Plan wdrażany, ale efektów brak

aktualizacja: 31.05.2017, 10:48

Strategia Morawieckiego jest pracowicie wprowadzana w życie, trudno jednak uznać, że przyczynił się do poprawy kondycji gospodarki.

REDAKCJA POLECA

Rosnące wskaźniki gospodarcze, stabilna polityka makroekonomiczna, niski deficyt budżetowy, zrównoważona polityka regionalna, inwestycje dla Polski (zwłaszcza w małych i średnich miastach), prawo po stronie przedsiębiorców, podniesienie poziomu innowacyjności przedsiębiorstw, promocja eksportu i otwarcie nowych placówek handlowych za granicą oraz przyjazne podatki – takie według rządu są główne efekty tzw. planu Morawieckiego.

Wczoraj rząd zapoznał się z informacją w sprawie realizacji strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. Formalnie strategia została zatwierdzona w lutym, ale jej wdrażanie trwa co najmniej od roku.

Czyja to zasługa

We wtorkowej informacji wicepremier Mateusz Morawiecki podkreślił, że Polska stała się krajem pierwszego wyboru dla inwestorów zagranicznych z sektora produkcji przemysłowej, a sytuacja na rynku pracy jest najlepsza od 26 lat. – Tylko w ciągu roku dzięki nowym inwestycjom (od końca kwietnia 2016 r.) liczba bezrobotnych spadła o prawie 270 tys. osób – wyliczył premier. Pod względem rozwoju gospodarczego w zeszłym roku zajęliśmy w trzecie miejsce wśród dziesięciu największych państw UE, a deficyt finansów publicznych spadł, pomimo wprowadzenia programu 500+.

Czy rzeczywiście jest tak dobrze? Ekonomiści pytani przez „Rzeczpospolitą" nie polemizują, że gospodarka jest w bardzo dobrej kondycji, ale... – Trudno to uznać to za efekt realizacji strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju – zauważa Maciej Bukowski, prezes think tanku WISE Europa. – Gospodarka się kręci i będzie się kręcić jeszcze przez jakieś pięć lat bez pomocy rządu – wtóruje Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. – Pytanie, czy działania w ramach SOR, które są podejmowane dzisiaj, pomogą podtrzymać nasz potencjał w dłuższym okresie.

Nieosiągnięte cele

– Szkoda, że Morawiecki nie odnosi się do realizacji podstawowych celów, jakie zarysowano w strategii – zauważa z kolei Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC. – A na razie nie ma nawet śladu, by te cele były osiągane.

Chodzi przede wszystkim o wzrost inwestycji i nadrabianie dystansu do bardziej rozwiniętych krajów UE. W 2016 r. stopa inwestycji spadła, głównie w efekcie ograniczenia inwestycji krajowych. – Choć w myśl strategii to właśnie kapitał i przedsiębiorstwa krajowe mają być motorem napędowym gospodarki – zaznacza Gomułka.

Nie widać także przełomu w kwestii pogoni za Zachodem, bo pod względem zamożności w stosunku do średniej UE praktycznie stoimy w miejscu. – Co gorsza, większość gospodarczego wzrostu w zeszłym roku wynikała ze wzrostu konsumpcji dzięki programowi 500+, a nie dzięki staraniom rządu o unowocześnienie gospodarki – dodaje ekspert BCC.

Za to pracowitości we wdrażaniu planu Morawieckiego nikt rządowi nie odmawia. Działania szczególnie takich resortów jak rozwoju czy nauki i szkolnictwa wyższego są praktycznie podporządkowane realizacji kolejnych punktów strategii. Chociażby takich jak utworzenie Polskiego Funduszu Rozwoju czy wspieranie zagranicznej ekspansji polskich firm. Minister nauki Jarosław Gowin przedstawia co i raz nowe programy zwiększania innowacyjności firm i współpracy biznesu z nauką.

Za wcześniej na ocenę

Bardzo dużo dzieje się w zakresie elektromobilności, realizuje się też inny flagowy projekt z planu Morawieckiego – projekt „Batory", w ramach którego Stocznia Szczecińska ma wyprodukować prom pasażersko-towarowy. Nieco gorzej jest z rozwojem nowoczesnego przemysłu obronnego, bo resort obrony wstrzymał przetarg na polskie drony bojowe. Wciąż też nie ruszył program budowy oszczędności. Ale za to mamy przyspieszenie w wykorzystaniu funduszy UE, projekt konstytucji biznesu itp.

Jakie konkretnie przynoszą one efekty? – Jeśli chodzi o wdrażanie planu, dzieje się rzeczywiście mnóstwo. Ale to wciąż początkowa faza, w wielu przypadkach można mówić o uszczegółowianiu projektów zarysowanych w strategii. Jest o wiele za wcześnie, by ocenić, jakie efekty one przyniosą – dodaje Bukowski.

– Weźmy chociażby projekty podnoszenia poziomu innowacyjności gospodarki – mówi prof. Cezary Wójcik z SGH. – Tworzymy prototyp samochodu elektrycznego, ale czy mamy pomysł, jak skutecznie wprowadzić takie auto na rynek polski i globalny? Innowacje nie polegają na opracowywaniu świetnych pomysłów, tylko na ich komercjalizacji. Jak rząd wyobraża sobie produkcję elektrycznego samochodu i konkurencję ze światowymi gigantami motoryzacyjnymi? – zastanawia się Wójcik.

Szeroki wachlarz działań PFR

Ministerstwo Rozwoju podsumowało też działalność swojego „banku rozwojowego", czyli Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju. Według informacji resortu działania grupy doprowadziły m.in. do ustabilizowania kondycji PolRegio (dawne Przewozy Regionalne), poszerzenia oferty Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, zwiększenia innowacyjności Zakładów H. Cegielskiego, a także – za sprawą repolonizacji Pekao SA – do zwiększenia udziału rodzimego kapitału w sektorze bankowym, który wynosi obecnie 52 proc. BGK Nieruchomości (spółka celowa z grupy PFR) podpisała z gminami umowy na powstanie 20 tys. mieszkań w ramach programu Mieszkanie+. PFR podpisał też porozumienie z władzami 41 miast dysponujących niemal 50 proc. taboru autobusowego, rozpoczynające program E-bus.

Grupa PFR integruje ARP, BGK, KUKE, PAIiH oraz PARP. Jej priorytety to inwestycje infrastrukturalne, innowacje, eksport i ekspansja zagraniczna polskich przedsiębiorstw oraz obsługa inwestycji zagranicznych. Zadaniem PRF jest także aktywny udział w procesach repolonizacji strategicznych sektorów polskiej gospodarki – wylicza resort.

Opinia

Witold Orłowski rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula

W tzw. planie Morawieckiego jako pozytywne odczytuję stwierdzenie faktu, że potrzebujemy więcej polskiego kapitału i polskich firm, więcej innowacyjności i więcej oszczędności, by to wszystko sfinansować. Ale brakuje informacji, skąd one mają się wziąć, skoro polityka rządu to wzrost konsumpcji kosztem właśnie oszczędności. W programie sformułowano też oczekiwania, że głównym reżyserem rozwoju ma być państwo. Sceptycznie oceniam zdolność państwa do pełnienia takiej funkcji, ale jeśli już, to należałoby oczekiwać działań wzmacniających efektywność publicznych instytucji. Na razie jest zaś wprost odwrotnie. Podtrzymuję opinię sprzed roku, że ten plan ma swoje wady i zalety, a które przeważą – zobaczymy.

Czy twoim zdaniem plan wicepremiera Mateusza Morawieckiego ma szansę powodzenia?

Podyskutuj z nami na: facebook.com/ dziennikrzeczpospolita

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE