Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Blogi

Ukraiński wentyl na rynku pracy

Anita Błaszczak
Fotorzepa, Waldemar Kompała
Przed rokiem ekonomiœci i pracodawcy licytowali się w scenariuszach dotyczšcych zapaœci polskiej gospodarki wskutek podwyżki płacy minimalnej i wprowadzenia minimalnej stawki za pracę na umowę-zlecenie. Argumentowano, że skoro najniższe płace pójdš z automatu w górę, to rękę po podwyżki wycišgnš także ci, którzy zarabiali trochę więcej, a potem nakręci się spirala wzrostu kosztów wynagrodzeń dławišca firmy.

Najnowsze dane GUS dowodzš, że takiej spirali nie ma. Ba, ekonomiœci zastanawiajš się nawet, dlaczego tempo wzrostu płac jest tak umiarkowane, niższe od prognoz. Trudno uniknšć pytania, co z tym „rynkiem pracownika", na którym to pracujšcy i kandydaci do pracy majš dyktować warunki. Co prawda w częœci branż i regionów firmy faktycznie podkupujš sobie kandydatów do pracy, ale i tak sytuacja pracodawców jest o niebo lepsza niż podczas poprzedniego „rynku pracownika" w latach 2007–2008.

Powodów jest kilka. Pierwszy to napływ na polski rynek pracy setek tysięcy Ukraińców, który zmniejsza presję na podwyżki. Wprawdzie przybysze zza wschodniej granicy pracujš za takie same stawki jak Polacy, ale te stawki nie rosnš.

Drugi powód to rozwój sieci dróg i autostrad – dzięki temu firmy mogš dowozić codziennie pracowników z odległoœci nawet do 100 km, co zwiększa podaż siły roboczej, a tym samym ogranicza presję na podwyżki. Zwiększyło to mobilnoœć Polaków, której przejawem jest też rekordowy import używanych aut – to nimi dojeżdżajš do pracy mieszkańcy wsi i małych miast. Nie bez znaczenia jest też rozwój serwisów rekrutacyjnych, które docierajš z ofertš do odległych okolic.

To wszystko ogranicza dziœ presję na wzrost płac. Do czasu. Nie wiadomo, jak długo będš trzymać jš w ryzach Ukraińcy, którym łatwiej będzie teraz wyjechać na Zachód. Nie pomoże też demografia, bo z rynku pracy odchodzš pokolenia wyżu. Nie wspominajšc o inflacji. Lepiej teraz przygotować się na to, że nie tylko podmarznięte owoce, ale i pracownicy mogš jesieniš być drożsi.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL