Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Bezpłatna pomoc prawna

Bezpłatne porady prawne sš, tylko chętnych brak

123RF
Z rzšdowego systemu bezpłatnego poradnictwa na razie korzysta niewiele osób – mówiš adwokaci i radcy prawni.

Minšł przeszło miesišc, odkšd rozpoczęły swojš działalnoœć punkty bezpłatnej pomocy prawnej. To pierwszy rzšdowy system takiego wsparcia. Okazuje się jednak, że nie wszystko działa bez zarzutu. Punkty cieszš się bardzo małym zainteresowaniem. Najgorzej jest w małych miejscowoœciach.

Przychodzš emeryci

– Dochodzš do nas sygnały z całej Polski, że bardzo mało osób korzysta z porad – przyznaje adwokat Rafał Dębowski, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej.

– Zainteresowanie jest większe w dużych miastach, a mniejsze w małych oœrodkach – potwierdza Zbigniew Pawlak, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych.

Zdaniem prawników powodów małego zainteresowania jest kilka. Podstawowy to Ÿle okreœlony kršg odbiorców. Potwierdza to adwokat Tomasz Holak, który udziela porad w punkcie działajšcym w Urzędzie Pracy w Siemianowicach Œlšskich.

– Poczštkowo na mój dyżur przychodziło dużo osób – mówi Holak. Niestety szybko się okazało, że nie mogę im pomóc, ponieważ nie sš do tego uprawnione na podstawie ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej. Zainteresowanie więc poradami gwałtownie zmalało. Teraz tłumów już nie ma. Na dyżur przychodzš dwie–trzy osoby. Głównie emeryci. Interesujš ich porady z zakresu prawa spadkowego i ubezpieczeń społecznych.

Nie dziwi to Jana Winczorka, socjologa, prawnika oraz członka Rady Bezpłatnej Pomocy Prawnej przy Ministrze Sprawiedliwoœci. – Przede wszystkim brakuje reklamy. Porady trzeba bardziej rozpropagować – uważa.

Podobnego zdania jest mec. Holak. – Przed 1 stycznia, kiedy pomoc prawna miała ruszyć, w mediach dużo mówiło się na temat punktów, ale bardzo ogólnie – dodaje. Z przekazu medialnego wynikało, że pomoc będzie dla wszystkich. A tak nie jest. Trzeba ludzi poinformować, kto może przyjœć po porady, a kogo odprawimy z kwitkiem.

Potrzeba zmian

– W trakcie prac nad projektem ustawy o nieodpłatnej pomocy wielokrotnie organizacje pozarzšdowe zajmujšce się poradnictwem, eksperci oraz prawnicy zwracali uwagę, że Ÿle zostali okreœleni adresaci tej pomocy – tłumaczy Jan Winczorek. – Wsparcia najczęœciej potrzebujš osoby aktywne zawodowo, które majš niskie dochody, ale niekoniecznie korzystajš z pomocy społecznej. Nie mogš na nie liczyć – wyjaœnia. Ustawa jest adresowana głównie do ludzi młodych i starszych, a ci aż takiej pomocy nie potrzebujš. – Może warto pomyœleć o zmianie przepisów – sugeruje.

Adwokat Roman Kusz, wicedziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Katowicach, zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt. – Większoœć punktów działa w starostwach, urzędach gminy czy siedzibach miejskich oœrodków pomocy społeczne. Osoby, które sš w konflikcie z urzędem i z tego powodu szukajš porady, obawiajš się przyjœć po pomoc, bo wydaje im się, że prawnik pracuje na zlecenie urzędu i jest od niego zależny – mówi.

Adwokaci wielokrotnie zabiegali o wprowadzenie poprawki, dzięki której prawnik mógłby udzielać porad w swojej kancelarii. Przeciwne było Ministerstwo Sprawiedliwoœci.

Wsparcie dla wybranych

Na podstawie ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej z bezpłatnych porad mogš skorzystać:

- osoby, którym w okresie 12 miesięcy poprzedzajšcych udzielenie porady, przyznano œwiadczenie z pomocy społecznej,

- posiadacze ważnej Karty Dużej Rodziny,

- weterani, kombatanci,

- osoby, które nie ukończyły 26 lat lub ukończyły 65 lat,

- ci, którzy w wyniku klęski żywiołowej, katastrofy lub awarii technicznej znaleŸli się w sytuacji zagrożenia lub ponieœli straty.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL