Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Cannes 2018

Cannes 2018: Animacja o Ryszardzie Kapuścińskim

Raul de la Fuente i Damian Nenow
AFP
To kolejna polska propozycja w Cannes. Tym razem koprodukcja „Jeszcze dzień życia” w ciekawy sposób łšczšca animację z dokumentem.

Ksišżka Ryszarda Kapuœcińskiego pod tym samym tytułem ukazała się w roku 1976. To był pasjonujšcy reportaż z wojny w Angoli. Reporter spędził tam trzy miesišce, tuż przed uzyskaniem przez ten kraj niepodległoœci 11 listopada 1975 roku. Był w Luandzie, a potem wyprawił się potwornie niebezpiecznš podróż na południe, na front, w okolice Pereira de Eca. Tam, gdzie dziennikarze nie dojeżdżali, bo niebezpieczeństwo było zbyt duże. Sam Kapuœciński mówił, że jego reportaż jest bardzo osobisty: „To jest ksišżka nie o wojnie, nie o tych walczšcych stronach, tylko o zagubieniu, o niewiadomej, o niepewnoœci, co się z tobš stanie. Były tam takie sytuacje, że człowiek właœciwie wiedział, że nie będzie już żył. I każdego dnia mówiło się z ulgš: - O, jeszcze jeden dzień z życia mam za sobš, jeszcze jeden mnie czeka. Ale już nie więcej.”

W filmie „Jeszcze dzień życia” Raul de la Fuente i Damian Nenow poszli podobnym tropem. Nie opowiedzieli o dekolonizacji Angoli po portugalskiej Rewolucji GoŸdzików, ani – tak naprawdę – o wojnie domowej i walce skonfliktowanych ze sobš angolańskich grup wyzwoleńczych. Zrobili film o Kapuœcińskim. O reporterze, który próbuje zrozumieć œwiat i złożonoœć wojny, który naraża własne życie, żeby ocalić pamięć o ludziach, którzy przeminš. A wreszcie zadaje sobie pytanie, kim sam jest, na ile jest tylko œwiadkiem wydarzeń, a na ile – relacjonujšc i informujšc œwiat –zaczyna je współtworzyć. Raul de la Fuente podkreœla, że „Jeszcze dzień życia” to również opowieœć o tym, jak reporter dojrzewa do roli pisarza.

Bardzo ciekawa jest forma tego filmu: połaczenie animacji z dokumentem. Animacja pozwala oddać grozę wojny i œmierci. Dokumentalne sceny, głównie rozmowy z autentycznymi bohaterami tych wydarzeń po czterdziestu latach – pomagajš nie tylko uprawdopodobnić film, lecz również przywołać wspomnienia, osadzić akcję w dłuższych ramach czasowych, spojrzeć na tamte wydarzenia i ludzi z dystansu.

Współreżyserem „Jeszcze jednego dnia”, odpowiedzialnym głównie za animację jest Damian Nenow z polskiej firmy Platige Image.

Film jest koprodukjš, na którš złożyło się aż pięć kinematografii: przede wszystkim hiszpańska i polska, ale też niemiecka, belgijska i węgierska. W Cannes miał pokaz specjalny, w oficjalnym programie festiwalowym.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL