Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Biznes

Biznes na kroplówce państwa

Adobe Stock
Rynek funduszy venture capital i startupów istnieje dzięki publicznej kasie. Jeœli ten ekosystem ma się rozwijać, musi zaczšć działać samodzielnie.

Aż 81 proc. inwestycji w startupy w naszym kraju odbyło się w ub.r. z udziałem œrodków publicznych – wynika z pierwszego raportu o polskim rynku venture capital, który „Rzeczpospolita" publikuje jako pierwsza. Badanie fundacji Startup Poland nie pozostawia złudzeń – bez strumienia pieniędzy płynšcych z instytucji państwowych i unijnych ekosystem innowacji, którego motorem na œwiecie sš fundusze VC, byłby mrzonkš.

Brakuje inwestorów

Sektor venture capital jest dziœ w Polsce w powijakach. Szkodzi mu właœnie państwowa kroplówka. „Stšd, mimo że badane podmioty deklarujš działania typu VC, trudno nazywać je wszystkie funduszami venture capital z krwi i koœci. Bardzo często sš de facto operatorami państwowych programów inwestycyjnych" – piszš autorzy raportu.

W zeszłym roku zaledwie co pišta transakcja w startupy w Polsce finansowana była wyłšcznie prywatnym kapitałem.

– Inwestycje w startupy sš bardzo ryzykowne – doœwiadczenia z najbardziej rozwiniętego rynku startupowego, jakim jest USA, pokazujš, że trzy czwarte z nich nie wychodzi, czyli fundusze tracš zainwestowane œrodki – zauważa Jerzy Kalinowski, doradca zarzšdu KPMG w Polsce.

Jak podkreœla, w praktyce tylko jedna–dwie spółki spoœród 10 należšcych do portfela funduszu sš „gwiazdami", których sprzedaż generuje de facto rzeczywiste zwroty pieniędzy wszystkim inwestorom.

Nic dziwnego, że fundusze VC nie chcš w Polsce ryzykować, skoro państwo puœciło szeroki strumień finansowania. Wystarczy wspomnieć, że w perspektywie 2014–2020 na rynek venture capital zostanie skierowane ponad 4,3 mld zł œrodków publicznych, przy czym Polski Fundusz Rozwoju dopiero odkręca kurek z ponad 2 mld zł na innowacje.

GroŸba „stupid money"

Brak zaangażowania prywatnych pieniędzy w raczkujšcy w Polsce rynek startupów sprawia, że ciężko nam budować ekosystem innowacji, który zaczšłby wypuszczać na œwiat tzw. jednorożce (młode, innowacyjne firmy wyceniane powyżej 1 mld dol.).

Dane Startup Poland pokazujš, że kwoty rund inwestycyjnych sš niskie: ponad jedna trzecia inwestycji w startupy w naszym kraju nie przekroczyła 500 tys. zł. Dla porównania œrednia runda seed (pierwsza, zalšżkowa runda inwestycyjna) w Europie to 0,7 mln euro, a w Dolinie Krzemowej – 1,6 mln dol. Budujemy więc startupy za kilkukrotnie mniejsze kwoty niż nasi sšsiedzi.

A to dopiero poczštek problemów. Jak wskazuje sondaż wœród startupów, jakoœć funduszy VC, działajšcych na rodzimym rynku, jest bardzo słaba. Aż połowa młodych, innowacyjnych firm twierdzi, że w Polsce nie ma godnych uwagi inwestorów tego typu, a 3/4 sšdzi, iż większoœć funduszy VC nie ma w ogóle kompetencji do doradzania startupom. Badani wskazujš, że z jednej strony zależy im wyłšcznie na szybkim zwrocie z inwestycji, a z drugiej nie sš w stanie zaoferować tzw. smart money, czyli cennych dla startupu kontaktów biznesowych i know-how.

– Wyniki badań potwierdzajš, że twórcy startupów oczekujš od inwestorów nie tylko zastrzyku gotówki, ale też mentoringu i wprowadzenia na biznesowe salony – przyznaje Aleksander Nawrat, zastępca dyrektora Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Według niego w opozycji do „smart" coraz częœciej mówi się o „stupid money", czyli œrodkach, które „trzeba wydać" na innowacje i startupy, choćby z uwagi na modę na takie inwestycje.

– Za mało bierze się pod uwagę ocenę efektów tych inwestycji. To stwarza poważne ryzyko, że blokadš w rozwoju stanie się nie brak pieniędzy, lecz pomysłów. To z kolei rodzi groŸbę, że te, które się jednak przebijš, będš przeinwestowane o kilka rzędów wielkoœci – zaznacza Aleksander Nawrat.

Problemy branży

Ale barier dla rodzimego rynku jest więcej. Natrafiajš na nie również same fundusze VC. Leżš one choćby w regulacjach, które sprawiajš, że inwestowanie w startupy jest nieatrakcyjne podatkowo i formalnie skomplikowane. Autorzy raportu przekonujš, że – w dzisiejszych warunkach podwójnego opodatkowania funduszy – inwestorowi prywatnemu zwyczajnie nie opłaca się inwestować w startup poprzez fundusz VC zarejestrowany w Polsce.

Tym bardziej że – według Startup Poland – sami innowatorzy poszukujšcy finansowania nie sš specjalnie zainteresowani krajowymi inwestorami. Aż 44 proc. rodzimych młodych biznesów szuka kapitału na rozwój poza granicami kraju. Niestety, udaje się to nielicznym. Wyjštkami potwierdzajšcymi regułę sš takie spółki, jak Estimote, UXPin, SalesManago, Growbots czy Brainly.

Eksperci radzš polskim VC współpracę z zagranicznymi funduszami, ale również wspólne inwestycje z rodzimymi partnerami. Dziœ takie kooperacje na naszym rynku to rzadkoœć. W USA zaœ standard. W Startup Poland wskazujš, że tam – obok wiodšcego w danej rundzie finansowej inwestora – dołšcza jeszcze kilka, a czasami nawet kilkanaœcie innych funduszy i aniołów biznesu.

Pocieszajšcy może być fakt, że rodzime firmy z sektora VC działajš z roku na rok coraz bardziej profesjonalnie. Uważa tak 54 proc. ankietowanych przez Startup Poland.

Czy polskie fundusze sš w stanie zaoferować rodzimym startupom tzw. smart money?

Podyskutuj z nami na: facebook.com/ dziennikrzeczpospolita

Opinie

Julia Krysztofiak-Szopa, prezes fundacji Startup Poland

Inwestycje w polskie startupy sš lewarowane głównie œrodkami z Krajowego Funduszu Kapitałowego, Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczoœci oraz Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Instrumenty te statutowo służš pobudzaniu innowacyjnoœci w kraju. Zatem jeœli inwestorzy venture chcš się rozwijać i funkcjonować w globalnym ekosystemie, to muszš dojrzeć i wreszcie odcišć pępowinę, która łšczy ich z państwowym kapitałem. A widzimy, że nie jest to łatwe. Odkšd PFR ogłosił dwa lata temu, że będzie pobudzał branżę venture capital miliardami na startupy, inwestorzy w Polsce – zamiast skupić się na zbieraniu funduszy z prywatnego rynku – wcišż czekajš na wyniki naborów.

Za mało gier w portfelach

Polskich inwestorów najbardziej interesujš startupy z obszaru big data, internetu rzeczy, a także technologii dla marketingu, czyli z branży niewymagajšcych wysokich nakładów inwestycyjnych. Jak pokazujš badania, to startupom właœnie z tych sektorów najłatwiej było w ub.r. pozyskać w Polsce kapitał na rozwój. Stosunkowo dobrze majš się także startupy z branż zwišzanych ze zdrowiem, biotechnologiš i naukami przyrodniczymi (choć reprezentujš 13 proc. polskich startupów, to w grupie firm dokapitalizowanych przez VC stanowiš 17 proc.). Analitycy wskazujš natomiast, że niedoreprezentowane w portfelach inwestorów sš branże gier, mody i projektowania, transportu i turystyki oraz wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistoœci (VR/AR).

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL