Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Bezpłatna pomoc prawna

Polacy nie doceniajš pomocy prawników

123RF
Niewiele osób korzysta z darmowych porad, bo nie wiedzš, że mogš. Gdy pojawia się problem, szukajš rozwišzania w internecie - mówi Włodzimierz Chróœcik, dziekan warszawskiej Okręgowej Izby Radców Prawnych.

Rz: Jakie pana zdaniem sš przyczyny małego zainteresowania programem darmowej pomocy prawnej?

Włodzimierz Chróœcik: Myœlę, że powodem jest brak wiedzy o tym, że usługi prawne sš dostępne i warto z nich korzystać. Do osób uprawnionych jeszcze nie dotarła informacja, że mogš takš pomoc otrzymać oraz gdzie się po niš zgłosić.

A może program skierowany jest do niewłaœciwych osób? Mogš korzystać z niego emeryci lub młodzież oraz osoby pobierajšce œwiadczenia socjalne. Bardziej potrzebujš jej ci, których program nie objšł.

Zawsze uważałem, że powinno się stosować kryterium majštkowe, a nie wiekowe. To pewna rozrzutnoœć, że program skierowany jest nawet do tych, których na to stać.

Z pomocy prawnej nie chcš korzystać osoby będšce w sporze z urzędem. Uważajš, że skoro prawnicy sš zatrudniani przez samorzšd, to sš od niego zależni.

Rzeczywiœcie, sš takie głosy, że czasami taka obawa powstaje. Ludzie sšdzš, że jest to prawnik zatrudniony przez urzšd, w którym właœnie dyżuruje, i w zwišzku z tym nie pomoże rozwišzać problemów zwišzanych ze sprawami załatwianymi np. w tym urzędzie.

Czy fakt, że połowa punktów prawnych ma być prowadzona przez organizacje pozarzšdowe, może przyczynić się do zmniejszenia tych obaw?

Nie jest to zawsze we właœciwy sposób oznakowane. Osoba zgłaszajšca się do punktu często nie ma œwiadomoœci, kto udziela jej porady prawnej. A zgodnie z ustawš mogš to robić także osoby nieposiadajšce uprawnień, co może budzić dodatkowš nieufnoœć u klientów.

Były postulaty, żeby prawnicy mogli udzielać porad w swoich prywatnych kancelariach, a byłby one refundowane przez państwo. Czy pana zdaniem to by się przełożyło na zwiększenie zainteresowania programem?

Ciężko mi powiedzieć, czy ludziom łatwiej chodzić do urzędu czy do kancelarii. Na pewno radcom i adwokatom byłby proœciej pracować w swoich gabinetach. Poza tym takie rozwišzanie mogłoby się jakoœ przełożyć na zwiększenie popytu na usługi prawnicze. Jeœli klienci przekonaliby się, że w kancelarii mogš uzyskać pomoc w rozwišzaniu codziennych problemów, póŸniej chętniej skorzystajš z usług specjalisty, nawet gdy przestanš być objęci programem.

Ludzie wcišż niechętnie zgłaszajš się do prawników?

To fakt, często wolš załatwiać sprawy bez umowy, a pomocy prawnej szukajš, dopiero gdy pojawi się spór. Zresztš nawet gdy podpisujš umowę, często nie majš œwiadomoœci skutków prawnych tego, na co się godzš.

Czy wpływ na to niskie zainteresowanie może mieć powszechna dostępnoœć internetu, w którym również można za darmo znaleŸć rozwišzania wielu prawnych problemów?

Każdy może sobie znaleŸć przepis w kodeksie czy internecie, ale nie każdy wie, jak to działa w praktyce. Korzystanie z usług profesjonalisty czy w punkcie darmowej pomocy może naprawdę uchronić od wielu problemów.

Czyli ludzie nie wiedzš, że warto korzystać z programu?

Wiedza o tym jest jeszcze słabo rozpowszechniona. Poza tym jako społeczeństwo jeszcze do końca nie nauczyliœmy się korzystać z pomocy prawników. Z tš bolšczkš Izba Radców Prawnych stara się walczyć np. poprzez kampanię informacyjnš i promocyjnš. Wczeœniejsze zgłoszenie się do specjalisty pozwala zaoszczędzić dużo czasu i pieniędzy.

Czy oprócz kampanii widzi pan jakieœ inne metody zachęcenia do korzystania z darmowych porad prawnych?

Gdy ludzie zobaczš, że program sprawnie funkcjonuje i pozwala uzyskać realnš pomoc, powoli będzie stawał się coraz popularniejszy i wydolny. Chodzi o to, by pienišdze publiczne zostały dobrze wydane. Minęło niewiele ponad miesišc od rozpoczęcia programu, trudno to podsumować.

—rozmawiał Szymon Cydzik

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL