Najubożsi pod ochroną

aktualizacja: 11.08.2015, 07:19

Najmniej zarabiający Polacy nie powinni płacić podatków dochodowych – proponuje opozycja.

REDAKCJA POLECA
Aż ok. 2,5 mln podatników osiąga dochody poniżej 5 tys. zł rocznie, czyli 416 zł miesięcznie – wynika z danych, które „Rzeczpospolita" uzyskała z Ministerstwa Finansów. A dochody kolejnych 2,66 mln osób nie przekraczają 10 tys. zł rocznie (833 zł na miesiąc). Chodzi o dochody, od których naliczany jest podatek PIT (według skali 18 i 32 proc.), a więc już po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne, kosztów uzyskania przychodu i innych odliczeń od dochodu.

Skorzystają wszyscy

To właśnie do tych najniżej uposażonych grup społecznych skierowana jest propozycja PiS oraz prezydenta Andrzeja Dudy podniesienia kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł z obecnych 3091 zł. Jak wyjaśnia „Rz" Paweł Szałamach, współautor programu gospodarczego PiS, partia chce zmniejszyć do zera obciążanie podatkowe osób najsłabiej uposażonych. W pierwszej kolejności tych, których dochody starczają zaledwie (lub nie starczają) na zaspokojenie podstawowych potrzeb bytowych. – Docelowo kwota wolna powinna zwalniać z podatku także tych, których dochody starczają na zaspokojenie podstawowych potrzeb socjalnych – mówi Szałamacha.
Według Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych minimum egzystencji wynosiło w 2014 r. dla czteroosobowej rodziny ok. 460 zł na osobę na miesiąc (ok. 5,5 tys. zł rocznie), a minimum socjalne – ok. 850 zł (ok. 10,2 tys. zł rocznie).
Oczywiście na wyższej kwocie wolnej skorzystają też inni podatnicy – każdy otrzymujący dochody powyżej 8 tys. zł rocznie zyska ok. 74 zł na miesiąc.

Śladem Europy Zachodniej

– Dla osób uboższych te 74 zł w stosunku dochodów to relatywnie znacznie więcej niż dla tych średnio zarabiających czy zamożniejszych – zauważa Joanna Narkiewicz-Tarlowska, dyrektor w dziale podatkowo-prawnym PwC. – A to trochę przybliży nas do innych krajów europejskich, które stosują politykę niskich obciążeń podatkowych dla najsłabiej zarabiających – dodaje.
– Według badań Eurostatu w Polsce podatki płacone przez osobę samotnie wychowującą dziecko, dodatkowo o niskich zarobkach, wynoszą aż 70 proc. podatku płaconego przez np. dobrze zarabiającego kawalera. U naszych sąsiadów, w Estonii czy na Słowacji, to tylko kilkanaście procent. W Wielkiej Brytanii czy Irlandii takie osoby nie tylko nie płacą podatku w ogóle, ale nawet dostają zwroty z urzędu skarbowego – opisuje Narkiewicz-Tarlowska.
Pod względem nominalnej wysokości kwoty wolnej obecnie Polska plasuje się w ogonie Europy. W przeliczeniu na euro to ok. 750 euro; w Czechach i na Łotwie to ok. 900 euro. Po podwyżce do 8 tys. zł, polska kwota wolna wzrosłaby do ok. 2 tys. euro. W Wielkiej Brytanii wynosi ona 13,5 tys. euro, we Francji – ok. 6 tys. euro, w Portugalii – 4 tys. euro, w Estonii – 1,7 tys. euro.
Część krajów, np. Włochy czy Słowacja, ma wysoką kwotę wolną, ale tylko do określonego poziomu dochodów.

Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC

Pomysł radykalnej podwyżki kwoty wolnej od podatku uważam za chybiony. Po pierwsze, nie stać nas na rozwiązania, kosztujące ok. 20 mld zł. Po drugie, jak mówił ostatnio minister finnansów, około 1/3 dorosłych Polaków nie płaci podatku, bo ma za niskie dochody, zarabia "pod stołem" lub otrzymuje nieopodatkowane świadczenia od państwa. Jeśli mają oni bardzo niskie dochody, to i tak niewiele na tym skorzystają. A PiS chce jeszcze poszerzyć tę grupę o kilka milionów osób. Lepszym pomysłem jest zwiększenie kosztów uzyskania przychodów, co zachęca np. do ujawniania dochodów z pracy.
Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE