4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Oczywiście wciąż trzyma się mocno, ale Polacy coraz chętniej próbują bardziej wyrafinowanych trunków. Coraz lepiej nam się wiedzie, więc dobre alkohole stają się jednym z symboli społecznego statusu.
Coraz lepiej ma się wino, zwłaszcza modne prosecco czy cava, o kilkanaście procent rocznie rosną zakupy rumu czy whisky – to od kilku lat jedna z najszybciej rosnących kategorii w koszyku tzw. dóbr szybko zbywalnych. Spada za to sprzedaż niskoprocentowych alkoholi, piwa (co zwykło się ostatnio tłumaczyć gorszą pogodą i niewystarczającą liczbą imprez masowych wspierających sprzedaż tego alkoholu) i cydru. Ten ostatni jest ciekawym przypadkiem, jeszcze kilka lat temu był kreowany na nowy narodowy trunek ze swojskich jabłek czy gruszek. Ale to, co udało się niektórym piwowarom, którzy przebojem weszli na rynek, rozwijając produkcję niszowych, rzemieślniczych piw, w przypadku cydru nie zaskoczyło. Może nie trafił w narodowe gusta, może zdecydowały skojarzenia z niegdysiejszymi „jabolami", może wreszcie nie wspiął się jeszcze na ten poziom jakości, którego oczekują dzisiejsi konsumenci. Bo jakkolwiek by patrzeć, najbardziej dziś zyskują trunki jakościowe.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Wyrok TSUE w sprawie WIBOR nie przyniósł rewolucji – i całe szczęście. Trybunał nie podważył fundamentów rynku f...
Co się dzieje, kiedy dług publiczny przekracza 60 proc. PKB? Niby nic, a jednak sporo.
Mamy kolejny krok w procesie większej europeizacji sojuszu. Jeśli będzie rozłożony w czasie, wszyscy na tym zysk...
Używanie języka skomplikowanego, najeżonego mało zrozumiałymi dla postronnych terminami, jest w Polsce wyróżniki...