Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Blogi

Islandia, moja miłość

Bloomberg
Od pierwszej wizyty w Islandii w 1997 r wiedziałam, że to mógłby być mój kraj. Wprowadzony właœnie zakaz większych zarobków dla mężczyzn, jeszcze mnie w tym utwierdza.

W Islandii byłam szeœć razy i nie były to wypady kilkudniowe. W dwa tygodnie przeszłam z plecakiem z południa na północ bezludne Wnętrze pełne lodowców, wulkanów, wezbranych rzek i pól bulgoczšcych błot i gejzerów (geysir - to słowo z języka islandzkiego, które weszło do większoœci języków œwiata). Przez miesišc wędrowałam wzdłuż wybrzeża, a rowerem zjeŸdziłam Fiordy Zachodnie.

Krajobraz islandzkiego Wnętrza jest tak obcy, że amerykańscy astronauci trenowali tam przed lotem na Księżyc. I tak urodziwy, niezwykły i fascynujšcy, że kto raz nocował przy lodowcu, kšpał się w goršcych Ÿródłach, słuchał nawoływania bernikli na wietrze i podziwiał bulgoczšce pola w kolorach tęczy, ten będzie tam wracał i wracał.

To kraina bez drzew, bez burz, ale z tęczami co kilka godzin, z ulewnymi deszczami i huraganowym wiatrem, z zorzami polarnymi i dniami bez poczštku i końca. Z zimš, która przychodzi do Wnętrza we wrzeœniu. Polak z Elblšga, którego poznałam w wioseczce na Fiordach Zachodnich - najmniej zaludnionej częœci kraju, powiedział mi, że Islandia jest „zbyt piękna, by jš drzewami zasłaniać". Dlatego kupił we wsi jeden z domów ocalały po zejœciu lawiny, wyremontował i sprowadził rodzinę. W każde wakacje podróżujš po Islandii.

Ja też omal domu nie kupiłam, w 2009 r., kiedy upadały trzy banki kraju i zadłużeni ludzie wyprzedawali wszystko za bezcen. Był to dom w mikroskopijnej (20 mieszkańców) wiosce Fiordów Zachodnich, przeglšdajšcy się w Atlantyku, bogato wyposażony i w cenie równej 250 tysišcom polskich złotych. Dlatego w nim nie mieszkam? Bo nie znalazłam odpowiedzi na pytanie - z czego dom i siebie utrzymać. Islandia to bowiem jedno z najdroższych do życia miejsc.

Pomimo to, właœnie Polacy stanowili do kryzysu 2009 r. największš mniejszoœć (ok. 10 tys.) na tym liczšcym 330 tys. obywateli wyspiarskim końcu Europy. Moi rodacy szybko się w tym kraju adoptowali; uczyli islandzkiego (to język wikingów, dlatego do dziœ Islandczyk potrafi czytać wczesnoœredniowieczne sagi), wżeniali w islandzkie rodziny i prowadzili udane biznesy.

Znajdowali w Islandczykach ludzi otwartych na innych, ale też nie zapominajšcych o swojej kulturze. I chyba nigdzie na œwiecie miejscowi nie mieli tak dobrego zdania o polskich pracownikach, a Polacy - o pracodawcach.

W 2004 r poleciałam pisać reportaż z budowy wielkiej huty aluminium na wschodnim wybrzeżu Islandii. Warto tu dodać, że w Islandii nie ma grama aluminium i inwestor - amerykański gigant metalurgiczny - Alcoa, cały metal transportował statkami z drugiego końca œwiata - z Australii. Gdzie tu biznes? Ano jest, i to duży. Islandia ma najtańszš energię na œwiecie, do tego jest to i zawsze była energia ze Ÿródeł odnawialnych - geotermia, woda, wulkany. Islandczycy nauczyli się współżyć z przyrodš jak żaden inny lud na œwiecie. W każdej osadzie majš kompleksy basenów z wodš z goršcych Ÿródeł. Przy wulkanie Krafla widziałam pracujšcš elektrownię produkujšcš pršd dzięki wykorzystaniu podziemnej energii wulkanu. Przy jeziorze Myvaten do ogrzewania wykorzystywana jest goršca woda jeziora.

Hutę stawiał dla Alcoa koncern Bechtel (ten od Kanału La Manche), specjalizujšcy się w skompilowanych gigantycznych konstrukcjach. Zatrudnił (po raz pierwszy) tysišc wysokiej klasy robotników z Polski. Dostali pokoje z łazienkami, stołówkę serwujšcš bogate posiłki i 12 gatunków lodów na deser. Wysokie wynagrodzenie i pełen socjal. Chwalili sobie tę pracę, a Bechtel chwalił ich. Bo tak wszechstronnych pracowników, potrafišcych radzić sobie z każdym problemem, bez czekania na bossów, to jeszcze nie miał.

Aby dostarczyć pršd na potrzeby huty, œcięto szczyty górskie, by stworzyć wielkš ziemnš zaporę i sztuczny zbiornik na największej polodowcowej rzece; przewiercono się przez góry gigantycznymi wiertłami, które wierciły też tunel podmorski między Francjš a Wielkš Brytaniš. Po tunelu w œrodku islandzkiej góry oprowadzał mnie także Polak - inżynier na kontrakcie w Islandii. Przy budowie elektrowni także pracowali Polacy.

Zanim jednak Islandia wydała zgodę na tak wielkš inwestycję długo trwały spory w parlamencie. Bo zdaniem Islandczyków, to nie człowiek, ale przyroda, jest na wyspie najważniejsza. A dodam, że islandzki parlament Althing - jest najstarszy na œwiecie - powstał w X w.

Już wtedy organizujšc Althing, Islandczycy stali się prekursorami czegoœ zupełnie nowego w rozwoju cywilizacji ludzkiej. W 2009 roku nie ugięli się pod kryzysem i potrafili z niego wyjœć. Rzšd nacjonalizował banki. W 2013 r. czterech szefów największego banku Islandii, który upadł w czasie finansowego kryzysu, dostało w islandzkim sšdzie od 3,5 roku do 5,5 roku bezwzględnego więzienia. W 2017 r. po kryzysie nie było œladu, Islandia spłaciła wierzycieli, a bezrobocie sięgnęło historycznie niskiego poziomu - jednego procenta.

Nie dziwi mnie więc wcale, że dokładnie 1088 lat po założeniu Althingu, to Islandia stała się pierwszym krajem na œwiecie, gdzie prawo wymaga od firm czy instytucji, by tyle samo płaciły kobietom i mężczyznom.

Ustawa przewiduje także, że firmy prywatne i urzędy będš musiały poddać się audytom i uzyskać certyfikaty potwierdzajšce, że zapewniajš równe płace. W przeciwnym wypadku grożš im wysokie grzywny.

Ciekawe, co jeszcze wymyœlš Islandczycy, by pchnšć naszš cywilizację we właœciwym kierunku. Na wszelki wypadek, sprawdzę, jaki dziœ sš tam ceny domów...

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL