Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Blogi

Kadrowa burza w finansach

Paweł Jabłoński
Fotorzepa/Waldemar Kompała
Każdy szef i właœciciel ma prawo sam dobierać sobie współpracowników. Tak więc zmiany personalne w dużych czy małych firmach, a nawet instytucjach publicznych, nie powinny nikogo oburzać. Pozostaje problem, jak zostanie wykorzystana wiedza, jakš posiadajš odchodzšcy pracownicy.

Z Komisji Nadzoru Finansowego premier odwołała dwóch wiceprzewodniczšcych. Nie jest to zaskoczenie. Od jesieni Komisja ma nowego szefa, który postanowił dobrać sobie dwóch nowych, najbliższych współpracowników. Można się oczywiœcie zastanawiać, dlaczego na miejsce dwóch wielkich postaci niemal zroœniętych z rynkiem kapitałowym i finansowym przychodzš zdecydowanie mniej znani ludzie. Ale pełna ocena tych nominacji będzie możliwa dopiero za dwa, trzy lata, gdy poznamy efekty ich pracy.

Sš jednak dwa poważne problemy zwišzane z tymi roszadami. Pierwsza sprawa to pytanie, w jakim stopniu ta zmiana jest zwišzana z procesem powoływania nowego prezesa giełdy. Warto pamiętać, że KNF postawiła się w tej sprawie Ministerstwu Rozwoju, znajdujšc uchybienia formalne w zgłoszonej przez ten resort kandydaturze Rafała Antczaka. Jeżeli na najbliższym posiedzeniu Komisji kandydatura ta wreszcie zostanie zatwierdzona, niektórzy mogš to łšczyć z wczorajszymi dymisjami. Pojawiš się wštpliwoœci dotyczšce niezależnoœci działań urzędu.

Druga sprawa jest znacznie ważniejsza. Odchodzšcy dwaj wiceprzewodniczšcy, a zwłaszcza Wojciech Kwaœniak, to legendy polskiego rynku finansowego. Ale oprócz doœwiadczenia posiadajš też olbrzymiš wiedzę o wszystkich potencjalnych zagrożeniach dla polskich finansów. Znajš wszystkie afery, metody oszustw, słaboœci instytucji, czyli wiedzš, gdzie tkwiš zagrożenia dla stabilnoœci krwiobiegu gospodarki, tj. finansów państwa. I teraz tacy ludzie tracš stanowiska i zaczynajš szukać pracy. W przypadku szefów wielu instytucji, zwłaszcza sprawujšcych funkcje kontrolne, sš specjalne ustawy ograniczajšce możliwoœci ich zatrudnienia. Przez rok od dymisji nie mogš podejmować pracy w firmach, w odniesieniu do których wydawali jakieœ rozstrzygnięcia. Nie wiadomo dlaczego, ale akurat w przypadku pracowników KNF takich obostrzeń nie ma.

Wierzę, że zdymisjonowani członkowie władz Komisji i bez takich zabezpieczeń w niczym nie zaszkodzš interesom Polski. Potrzebne sš jednak na przyszłoœć mechanizmy chronišce nasz kraj przed takimi sytuacjami. Zanim zagrozi to stabilnoœci finansów państwa.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL