Górska była pytana o sukces paktu senackiego, który zdobył 66 mandatów w Senacie i o to kto ma przewodniczyć izbie wyższej parlamentu.
Senator z Nowej Lewicy: Marszałek Senatu częścią umowy koalicyjnej
- Nie będę używała żadnych nazwisk. Powinniśmy zachować taką samą zasadę, jakiej trzymaliśmy się przy negocjowaniu paktu senackiego, czyli przy umawianiu przy stole negocjacyjnym gdzie, w jakich okręgach startują kandydaci poszczególnych formacji. Kwestie tego kto będzie marszałkiem Senatu pozostaną częścią umowy koalicyjnej przyszłego rządu. Zaufałabym tym negocjacjom - odparła.
- Ja na pewno zastosuje się do tego, co będzie wynegocjowane. Tego wymaga kultura polityczna - dodała.
Czytaj więcej
Słaby wynik działaczy spod szyldu SLD to sygnał, że po lewej stronie rozpoczął się nowy etap.
Senator: Lewica nie zgodzi się na referendum ws. aborcji
A czy senator Górska jest gotowa zgodzić się na referendum ws. prawa aborcyjnego, za którym opowiada się Trzecia Droga? - Czy poprę referendum? Nie, będziemy obstawali, tak samo jak KO, co zapowiadała ustami wszystkich swoich kandydatek i Donalda Tuska, przy tym, że chcemy liberalizacji tego prawa, chcą tego Polki i Polacy, również w elektoracie Trzeciej Drogi, elektoracie PSL-u, ponad 70 proc. ich elektoratu opowiada się za aborcją do 12. tygodnia ciąży - odparła.
Będziemy obstawali, tak samo jak KO, przy liberalizacji prawa do aborcji
Górska zapowiedziała też, że nowy parlament przyjmie ustawę ratunkową Magdaleny Biejat (również została senatorem) dekryminalizującą pomoc przy aborcji.
- Dziś słyszałam opinię, że nawet PiS analizując swoją porażkę uznało, że ich tąpnięcie nastąpiło po wyroku TK w 2020 r. i po tym masowym proteście kobiet i wspierających ich mężczyzn. Chociażby dla uszanowania tych setek tysięcy kobiet, nie możemy tej sprawy odłożyć na później. Będziemy przekonywać naszych koalicjantów z Trzeciej Drogi, że po prostu musimy oddać szacunek ofiarom śmiertelnym tego wyroku, ale też tym setkom tysięcy ludzi, którzy rozpoczęli to tąpnięcie (PiS) i którzy przyczynili się do tego, że klimat w Polsce zmienił się tak, że mogliśmy przejąć władzę - stwierdziła.