Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Archiwum Kiszczaka

Lech Wałęsa przeszedł na ciemnš stronę

Jarosław Sellin
Fotorzepa, Magda Starowieyska
- Lech Kaczyński pozostał do końca wierny ideałom „S", a Wałęsa je porzucił – mówi wiceminister kultury Jarosław Sellin

Rzeczpospolita: Dlaczego historię III RP powinno się napisać od nowa?

Jarosław Sellin, wiceminister kultury, poseł PiS: Jeœli okazuje się, że w prywatnych domach, być może nie tylko w domu gen. Czesława Kiszczaka, przez lata były gromadzone tajne materiały...

Wiemy tylko o jednym domu – generała Kiszczaka.

Jeżeli głowa służb stosowała takš praktykę, to można przypuszczać, że oficerowie bezpieki niższego szczebla mogli robić to samo. W momencie przełomu być może nie tylko Kiszczak wpadł na pomysł, żeby sobie zbudować polisę ubezpieczeniowš na nowš rzeczywistoœć poprzez sprywatyzowanie istotnych papierów. Jeœli tak jest, to może się okazać, że mamy nowš dokumentację historii końca PRL, historii przełomu, konkretnych osób i może też szanse na lepsze zrozumienie decyzji aktywnych polityków, którzy w walce z PRL mogli mieć słaboœci i upadki.

TW „Bolek" może być dopiero poczštkiem informacji o tajnych współpracownikach?

Historycy mogš dojœć do faktów, które lepiej wyjaœniš meandry działań i decyzji, np. Lecha Wałęsy, już w wolnej i niepodległej Polsce.

Czy w Trójmieœcie, z którego pan pochodzi, w latach 80. i gdy wybierano Wałęsę na prezydenta, wiedziano o jego uwikłaniu we współpracę ze służbami PRL?

Ja nie wiedziałem, a byłem działaczem opozycji demokratycznej od roku 1983.

I nie słyszał pan o współpracy Wałęsy? W biografii „Droga nadziei" wspominał o tym.

Enigmatyczne twierdzenia Wałęsy nigdy nie ułożyły mi się w obraz, który pozwoliłby mi sšdzić, że w 1990 r. dwukrotnie głosuję na byłego współpracownika SB. Pochodzę z Gdyni, z Chyloni, z rodziny robotniczej. Mój ojciec pracował w stoczni i brał udział w wydarzeniach Grudnia. Zginšł wtedy jego przyjaciel. Na Wybrzeżu zabijano ludzi. To była dla prostych ludzi przyspieszona lekcja historii o istocie komunistycznego reżimu. Po tej lekcji trudno było wyobrazić sobie przyzwoitego człowieka, który nawišzuje z tym reżimem współpracę i za pienišdze donosi na kolegów. Choć warto pamiętać, że zorganizowana opozycja to jest dopiero 1976 r. Wtedy pojawiły się pierwsze instrukcje, jak zachowywać się w kontaktach z bezpiekš, poradnik konspiratora...

Usprawiedliwia pan Wałęsę?

Okolicznoœciami łagodzšcymi mogłyby być brutalnoœć reżimu, brak opozycji, atomizacja, brak autorytetów. Jednak jeœli prawdš jest, że Wałęsa podjšł współpracę œwiadomie, brał za niš pienišdze i cierpieli przez to ludzie, na których donosił, to nie ma tu usprawiedliwienia. Przeszedł wówczas na ciemnš stronę mocy.

A jeœli póŸniej zerwał współpracę i nie dał się już złamać?

PóŸniejsze działania Wałęsy wymykajš się jednoznacznym ocenom. Sš haniebne karty w jego biografii z pierwszej połowy lat 70., a póŸniej szarpanina człowieka, który chciał coœ zrobić, ale się uwikłał. Potem sš lata 80. i – moim zdaniem – dobrze zrealizowane przywództwo „Solidarnoœci". Wałęsa potrafił ze swoim charakterystycznym, ludowym zdrowym rozsšdkiem mšdrzej kierować zwišzkiem niż niejeden doradzajšcy mu intelektualista. Choć w œwietle ujawnionych dziœ faktów można się zastanawiać, czy wydarzenia z lat 70. nie miały wpływu na jego decyzje przy pierwszej próbie zakończenia strajku w Sierpniu, przy rozwišzywaniu „kryzysu bydgoskiego" czy przy genezie listu „kaprala Wałęsy" do generała Jaruzelskiego z internowania.

Z kolei lata 90. to kompromitujšca prezydentura. Zabrakło dekomunizacji, lustracji, zjednoczenia prawicy, odcięcia się od zobowišzań Okršgłego Stołu, choć wszystko to obiecał w swej kampanii wyborczej. I w tym przypadku mamy prawo dziœ stawiać pytania, czy ujawnione obecnie fakty nie miały na to wpływu. Dlaczego Wałęsa jako prezydent był niekonsekwentny w budowaniu wolnej Polski, którš zapowiadał w latach 80.? Prawdopodobnie dlatego, że wiedział, iż sš na niego teczki.

Wałęsa to fałszywy bohater?

On ma swoje trwałe miejsce w historii za lata 80. i przywództwo nad „S" i nikt mu tego nie odbierze. Ale jest to postać dramatyczna, bo okazuje się, że nie jest tym, kim chciał być zapamiętany.

Żałuje pan, że głosował na niego w wyborach?

Nie. Cały obóz polityczny, który był mi bliski, głosował na Wałęsę nie bez przyczyny. Miał być taranem na szykujšcš się do wieloletniego monopolu władzy lewicowš częœć „S" z tzw. reformatorskim skrzydłem PZPR. Dzięki jego zwycięstwu z trudem zaczęto budować demokrację i realny polityczny pluralizm. Choć on sam szybko przeszedł na drugš stronę.

Decyzje prezydenta Wałęsy, który wyprowadził z polski wojska radzieckie, mogłyby być wynikiem szantażu teczkami?

Myœlę, że musiał brać pod uwagę, iż ktoœ dysponował wiedzš na temat jego przeszłoœci z lat 1970–1976, i mógł swoje decyzje na tej podstawie „racjonalizować". Do dziœ nie wiemy, skšd takie pomysły, jak EWG-bis czy NATO-bis albo spółki polsko-rosyjskie w byłych sowieckich bazach.

Gdyby Wałęsa przyznał się na poczštku swej prezydentury do swojej hańby z lat 70., przeprosił i zadoœćuczynił pokrzywdzonym, jego prezydentura mogłaby wyglšdać zupełnie inaczej, a być może większoœć narodu by mu wybaczyła.

Sšd orzekł, że przywódca Wałęsa nie współpracował z SB. Były prezydent ma też status pokrzywdzonego nadany przez IPN.

Ale osiem lat póŸniej po tym, gdy Wałęsa otrzymał ów status, ukazała się ksišżka „SB a Lech Wałęsa" Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. Nikt nie poszedł do sšdu, by udowodnić im kłamstwa. A więc prawda z ich ksišżki się obroniła, a dziœ ostatecznie potwierdziła.

Nie wiemy, czy w materiałach Kiszczaka sš oryginalne podpisy Wałęsy czy fałszywki. IPN nie ma jeszcze opinii grafologów.

Dr Łukasz Kamiński opiera się na opinii archiwisty, do którego ma bardzo duże zaufanie. A ja mam zaufanie do specjalistów z IPN.

Wolna Polska była projektem sterowanym?

Dogadanie się lewicowej częœci elit postsolidarnoœciowych z reformatorskim skrzydłem PZPR zmierzało do takiej „sterownoœci" z obawy przed „ludem solidarnoœciowym", odbieranym jako zbyt prawicowy, konserwatywny czy katolicki.

III RP to postkomunistyczny twór?

W dużej mierze tak. Mamy w Polsce wcišż dużo pozostałoœci postkomunistycznych. Historia III RP będzie opisywana jako etap przejœciowy między PRL a Polskš naszych marzeń, już bez tych zaszłoœci.

Czy powinno się przeszukać mieszkania byłych funkcjonariuszy SB i notabli PZPR?

Jeœli tylko istnieje prawdopodobieństwo znalezienia tam dokumentów SB, jak w domu Kiszczaka, to oczywiœcie, że tak.

Co dzisiaj powinien zrobić Lech Wałęsa?

Jest w dramatycznej sytuacji. Przez ćwierć wieku nie skorzystał z okazji, którš miał w 1992 r., i przy pierwszej próbie lustracyjnej nie wyznał prawdy. Wolał zatrzymać lustrację, niż się przyznać, nie przeprosił tych, którym uczynił krzywdę, i nie wytłumaczył, jaki to był czas i jak łatwo można było się pogubić.

Jarosław Kaczyński w 2010 r. mówił, że w obliczu kompromitacji Wałęsy to Lech Kaczyński będzie symbolem „S".

Œp. Lech Kaczyński jest ikonš i symbolem „Solidarnoœci". On był drugš najważniejszš osobš w zwišzku w czasach przełomu jako zastępca Wałęsy. Różnica polega na tym, że Lech Kaczyński pozostał do końca swych dni wierny ideałom „S", a Wałęsa w gruncie rzeczy porzucił je w latach 90. i póŸniej.

Czy naprzeciwko resortu kultury, czyli przed Pałacem Prezydenckim, stanie pomnik Lecha Kaczyńskiego?

Stanie tam pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele.

Prezydent Warszawy uważa, że nie ma tam miejsca na ten monument.

To nie ma znaczenia. I będzie zapamiętane jako złoœliwa małostkowoœć. Jestem historykiem, mam zmysł historyka i wiem, że jeœli przez dwa tygodnie po katastrofie setki tysięcy Polaków wskazało to miejsce, oddajšc tu hołd, to tam ten pomnik stanie.

Powtórzę: pomnik smoleński stanie na Krakowskim Przedmieœciu przed Pałacem Prezydenckim. Polacy mogš być tego pewni.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL