Państwową energetykę dzieli podatek dla farm

aktualizacja: 19.03.2017, 22:40
Foto: Bloomberg

Ustawa wiatrakowa wciąż budzi emocje. Nie wszyscy widzą podstawy do płacenia wyższej daniny od elektrowni wiatrowej.

REDAKCJA POLECA

Rozbieżności są także wśród spółek Skarbu. Wynikają z przyjęcia odmiennej interpretacji zapisów tzw. ustawy wiatrakowej w zakresie podatku.

Wiatraki rozwijały się najszybciej
Wiatraki rozwijały się najszybciej
Foto: Rzeczpospolita

Polska Grupa Energetyczna, posiadajaca 530 MW, deklaruje uiszczanie wyższej daniny, tj. nie tylko od części budowlanej, ale także od części technicznej. Z szacunków analityków wynika, że oznacza to zwiększenie podatku o 40–50 mln zł.

Trzykrotnie wzrośnie należność w innogy Polska (d. RWE). Co prawda nie jest to spółka kontrolowana przez polski rząd, ale też ma pokaźne portfolio wiatraków.

– Będąc świadomym wątpliwości interpretacyjnych, podjęliśmy decyzję o opłaceniu podatku od nieruchomości według wyższej stawki, tzn. od całej turbiny, a następnie ubieganiu się o zwrot nadpłaconego podatku po weryfikacji należnej jego wysokości – usłyszeliśmy w innogy. Ale o indywidualne interpretacje do wójtów spółka nie wystąpiła.

Z takimi zwrócił się do samorządów Tauron nadzorowany jak PGE przez Ministerstwo Energii. – Przyjęliśmy założenie, że zmiana prawa budowlanego oraz przepisy tzw. ustawy wiatrakowej nie są elementem prawa podatkowego. Wysłaliśmy deklaracje, naliczając należność według dotychczasowych zasad, a jednocześnie – by uniknąć kontroli – wysłaliśmy prośby do gmin o interpretacje indywidualne – mówi Marek Wadowski, wiceprezes ds. finansowych spółki. Odpowiedzi spodziewa się dopiero w maju. I liczy na przychylność gmin. Chodzi o ok. 17 mln zł. Także Polenergia płaci po staremu. Z kolei Energa i Enea nie odpowiedziały na pytania o przyjętą interpretację.

– Ta rozbieżność, także wśród spółek Skarbu Państwa, tylko potwierdza nasz pogląd o nieprecyzyjnie sformułowanych przepisach ustawy wiatrakowej. Ta ustawa nie reguluje kwestii podatkowych – mówi Kamil Szydłowski, wiceprezes Stowarzyszenia Małej Energetyki Wiatrowej. Zauważa brak woli zajęcia się sprawą przez organy administracji centralnej.

Ministerstwo Finansów chce, by sprawę rozstrzygały sądy. Pierwszy wyrok – niekorzystny dla inwestorów – już jest w Bydgoszczy. Kolejny szykuje się w najbliższych tygodniach w Łodzi. Fali wyroków branża spodziewa się w II półroczu.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

POLECAMY

KOMENTARZE