkiej i na Ukrainie, mógłby zejœć trochę z cenš, w zamian za to, że sprzeda tutaj wielki wolumen" - powiedział.

Jego zdaniem, jeżeli uda się znaleŸć ekonomicznie opłacalne rozwišzanie z Amerykanami, to należy się spodziewać, że kontrakty będš podpisywane i to nie tylko na dostawy do Polski, ale także dla naszych sšsiadów. "Dla nas korzyœciš będzie zwiększenie wykorzystania terminalu, a przez to zwiększenie jego rentownoœci" - wyjaœnił.

Jakóbik powiedział, że odbiorcami gazu skroplonego mogłyby być Kraje z Grupy Wyszehradzkiej, Ukraina, czy państwa szeroko pojętego Międzymorza.

"Kraje te być może byłyby gazem skroplonym zainteresowane, a Amerykanie byliby z kolei zainteresowani politycznie, nie tylko ekonomicznie, zwiększeniem niezależnoœci od dostawców z Rosji. To dlatego wspierajš wszelkie projekty łšczšce te kraje, jak gazocišgi, czy terminale LNG" - powiedział.

"Widać to na przykładzie Chorwacji, gdzie sš goršcymi zwolennikami terminalu LNG" - dodał.

Jakóbik wyjaœnił, że Amerykanie chcš rozwijać sprzedaż gazu skroplonego, bo będš go mieli bardzo dużo, majš infrastrukturę w która zainwestowali, cena jest coraz niższa, więc chcš sprzedawać go coraz więcej.

"Teoretycznie umowę z Amerykanami moglibyœmy podpisać nawet jutro, bo infrastrukturę mamy. Z punktu widzenia ekonomicznego wszystko zależy od warunków zaoferowanych przez Amerykanów" - powiedział.

"Długoterminowe kontrakty na dostawy gazu mamy, mamy katarskie dwie umowy, więc gdybyœmy teraz chcieli długoterminowš umowę podpisać, to musiałoby istnieć wyraŸne uzasadnienie ekonomiczne dla takiej decyzji, to znaczy zmniejszenie zakupów na przykład w Gazpromie" - powiedział.

Dodał, że w tym kontekœcie perspektywa roku 2022 jest realna, bowiem wtedy możemy całkowicie zresetować nasz portfel umów. "Albo całkowicie zrezygnujemy z rosyjskiego gazu, albo zmniejszymy iloœć zakupów i powstanie miejsce na nowe umowy. Oprócz katarskiej mogłaby to być umowa amerykańska" - wyjaœnił.

Prezes Energy Group, jednej z wiodšcych niezależnych firm handlujšcych gazem w Polsce, Piotr Kasprzak powiedział w rozmowie z PAP, że uwaga Amerykanów w najbliższych latach będzie się skupiała na europejskim rynku gazu LNG. Po pierwsze dla tego, że na rynku azjatyckim - zresztš bardzo sezonowym - coraz bardziej rozpychajš się firmy australijskie i to właœnie stamtšd będzie płynšł LNG do krajów Azji Południowo Wschodniej i Japonii. To zaœ oznacza, że osłabnie popyt na amerykański gaz. Dlatego - zdaniem Kasprzaka - zostanie on przekierowany na rynki europejskie.

Dlatego Amerykanie, którzy lokowali swój LNG na tamtejszych rynkach będš musieli przekierować go do Europy.

"Europa - jak wiadomo - jest obecnie zaopatrywana w gaz ziemny przede wszystkim przez Rosję i Norwegię lecz bardzo wiele krajów buduje sobie terminale LNG po to, by zdywersyfikować swoje Ÿródła zaopatrzenia. Amerykanie z kolei ponieœli bardzo duże nakłady inwestycyjne na boom łupkowy więc sš bardzo zainteresowani, by sprzedać jak najwięcej gazu. Tym największym rynkiem dla firm z USA docelowo będzie rynek europejski" - powiedział ekspert.

Jednak jego zdaniem, nie wydarzy się to "natychmiast". "W moim przekonaniu będzie to za trzy, pięć lat, ale podaż LNG będzie stopniowo wzrastać" - przekonuje.

W jego opinii "jakikolwiek" kontrakt na dostawy LNG dla Polski jest "bardzo dobry".

"Oczywiœcie warunki handlowe sš bardzo ważne, ale fakt, że istnieje terminal LNG oznacza, że możemy zaimportować gaz z każdego zakštka œwiata i to jest najbardziej korzystne. To, że PGNiG stara się te kierunki dywersyfikować jest i może to być LNG, a z Ameryki jest jak najbardziej pozytywne" - podkreœlił.

Prezes Hermes Energy Group podkreœlił, że jeœli warunki regulacyjne i rynkowe w Polsce będš korzystne, to "prędzej czy póŸniej" znajdš się inne firmy, które będš chciały wykorzystać terminal LNG do importu gazu do kraju.

"Nasza firma również jest tym zainteresowana, ale muszš zaistnieć sprzyjajšce warunki regulacyjno-prawne" - powiedział.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL