Biznes

Niewykorzystany potencjał rodzinnych firm

123RF
Choć w Polsce działa 828 tys. familijnych biznesów, tylko 36 proc. z nich uważa się za rodzinne przedsiębiorstwa. Nie wykorzystują więc ważnego atutu.

– Kryzys finansowy spowodował kryzys zaufania do bezimiennych koncernów międzynarodowych. Dlatego konsumenci poszukują i ufają biznesom z twarzą, gdzie wiadomo, kto stoi za danym przedsiębiorstwem. To może być istotną przewagą rodzinnych firm – ocenia Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego (IBR) i kierownik projektu „Statystyka firm rodzinnych", który ocenił wielkość i skalę działania familijnych przedsiębiorstw w Polsce. Jak dodaje, firmy rodzinne nastawione na wielopokoleniowość, są uważane za zdecydowanie bezpieczniejszego partnera do prowadzenia biznesu.

Takich firm jest w Polsce całkiem sporo – według raportu IBR „Firma rodzinna to marka" zadeklarowane firmy rodzinne stanowią 36 proc. z 2,3 mln prywatnych przedsiębiorstw w Polsce i wytwarzają 18 proc. krajowego PKB. – Tymczasem w krajach rozwiniętych ten odsetek przekracza 50 proc. – zwraca uwagę Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. Według niego ten relatywnie niski w stosunku do innych krajów europejskich udział może być efektem wysokiego udziału mikrofirm w liczbie przedsiębiorstw ogółem, ale też w grupie firm rodzinnych.

– Niewielkie rozmiary firm oznaczają wysoką ich elastyczność i szybkie dostosowanie do zmieniającego się otoczenia. To firmy, które się szybko pojawiają, dostrzegając szanse rynkowe, ale też szybko opuszczają rynek, jeśli pomysł okaże się nietrafiony – dodaje Maliszewski.

Jak wynika z raportu IBR, na ten niewykorzystany potencjał polskich rodzinnych firm wpływa również niewielki zasięg ich biznesu, najczęściej (36 proc.) ograniczony do lokalnego rynku. Tylko co ósme z badanych przedsiębiorstw działa na skalę europejską, a zaledwie 2 proc. – globalną.

Eksperci Instytutu Biznesu Rodzinnego zwracają też uwagę na potrzebę większej profesjonalizacji tych firm. – Staje się ona konieczna, jeśli firma myśli o wielopokoleniowości. Za dwa pokolenia w Polsce mogłoby być dwukrotnie więcej firm rodzinnych niż w krajach Europy Zachodniej. Aż 87 proc. właścicieli firm chce przekazać władzę w ręce rodziny i jest to najwyższy odsetek planowanych sukcesji wewnątrzrodzinnych – podkreśla dr Marta Widz, ekspert IBR, która prowadziła badania nad sukcesją w ramach prac na Uniwersytecie w St. Gallen w Szwajcarii.

Jak jednak przypomina Adrianna Lewandowska, aż 57 proc. właścicieli rodzinnych firm nie rozmawia z potencjalnymi sukcesorami o przekazaniu biznesu.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL