Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Blogi

Dziwna ta nasza hossa

Archiwum
Główny indeks warszawskiej giełdy osišgnšł najwyższy poziom od 2007 r. Do historycznego szczytu brakuje już tylko 3 proc. Hossa. Problem w tym, że niewielu Polaków o niej wie i na niej zarabia.

Niedawno wracałem taksówkš z siedziby giełdy. Kierowca pytał, czy na sali notowań rzeczywiœcie czuć tę hossę, którš widać na wykresach indeksów. To zły znak – pomyœlałem. Wœród maklerów kršży opinia, że jak kierowca taksówki mówi o hossie, to jej koniec jest już bardzo blisko... Po chwili jednak odetchnšłem. Taksówkarz okazał się bowiem inwestorem giełdowym już od dobrych kilkunastu lat. Dziœ skarży się, że nie ma z kim rozmawiać o giełdzie, bo jego pasażerowie omijajš temat szerokim łukiem.

Brak zainteresowania giełdš u drobnych inwestorów widać gołym okiem. Co prawda w biurach maklerskich słychać, że ostatnio coœ drgnęło, ale w kontekœcie bliskiego rekordu WIG to wcišż niewiele. Wœród klientów funduszy inwestycyjnych też nie widać większej ochoty na poœrednie „wejœcie na parkiet". W ostatnich miesišcach mamy nawet odpływ z funduszy akcji. Wœród oszczędzajšcych dominujš lokaty czy nieruchomoœci kupowane z myœlš o wynajmie.

Preferencje oszczędzajšcych nie różniš się od tych obserwowanych na Zachodzie, gdzie giełdy już od kilku lat ustanawiajš kolejne rekordy. Skšd zatem ta dziwna hossa? Akcje kupujš majętne, globalne instytucje finansowe, którym pienišdze, dzięki bankom centralnym i historycznie niskim stopom procentowym, wręcz wylewajš się z kieszeni. W Warszawie za zakupami akcji dużych firm też stoi zagranica.

Po oœmiu latach globalnej hossy z pewnoœciš powoli zbliża się jej koniec. Z drugiej jednak strony w ostatnich kilkudziesięciu latach każda hossa kończyła się szaleństwem zakupów: w 2000 r. – bańkš internetowš, w 2007 r. – bańkš w nieruchomoœciach. Jak będzie teraz? Gospodarka jest rozpędzona. Inflacja wcišż niska. Wynagrodzenia rosnš, bezrobocie maleje. Po dziesięciu latach od ostatniej bańki to wręcz idealna kompozycja dla rynku akcji. Jeœli z nieba nie spadnie tzw. czarny łabędŸ (w postaci chociażby rewolucyjnego pomysłu polityków), ustanowienie historycznego rekordu w Warszawie może okazać się przełomowym momentem. A to może się zdarzyć już w najbliższych dniach.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL