Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Ekonomia

Jagoda Piekarska, Simple: Artysta musi dać się poskromić

Fotorzepa
Kto odpowiada za kolekcje odzieży polskich marek: Simple, Solar i Monnari? Rozmawiamy z twórczyniami

Rz: Jak to się stało, że zajęła się pani zawodowo projektowaniem odzieży?

Jagoda Piekarska, główna projektantka Simple: - Modš i odzieżš interesowałam się od kiedy pamiętam: szyłam lalkom, potem sobie, bo lubiłam mieć na sobie coœ innego niż rówieœnicy. A aby ubrać się trzeba było kombinować: szukać w second handach, czy na strychu u babci. Nie było jednak oczywiste, że pójdę właœnie tš drogš, bo choć od najmłodszych lat uczestniczyłam w zajęciach plastycznych, to w liceum byłam w klasie o profilu œcisłym: matematyczno-informatycznym. W moich rodzinnym mieœcie – Zgierzu – to naturalny kierunek dla „dobrych uczennic", a ja takš „niestety" byłam. Niemniej w liceum czegoœ zaczęło mi brakować, coœ zaczęło mi przeszkadzać. Pojawiły się rozterki, w którš stronę mam pójœć.

Czy trzeba skończyć odpowiedniš szkołę wyższš, żeby uprawiać ten zawód?

- Wydaje mi się, że aby zostać w przemyœle modowym, potrzebny jest oczywiœcie talent, ale chcšc go wykorzystać warto szkolić się w tym zakresie. Szkoła daje bardzo dużo. Studiowałam na łódzkiej ASP na wydziale tkaniny i ubioru. Zrobiłam też dyplom z malarstwa, choć ta częœć mojej edukacji wynika bardziej z modelu, w jakim szkoła funkcjonuje.

Nie wszystkiego można nauczyć się w szkole. W trakcie studiów uczymy się rysunku technicznego, przygotowania dokumentacji, konstrukcji, szycia, postrzegania sylwetki, proporcji, rozumienia różnych sylwetek, ale nie finansowych aspektów zawodu projektanta.

Co powinien wiedzieć projektant, który chce osišgnšć sukces?

- Projektanci, którzy wchodzš na œcieżkę zawodowš miewajš megalomańskie podejœcie: wszystko mogę. To super, ale po latach w branży wiem, że tutaj artysta musi dać się poskromić przez rzeczywistoœć. Inaczej zginie.

Jak wyglšda Pani praca na co dzień?

- Szycie to sztuka, ale też rzemiosło, w którym trzeba siedzieć: œledzić zarówno globalne trendy w życiu człowieka, ale też szczegóły wykończeń, nowe technologie, maszyny, dajšce nowe możliwoœci. Przynajmniej dwa razy w miesišcu robię obchód po sklepach, naszych i konkurencji (choć wolę chodzić po galeriach sztuki), dużo wyjeżdżam, bo bycie projektantem moim zdaniem to chłonięcie œwiata.

Jakie były pani pierwsze kroki w biznesie?

- Zawsze marzyłam, żeby mieć swojš markę i podejmowałam próby w tym zakresie. W 2013 roku działałam przez pewien czas pod szyldem Berry Baker, który wzišł się z angielszczenia mojego imienia i nazwiska. Miałam jednak cały czas obawy, że jeœli skoncentruję się tylko na własnym to nie będę się rozwijać. Jestem więc tu (w Simple – red.) zarówno z pasji, z powodów finansowych, jak i chęci nauki.

Co stanowi największe wyzwanie finansowe dla projektanta otwierajšcego własny biznes?

- Obszyć kolekcję to jedno, ale potem jš wyprodukować i sprzedać to duży koszt. W dzisiejszych czasach nie da się funkcjonować bez promocji marki. Myœlę, że to największy koszt dla projektanta. Większy niż koszt tkanin, czy przygotowania pojedynczych modeli, jeœli ktoœ chce nie tylko czerpać przyjemnoœć, ale też żyć dzięki temu co się robi nie robišc nic innego na boku.

Dla mnie moda jest użytkowa: nie tworzę jej, aby wisiała w szafie, ale po to, aby nosili jš inni.

Została pani wiosnš głównš projektantkš Simple. To duży stres?

- Oczywiœcie, że z moim obecnym stanowiskiem wišże się spory stres. Wynika on z tego, że dziœ nie tworzy się kolekcji z dużym wyprzedzeniem. „Fast fashion" przenika modę i presja czasowa towarzyszy mi na co dzień. Stres jest tym większy, że na mnie i moim dziale spoczywa duża odpowiedzialnoœć za to, co powstanie w kolekcji. Jeœli jednak kochasz to co robisz, to da się z tym żyć.

Co warunkuje sukces marki?

- Mam poczucie, że najważniejsze jest zrozumienie, w którš stronę chcemy zmierzać, jakich narzędzi możemy do tego celu użyć.

Dziękuję za rozmowę.

 

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL