Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Amber Gold

Blef czy jednak protekcja?

Posłowie liczš, że na niejawnym posiedzeniu komisji Jacek Cichocki ujawni wiedzę, jakš w sprawie Amber Gold dostarczyły mu służby
Reporter
Kto stał za posadš dla syna premiera Donalda Tuska w liniach lotniczych należšcych do Amber Gold?

Wtorkowe przesłuchanie Jacka Cichockiego – byłego ministra spraw wewnętrznych w rzšdzie Donalda Tuska oraz szefa jego kancelarii i sekretarza Kolegium ds. Służb Specjalnych – niewiele wzbogaciło wiedzę posłów komisji ds. Amber Gold. Posłowie liczš, że w œrodę na przesłuchaniu w trybie niejawnym Cichocki ujawni wiedzę, jakš przekazywały mu służby w sprawie Amber Gold. W tym odpowie na kluczowe pytanie: czy zatrudnienie Michała Tuska w liniach lotniczych OLT było ukartowanš grš, by premiera złapać w sidła.

– Kto stał za tym, że syn premiera zaczšł pracę w takiej firmie? Czy ktoœ mógł szantażować tym premiera Polski? – pytała Cichockiego w œrodę Małgorzata Wassermann, przewodniczšca komisji. Ten nie odmówił odpowiedzi, ale zastrzegł, że nie odpowie w trybie jawnym.

Najciekawsze wštki

W przesłuchaniu Cichockiego najciekawsze były wštki rzekomej protekcji.

Do Marcina P., twórcy Amber Gold – jak wynika z dotychczasowych ustaleń komisji – wyciekały informacje ze służb o planowanych wobec jego spółki działaniach. W rozmowach pojawiało się nazwisko ministra Cichockiego.

Latem 2017 r. przed komisjš Marcin P. stwierdził, że Emil Marat (doradca zarzšdu jego spółki) uprzedzał go o czynnoœciach, jakie miała podejmować ABW. Marat miał też mówić P. o „wykorzystaniu kontaktów z politykami z KPRM".

Zeznajšc w sšdzie w Warszawie – co przywołała komisja – Marcin P. mówił juz wprost: „To oni przynosili mi wiedzę o tym, co się dzieje w ABW, od ministra Cichockiego i polityka, który miał być koordynatorem ds. służb specjalnych, odpowiedzialnym za ABW".

Także Marat i Paweł Kunachowicz (prawnik współpracujšcy z AG)– co wynika z podsłuchów – mieli twierdzić, że będš interweniować u ministra Cichockiego.

Jacek Cichocki zaprzeczył, by któryœ z nich się z nim kontaktował. Jednak – co zaskakujšce – nie podjšł żadnych działań, by sprawę powoływania się na niego wyjaœnić.

– Dla mnie zeznania Marcina P. sš całkowicie niewiarygodne. Wspomnienie, że można do kogoœ zadzwonić nie jest protekcjš – twierdził Cichocki.

Okazuje się jednak, że tego wštku nigdy nie sprawdzono.

– Majšc dowód, że powoływali się na urzędujšcego ministra, nie ma ani jednego œladu w żadnej służbie, żadnej próby wyjaœnienia tej kwestii – mówiła Wassermann.

Wyznanie Marcina P.

Również prokuratura badajšca piramidę Amber Gold nigdy nie przesłuchała Marata ani Kunachowicza na okolicznoœć zwišzanš z powoływaniem się na ministra.

Jest i inny dowód œwiadczšcy o tym, że Marcin P. wiedział, co robiły służby wobec jego spółki. Ujawniła go komisja.

20 sierpnia 2012 r. funkcjonariusz operacyjny obecny przy przesłuchaniu P. sporzšdził ciekawš notatkę, którš przekazał do Warszawy. Co wynika z notatki?

– W przerwie przesłuchań Marcin P. w nieformalnej rozmowie powiedział funkcjonariuszowi, że od 2011 r. miał wiedzę, iż ABW podejmuje działania w jego sprawie, że wiedza ta płynęła z Warszawy, więc P. był cały czas „do przodu" – mówiła szefowa komisji.

Nałożenie wiedzy z podsłuchów, informacji o przeciekach ze służb, wymagało zbadania. Ale i ta notatka pozostała bez echa – wštku powoływania się na wpływy, choć chodziło o ministra rzšdu, nie podjęto.

Jacek Cichocki dowiedział się o Amber Gold z reklam „rzucajšcych się w oczy". W œrodę zeznał, że z ówczesnym premierem Donaldem Tuskiem rozmawiał o sprawie dopiero w czerwcu 2012 r., gdy miał już notatkę z ABW informujšcš o zagrożeniu zwišzanym z piramidš Amber Gold. – Moja rekomendacja brzmiała, że w tej sprawie premier nie ma nic do zrobienia, należy zapewnić działania służb i ich koordynację – stwierdził Cichocki.

Na działania było za póŸno. Dwa miesišce póŸniej upadła OLT, wkrótce Amber Gold.

W marcu 2012 r., cztery miesišce przed upadkiem, syn byłego premiera Michał Tusk podpisał umowę-zlecenie na prace analityczne i doradztwo PR dla linii OLT Express spółka z o.o., której właœcicielem była piramida finansowa Amber Gold, a prezesem Marcin P. Miał zarobić 21 tys. zł brutto. Łódzka Prokuratura Regionalna bada wštek młodego Tuska – dlaczego otrzymał wynagrodzenie po tym, gdy został złożony wniosek o upadłoœć dwóch spółek OLT po upadku linii lotniczych.

Kto stał za posadš dla syna Tuska? – Cichocki musi mieć wiedzę, jakš zdobyły służby, głównie ABW, które sprawdzały, czy zlecenie dla juniora mogło być hakiem na premiera – mówi nam jeden z członków komisji.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL