Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Biznes

Polsce grozi wysyp międzynarodowych arbitraży

123RF
Po amerykańskim Invenergy kolejne zagraniczne firmy szykujš się do pozwania Skarbu Państwa. Zbiera się do tego kilkunastu graczy.

Na poczštku tygodnia amerykański koncern energetyczny, rozwijajšcy u nas przez spółki córki farmy wiatrowe, powołujšc się na dwustronne umowy o wzajemnej ochronie i popieraniu inwestycji – tzw. BIT oraz Traktat Karty Energetycznej (TKE) – poinformował władze polskie o zamiarze wkroczenia na arbitrażowš œcieżkę. Jego roszczenia wobec Skarbu Państwa opiewajš na 700 mln dolarów. Wœród zarzutów pojawia się ten o „domniemanych niezgodnych z prawem i zorganizowanych działaniach, równoznacznych z wywłaszczeniem".

Resort się nie poczuwa

Już w lipcu Amerykanie pozwali Tauron – łšcznie na 1,2 mld zł – za zerwane przed laty przez spółkę zależnš umowy na odkup tzw. zielonych certyfikatów, stanowišcych wsparcie dla odnawialnych Ÿródeł. W sierpniu zażšdali zaœ 32 mln zł odszkodowania od Energi. Teraz chcš przenieœć spór na grunt międzynarodowy pozywajšc państwo.

Ministerstwo Energii uważa zarzuty Invenergy za bezpodstawne. Tłumaczy, że to nie rzšd polski jest stronš umów. – Spór dotyczy relacji handlowych między spółkami prawa handlowego. Bezpoœrednia ingerencja w ich działalnoœć operacyjnš byłaby niezgodna z prawem – słyszymy w ME.

Pytani przez nas o zdanie prawnicy nie majš jednak wštpliwoœci, że roszczenia zostały właœciwie zaadresowane. Po pierwsze dlatego, że Polska jest stronš umowy ze Stanami Zjednoczonymi o wzajemnej ochronie inwestorów, której raczej nie wypowie – podobnie jak TKE. Po drugie premier Beata Szydło wyznaczyła resort kierowany przez Krzysztofa Tchórzewskiego jako właœciwy do rozwišzania problemów inwestorów.

– Ich sytuacja w Polsce jest analogiczna do tej, w jakiej znalazł się brytyjski fundusz Eiser Infrastructrure – twierdzi dr Karol Lasocki, partner w kancelarii K&L Gates. Eiser ze swojš spółkš córkš pozwał rzšd hiszpański za krzywdzšce zmiany prawa (powołano się na TKE). Wygrał 128 mln euro z odsetkami. Bo wykazał wysoki stopień naruszeń wzajemnych umów.

– U nas też było wiele cegiełek, które œwiadczš o naruszeniach zobowišzań jednego kraju wobec drugiego. To m.in. wprowadzenie dla farm wyższego niż dla innych elektrowni podatku od nieruchomoœci, regulacje prowadzšce do spadku cen zielonych certyfikatów, a ostatnio poselska nowela ustawy o OZE przeszacowujšca wartoœć umów długoterminowych zawieranych z inwestorami – wylicza Lasocki. Jego zdaniem skutecznoœć pozywania Skarbu na podstawie umów BIT pokazuje spór wygrany przed arbitrażem w Sztokholmie przez FM Bank.

Procedury w toku

Nieliczni prawnicy zdecydowali się wypowiedzieć pod nazwiskiem. To pokazuje, że albo już sš zaangażowani w spory, albo się do tego szykujš.

Jak mówi Lasocki, w cišgu kolejnego półrocza przeciwko polskim władzom posypiš się pozwy do międzynarodowego arbitrażu od kolejnych zagranicznych inwestorów. – Jest przynajmniej kilkanaœcie podmiotów, zarówno wœród funduszy, jak i branżowych graczy, które już uruchomiły procedurę rozpoczęcia sporu z państwem polskim. Te przygotowania sš dziœ w różnym stadium zaawansowania. Wysyp arbitraży to tylko kwestia czasu, bo zazwyczaj pisanie tego rodzaju pozwu trwa ok. szeœciu miesięcy, a nawet dłużej – zauważa Lasocki.

Jak tłumaczy inny prawnik, niektórzy wstrzymali procedury na etapie notyfikacji. Uwierzyli w obietnice złożone przez Tchórzewskiego. Podczas spotkania z inwestorami obiecał on naprawę dyskryminujšcych przepisów. – Do ministerstwa zaproszono wtedy przedstawicieli 12 inwestorów, co oznacza, że już wtedy tyle było notyfikacji sporów – wskazuje nam Ÿródło zbliżone do jednego z inwestorów.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL