Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Blogi

Barbara Oksińska: Potężne koszty rynku mocy

Archiwum
Choć nie znamy jeszcze oficjalnej wieloletniej strategii energetycznej dla kraju, to polski rzšd podjšł już decyzję. Kontrolowane przez Skarb Państwa koncerny energetyczne już budujš lub planujš budowę wielkich bloków węglowych.

To oznacza, że polska energetyka jeszcze przez wiele lat opierać się będzie przede wszystkim na czarnym paliwie. Problem w tym, że opłacalnoœć budowy nowych siłowni węglowych jest co najmniej wštpliwa. Polska stoi więc przed dużym dylematem: z jednej strony musi zabezpieczyć dostawy energii elektrycznej na najbliższe dziesięciolecia, a bez nowych inwestycji to się nie uda, z drugiej strony projekty budowy wielkich bloków mogš się okazać nieopłacalne. Wprowadzenie rynku mocy może w jakimœ stopniu pomóc rzšdowi ten dylemat rozwišzać. Jak to działa? W skrócie – producenci pršdu dostanš pienišdze nie tylko za sprzedanš energię, ale za samš gotowoœć do jej dostarczenia. Dla firm energetycznych propozycja ta brzmi kuszšco. Dla rzšdu też – nowe inwestycje zabezpieczš dostawy pršdu i nie powtórzy się sytuacja z sierpnia 2015 r., kiedy ograniczono pobór energii dla przemysłu.

Pamiętać należy jednak o kilku kwestiach. Po pierwsze, koszty wprowadzenia takiego wsparcia sš ogromne. Jak wynika z oceny skutków regulacji projektu ustawy o rynku mocy, w cišgu dziesięciu lat mechanizm wsparcia pochłonie blisko 26,9 mld zł. Zapłacimy za to wszyscy w rachunkach za pršd. Po drugie, rynek mocy nie da gwarancji, że koszty budowy nowych bloków węglowych – jak choćby tego planowanego w Ostrołęce – faktycznie się zwrócš. Zależy to bowiem od wielu czynników, w tym od kosztów emisji dwutlenku węgla w przyszłoœci czy skali rynku mocy. Po trzecie, sytuację może drastycznie zmienić wprowadzenie unijnych regulacji zawartych w tzw. pakiecie zimowym, który ma ograniczyć wsparcie poprzez rynek mocy nowych wysokoemisyjnych instalacji.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL