Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Analizy

Dšbrowska: To będzie krótka wojna w partii Kaczyńskiego

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Młody współpracownik Antoniego Macierewicza stał się oficjalnym casus belli dla szefa PiS i ministra obrony narodowej.

WypowiedŸ prezesa Kaczyńskiego na temat zawieszenia Bartłomieja Misiewicza w prawach członka PiS i powołanie specjalnej komisji do wyjaœnienia nieprawidłowoœci w jego karierze miały moc salwy armatniej. Od tej pory nic już nie będzie takie samo.

Wojna została wypowiedziana, teraz pozostaje liczyć ofiary. Działania Antoniego Macierewicza w sprawie Bartłomieja Misiewicza można zdefiniować jako klasycznš prowokację. Zwlekanie z odsunięciem go z MON, lekceważenie uwag i rozmów wychowawczych z premier Szydło, a nawet kšœliwych uwag o arogancji wygłaszanych przez prezesa – wszystko to musiało doprowadzić do reakcji szefa PiS. A doniesienia o wysokiej pensji podziałały jako ostatni element układanki. Prezes nie zostawił wštpliwoœci co do swoich absolutnych uprawnień w partii. – W okresie pomiędzy posiedzeniami Komitetu Politycznego prezes partii w Prawie i Sprawiedliwoœci wypełnia funkcje Komitetu (...). Mam więc prawo powołać takš komisję i z tego prawa mam właœnie zamiar skorzystać – mówił Kaczyński.

Przed zwołanym w trybie superbłyskawicznym posiedzeniem komisji trzeba było wszystko ustalić w zaciszach gabinetów. Stšd spotkanie u prezesa Kaczyńskiego na Nowogrodzkiej z Macierewiczem, goršczkowe narady z członkami komisji i konsultowanie możliwych rozwišzań. Tak by komisja w czwartek wiedziała, jakš decyzję podjšć. Jej skład jest zresztš nieprzypadkowy: Mariusz Kamiński, Joachim Brudziński i Marek Suski to politycy, którzy sš w partii najbliższymi współpracownikami prezesa i których nie można podejrzewać o jakškolwiek większš sympatię do szefa MON...

Ile to potrwa? Sšdzšc po determinacji prezesa – krótko. Ale inni politycy nie sš o tym przekonani, Szef Komitetu Stałego Henryk Kowalczyk twierdzi, że w PiS istnieje „system": – Mamy taki system, który pozwoli na wycišganie wniosków. Niestety, nie z dnia na dzień, ale kwartalnie jesteœmy w stanie wychwytywać tego typu nieprawidłowoœci – zapewniał w œrodę minister. Kwartalnie? Od pierwszych informacji na temat niezwykłej pozycji Bartłomieja Misiewicza upłynęły już trzy kwartały...

To, czy PiS szybko poradzi sobie z problemem, nie zależy tylko od stanowiska partyjnej władzy. Co się stanie, jeżeli szef MON nie będzie się chciał podporzšdkować? Wtedy pozostanie już tylko jedno: partia, jak w „Ojcu chrzestnym", „pójdzie na materace". Nikt nie będzie mógł spać spokojnie. Już teraz z otoczenia Macierewicza dochodzš pomruki, że Jarosław Kaczyński nie rozumie, że to była „ubecka prowokacja". W tej walce już wzięła udział publiczna telewizja, nie pozostawiajšc wštpliwoœci co do tego, że to prezes ma rację. To wzburzyło częœć radykalnego elektoratu, który dawał temu wyraz na Twitterze. A to może być zaledwie poczštek.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL