Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Brexit

Jean-Claude Juncker wygłosi w środę przemówienie o stanie Unii

Fotorzepa, Robert Gardziński
Jean-Claude Juncker wygłosi dziœ doroczne przemówienie o stanie Unii. Jeœli wierzyć nieoficjalnym zapowiedziom, Polska staje się większym problemem niż brexit.

Treœć przemówienia przewodniczšcego Komisji Europejskiej owiana jest głębokš tajemnicš, ale dla utrzymania napięcia mnożone sš przecieki dotyczšce zamierzonej treœci. Według naszych nieoficjalnych informacji w przemówieniu albo w ogóle nie będzie mówił o brexicie, albo tylko o nim napomknie. Natomiast należne miejsce zajmie w nim Polska. Niestety, raczej w negatywnym œwietle.

– Lista problemów UE to teraz Polska, Węgry, Turcja, Rosja i brexit – mówi nieoficjalnie osoba zaangażowana w przygotowanie przemówienie Junckera. W przypadku Polski otwarte fronty sporu z Brukselš to: procedura ochrony praworzšdnoœci dotyczšca Trybunału Konstytucyjnego i Sšdu Najwyższego, procedura o naruszenie unijnego prawa dotyczšca ustawy o sšdach powszechnych, procedura o naruszenie unijnego prawa dotyczšca wycinki Puszczy Białowieskiej (z którš zwišzana jest odmowa Polski wykonania wyroku unijnego Trybunału Sprawiedliwoœci o czasowym zakazie tej wycinki) oraz odmowa wykonania unijnej decyzji o przyjęciu uchodŸców. – Stopień natężenia tych problemów jest różny, ale wszystkie dotyczš praworzšdnoœci – mówi nasz rozmówca.

Z naszych informacji wynika, że Juncker ma mówić o Polsce, wytykajšc problemy, ale w duchu, który nie będzie prowadził do tworzenia podziałów w UE. To dlatego ma zaapelować bezpoœrednio do Polaków i ich wiary w projekt europejski. Jaki ostatecznie będzie ton jego przekazu w sprawie, okaże się w œrodę rano w Parlamencie Europejskim. Luksemburczyk bowiem sam naniesie ostateczne poprawki i może zdecydować o zmianach w ostatniej chwili.

W przemówieniu szefa KE majš się też pojawić inne wštki „w duchu jednoœci" i nietworzenia podziałów na starš i nowš Unię. Jednš z propozycji Komisji na najbliższe miesišce ma być testowanie produktów konsumenckich w Europie Zachodniej i Wschodniej, by znaleŸć różnice w jakoœci. Skarżš się na to przede wszystkim Czechy, Słowacja i Węgry. Według nich pod tymi samymi markami w naszej częœci Europy sprzedawane sš gorsze produkty. Chodzi np. o proszek do prania Persil czy czekoladš do smarowania Nutella.

Producenci odrzucajš te oskarżenia, twierdzšc, że różnic nie ma. Albo też że wynikajš one z odmiennych lokalnych gustów. Komisja ma obiecać pienišdze dla krajowych agencji kontrolnych, które będš mogły przeprowadzić wiarygodne testy.

Trudno jednak powiedzieć, co miałoby z tego wynikać. – My robiliœmy takie testy, porównujšc produkty z Austrii i Słowenii. W niektórych wypadkach produkty słoweńskie były niższej jakoœci niż austriackie, ale w niektórych było odwrotnie. W żadnym jednak etykiety nie kłamały, trudno więc czynić z tego zarzut producentom – mówi nam słoweński dyplomata. Polska jednak nigdy nie skarżyła się na takie praktyki, ale była otwarta na argumenty innych państw Grupy Wyszehradzkiej.

Juncker ma też przedstawić propozycje reformy zarzšdzania w strefie euro i œciœlejszej jej integracji. Prawdopodobnie jednak nie będzie tam daleko idšcych szczegółów, bo takich nie chcš na razie Niemcy.

—Anna Słojewska z Brukseli

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL