Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Blogi

Szarża absolwentów ekonomii

Archiwum
Co roku niecierpliwie czekam na ranking kuŸni kadr, czyli uczelni, które wykształciły najwięcej szefów największych firm polskich. Jako inżynier po Politechnice Warszawskiej z radoœciš przyjšłem wieœć, że moja Alma Mater wróciła w tegorocznej edycji zestawienia na pierwszš pozycję.
Dzieli jš ze Szkołš Głównš Handlowš, która szturmem wdarła się w tym roku na podium rankingu. Zasłużony awans uczelni ekonomicznej to sygnał nadchodzšcej zmiany pokoleniowej wœród polskich szefów. Na biznesowe wyżyny wspina się właœnie pokolenie, które studia kończyło w latach 90., kiedy dzięki rozwojowi gospodarki rynkowej w Polsce wykształcenie ekonomiczne zaczęło przynosić sowity zwrot z inwestycji we własnš edukację. Wczeœniej, w latach 80. studia ekonomiczne wydawały się kierunkiem dla marzycieli, mało praktycznym, niedajšcym szans zawodowych. A właœnie wtedy dzisiejsi szefowie firm zaczynali studia (majš wszak œrednio po 54 lata). Kończyli praktyczne – wydawało się – kierunki na politechnikach, szukali intelektualnego spełnienia na uniwersytetach. A gdy przyszedł przełom 1989 r. i rzucili się w wir biznesu, często zmieniajšc zawody, uzupełniali wiedzę na wszelkiego rodzaju MBA i studiach podyplomowych.
Kolejne pokolenia mogły i mogš już w bardziej uporzšdkowany sposób kształtować swojš karierę (czego osobiœcie im nieco zazdroszczę). Nie znaczy to jednak, że w biznesie nastšpi teraz absolutna supremacja absolwentów uczelni ekonomicznych. Młodzi inżynierowie, chemicy i biolodzy też majš szansę, zwłaszcza że współczesnš gospodarkę napędza postęp technologiczny. Za 25 lat największe w kraju będš firmy, których dziœ jeszcze nie ma. Firmy, na które pomysły dopiero narodzš się w głowach dzisiejszych studentów pędzšcych z wykładów do laboratoriów. Dlatego wykształcenie œcisłe dalej będzie w cenie. W razie potrzeby można je przecież uzupełnić.
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL