Reklama

Prokurator generalny Wenezueli: Kolumbia chce nas najechać

Prokurator generalny Wenezueli Tarek William Saab oskarżyła Kolumbię o planowanie ataku na jego kraj. Oskarżenie może mieć związek z wizytą w Kolumbii admirała Kurta Tidda stojącego na czele amerykańskiego U.S. Southern Command - dowództwa odpowiadającego za działania US Army w Ameryce Łacińskiej. O sprawie pisze "The Miami Herald".

Aktualizacja: 13.02.2018 14:01 Publikacja: 13.02.2018 14:00

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro ze sztandarem wenezuelskich sił zbrojnych

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro ze sztandarem wenezuelskich sił zbrojnych

Foto: AFP

Tarek William Saab to jeden z czołowych polityków rządzącego Wenezuelą reżimu - nieżyjący już prezydent Wenezueli Hugo Chavez nazywał go "poetą rewolucji", od 2015 roku Saab stoi na czele Rady Moralności Republikańskiej Wenezueli, przed objęciem funkcji Prokuratora Generalnego był Rzecznikiem Praw Obywatelskich.

- W Kolumbii planują ożywić czasy, które przeszły do historii ludzkości. Czasy bombardowań, inwazji wojskowych i okupacji pokojowego kraju, jakim jest Wenezuela - powiedział Saab cytowany przez wenezuelską agencję informacyjną AVN. - Nie pozwolimy na to - dodał.

10 lutego amerykański admirał Tibb i wiceprezydent Kolumbii Oscar Naranjo spotkali się w mieście Tumaco. Według oficjalnego komunikatu tematem spotkania była walka z narkobiznesem.

Wizyta amerykańskiego admirała wzbudziła jednak podejrzliwość lewicowego prezydenta Boliwii, Evo Moralesa, sojusznika Wenezueli. "Jakiekolwiek imperialistyczne zagrożenie wojskowe dla naszej siostry Wenezueli i dla naszego regionu, spotka się z odpowiedzią opartą o godność, suwerenność i jedność naszych demokratycznych państw" - napisał na Twitterze Morales.

Tymczasem dowódca sił zbrojnych Kolumbii, gen. Alberto Mejia oświadczył, że kraj ten ma "wystarczająco dużo własnych problemów" i że zamierza "skupiać się na problemach obywateli Kolumbii".

Reklama
Reklama

Obywatele borykającej się z potężnym kryzysem ekonomicznym Wenezueli codziennie przekraczają granicę z Kolumbią, by w sąsiednim kraju kupować niedostępne na wenezuelskim rynku leki, a także inne artykuły pierwszej potrzeby. Wielu Wenezuelczyków na stałe wyjeżdża do Kolumbii - obecnie w tym kraju przebywa ok. 600 tys. imigrantów z Wenezueli.

Przed rozwiązaniem wojskowym kryzysu w Wenezueli ostrzegał wcześniej prezydent USA Donald Trump. Prokurator Saab odniósł się do tych gróźb. - Co takiego zrobił lud Wenezueli, żeby zasłużyć na bombardowania, którymi grozi prezydent USA? - pytał.

W ostatnich tygodniach Brazylia, Kolumbia i Gujana - sąsiedzi Wenezueli - zaczęli intensywniej kontrolować granicę z tym krajem, aby powstrzymać napływ imigrantów.

Wenezuela od kilkunastu miesięcy pogrążona jest w poważnym kryzysie ekonomicznym związanym ze spadkiem cen ropy na światowych rynkach. Kraj boryka się z hiperinflacją (w 2017 roku mogła wynieść ok. 2 tys. procent - władze w Caracas przestały podawać oficjalne dane o rozmiarach inflacji), a także z brakami podstawowych produktów - żywności i leków. Kryzys w kraju doprowadził w pierwszej połowie 2017 roku do brutalnie tłumionych protestów (w czasie których zginęło ponad 100 osób). Opozycji udało się zdobyć większość w parlamencie, ale prezydent Nicolas Maduro praktycznie pozbawił tę instytucję znaczenia powołując Zgromadzenie Narodowe w skład którego weszły wyłącznie osoby związane z obozem władzy. Maduro o problemy ekonomiczne kraju oskarża Zachód - w tym przede wszystkim USA.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama