Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dyplomacja

Polski głos w Sao Paulo

mat. pras
- Nie do wiary, że wczeœniej zamknięto polskie konsulaty w miastach takich rozmiarów jak Rio de Janeiro czy Sao Paulo - mówi ksišżę Paweł Sanguszko, polski arystokrata i biznesmen mieszkajšcy w Brazylii

"Rzeczpospolita": W poniedziałek w Sao Paulo zostanie otwarty konsulat honorowy Polski. Pan już od dawna pełni funkcję nieformalnego konsula naszego kraju w Brazylii. Dlaczego polskie korzenie sš dla pana tak ważne?

Paweł Sanguszko: Mam polskie obywatelstwo. Jestem w prostej linii potomkiem dynastii Giedyminowiczów, więc moja rodzina zawsze pełniła kluczowš funkcję w Polsce i na rzecz Polski za granicš. Niemal na każdym polu moi krewni i ja wcišż staramy się pomagać rodakom, także kiedy wyemigrowaliœmy z ojczyzny. Nie szczędziliœmy grosza na wysyłkę paczek nad Wisłę.

Nieprzypadkowo Sanguszkowie sš patronami szkół w Lubartowie (Zespół Szkół nr 2 im. Księcia Pawła Karola Sanguszki – przyp. red.) i Tarnowie (Szkoła Podstawowa nr 10 im. Romana „Sybiraka” Sanguszki – przyp. red.). Ta druga mieœci się na terenie dawnej miejscowoœci Klikowa, gdzie moja rodzina miała swoje posiadłoœci. Ufundowałem doroczne stypendia dla uczniów tej szkoły, a sala gimnastyczna nosi imię mojego ojca Piotra Sanguszki.

A w jaki sposób pomógł pan brazylijskiej Polonii, by zasłużyć na odznaczenie przez prezydenta Aleksandra Kwaœniewskiego w 2005 roku Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej?

Myœlę, że wyróżniajšc mnie, doceniono wkład całej rodziny Sanguszków w pomoc Polsce i Polakom już po opuszczeniu rodzinnych stron. Jeszcze mój dziad ksišżę Roman Sanguszko i ojciec ksišżę Piotr Sanguszko, by skutecznie pomagać Polonii, utworzyli w 1978 roku Sociedade Sanguszko de Beneficiencia, póŸniej przemianowane na Casa Sanguszko de Cultura Polonesa, a w skrócie zwane Casa da Polonia. Ja zmieniłem nazwę na tę krótszš i ta organizacja stała się jedynš w Sao Paulo instytucjš zdolnš rozwijać i promować tam polskš kulturę.

Na przykład?

Sprowadziliœmy wielokrotnie do Sao Paulo i do Kurytyby polskiego pianistę Grzegorza Niemczuka, przetłumaczyliœmy ksišżkę o papieżu Janie Pawle II, odnowiliœmy pomnik upamiętniajšcy chrzest Polski w 966 roku, byliœmy także ważnym partnerem przy tworzeniu filmu o prawdziwych losach ocalałych z obozów koncentracyjnych kobiet, które po wojnie zamieszkały w Brazylii.

Dzięki współpracy z Instytutem Adama Mickiewicza w Warszawie zorganizowaliœmy przyjazd wielu artystów do Brazylii, ale i 30 Brazylijczyków na Dni Młodzieży do Krakowa w 2016 roku. Obecnie Casa da Polonia stała się już rozpoznawalnš markš w œwiecie artystycznym, zarówno w Brazylii, jak i w Polsce, a naszym celem jest dalsze upowszechnianie kultury polskiej i krzewienie wymiany kulturalnej. I nigdy nie wycišgaliœmy ršk po pienišdze do polskiego rzšdu.

A ilu Polaków zwracało się do pana o pomoc?

Było ich tak wielu, że straciłem rachubę.

A więc otwarcie konsulatu honorowego w Sao Paulo to dobry pomysł?

To koniecznoœć! Nie do wiary, że wczeœniej zamknięto polskie konsulaty w miastach takich rozmiarów jak Rio de Janeiro czy Sao Paulo. Od lat, chcšc nawišzać kontakt z jakimkolwiek przedstawicielem polskich władz, musieliœmy polegać na konsulacie w Kurytybie lub ambasadzie w odległej Brasilii, a przecież dwie godziny lotu to odległoœć pozwalajšca przelecieć nad niemal całš Europš, gdzie roi się od placówek dyplomatycznych.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL