Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Prawo

Prawnicy różniš się w ocenach ułaskawień prezydenta Andrzeja Dudy

Prezydent Andrzej Duda i Mariusz Kamiński podczas uroczystoœci powołania rzšdu Beaty Szydło
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Ułaskawiajšc Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA, prezydent wywołał burzę wœród prawników. Jedno jest pewne: to precedensowa decyzja.

Przypominamy tekst z listopada 2015 r.

Po raz pierwszy prezydent RP ułaskawił osoby skazane nieprawomocnym wyrokiem i rozpętał burzę nie tylko wœród polityków, ale również prawników. Częœć uważa, że nie miał takiego prawa, inni, że żaden przepis nie zabrania mu takiego działania.

Pod obstrzałem

Andrzej Duda skorzystał z art. 139 konstytucji. Stanowi on, że prezydent RP stosuje prawo łaski, z wyjštkiem osób skazanych przez Trybunał Stanu. Kamiński nie odpowiadał przed Trybunałem. Został skazany przez sšd rejonowy na trzy lata więzienia i zakaz zajmowania stanowisk publicznych za nadużycia w aferze gruntowej. Wyrok jest nieprawomocny.

Mecenas Ryszard Kalisz uważa, że okreœlenie „skazani" oznacza osoby z prawomocnym wyrokiem i dotyczy całego art. 139 konstytucji, czyli wszelkich aktów łaski. Prezydent więc nie mógł tego prawa zastosować do Kamińskiego czekajšcego na rozprawę w II instancji.

Prawnicy krytykujšcy decyzję prezydenta powołujš się też na kodeks postępowania karnego, który szczegółowo reguluje ułaskawienie, i w art. 560 k.p.k. mówi o ułaskawieniu skazanego, czyli na podstawie prawomocnego wyroku.

Precedensowa decyzja

Dla częœci prawników jednak ułaskawienie to nie to samo co prawo łaski.

Profesor Stanisław Waltoœ z Krakowa w podręczniku „Proces karny" długo przed wybuchem sprawy Kamińskiego pisał, że prezydent może skorzystać z prawa łaski w każdej sprawie o przestępstwo i o wykroczenie, również jeszcze przed prawomocnym skazaniem. Jego zdaniem zatem dopuszczalne jest ułaskawienie w postaci abolicji indywidualnej – czyli umorzenia postępowania karnego przeciw ułaskawionemu – skoro konstytucja nie czyni tu żadnych restrykcji.

Poprzedni prezydenci RP, choć korzystali z prawa łaski setki, a nawet tysišce razy, ani razu nie zastosowali go do nieprawomocnych wyroków.

Najłaskawszy był Lech Wałęsa. Aleksander Kwaœniewski w pierwszej kadencji ułaskawił 3,3 tys. osób, w drugiej znacznie mniej.
Rzeczpospolita

Profesor Waltoœ tłumaczy tę praktykę tradycjš konstytucji przedwojennej Polski. Nie przewidywała ona abolicji indywidualnej, gdyż byłaby to zbyt wczesna ingerencja w sprawowanie wymiaru sprawiedliwoœci.

Z kolei zdaniem dr. Ryszarda Piotrowskiego, konstytucjonalisty z Uniwersytetu Warszawskiego, prezydent mógł zastosować prawo łaski wobec Kamińskiego mimo jego nieprawomocnego skazania, ale postępowanie karne powinno się nadal toczyć.

– Z tym że gdyby ostatecznie zapadł wyrok skazujšcy, to byłby niewykonalny. Nie można bowiem prawem łaski skrócić postępowania karnego, ponieważ to naruszałoby prawo do sšdu nie tylko oskarżonego, ale i społeczeństwa. Zamykałoby bowiem możliwoœć ustalenia, kto jest winien, poprzez dyskrecjonalnš decyzję prezydenta. Taka ingerencja w wymiar sprawiedliwoœci byłaby niebezpieczna zwłaszcza w sprawach funkcjonariuszy państwowych – wyjaœnia Piotrowski.

Wszystko wskazuje jednak na to, że postępowanie się zakończy.

Co dalej?

W œrodę do Sšdu Okręgowego w Warszawie wpłynęło już prezydenckie postanowienie o ułaskawieniu czterech podsšdnych, w tym Mariusza Kamińskiego, poprzez umorzenie postępowania.

– Sami zastanawiamy się, jakie czynnoœci podjšć, ale sšd nie ma oceniać zgodnoœci z prawem aktu łaski, lecz go wykonać – zaznaczył rzecznik prasowy SO sędzia Wojciech Małek. – Postanowienie prezydenta kończy się proœbš o zarzšdzenie jego wykonania. Zazwyczaj wykonanie aktu łaski polega na doręczeniu postanowienia osobie ułaskawionej. Zapewne tak zrobimy i w tej sprawie. I wydaje się, że to kończy postępowanie w sprawie. Pan Kamiński i pozostali oskarżeni nie sš ani skazani, ani uniewinnieni – powiedział dziennikarzom sędzia Małek.

Mariusz Kamiński jest ministrem bez teki w rzšdzie Beaty Szydło, koordynatorem służb specjalnych.

masz pytanie, wyœlij e-mail do autora, m.domagalski@rp.pl

Powiedzieli dla „Rzeczpospolitej"

prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego

Ułaskawiajšc Mariusza Kamińskiego, prezydent Duda ewidentnie naruszył konstytucję. Ma wprawdzie prawo łaski, ale w drugim zdaniu art. 139 konstytucji jest mowa o osobach skazanych. Decyzja prezydenta narusza więc art. 7, który mówi, że organy władzy działajš na podstawie i w granicach prawa, a przede wszystkim art. 173. Ten stanowi, że sšdy i trybunały sš władzš odrębnš i niezależnš od innych władz. Nie ma jednak ani procedury, ani organu, który mógłby stwierdzić wadliwoœć decyzji prezydenta, wydaje się więc, że proces Kamińskiego jest już bezprzedmiotowy.

prof. Zbigniew Ćwiškalski, karnista z Uniwersytetu Jagiellońskiego, były minister sprawiedliwoœci

Po pierwsze, konstytucja upoważnia prezydenta do stosowania prawa łaski, ale kryteria ustala kodeks postępowania karnego. Ten jednoznacznie stanowi, że ułaskawiać można osobę prawomocnie skazanš (skazanego). Po drugie, nawet jeœli prezydent stosuje ułaskawienie z własnej inicjatywy, to ma obowišzek zasięgnšć opinii sšdów orzekajšcych w danej sprawie i prokuratora generalnego, choć decyzja prezydenta nie musi się zgadzać z tymi opiniami. Nie zdarzyło się poza tym, by poprzedni prezydenci ułaskawiali nieprawomocnie skazanych.

prof. Piotr Kruszyński, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego

Trzeba rozróżnić dwie instytucje: ułaskawienie – przewidziane i uregulowane w rozdziale kodeksu postępowania karnego – rzeczywiœcie dotyczy wyłšcznie prawomocnie skazanych, oraz prawo łaski – uregulowane w art. 139 konstytucji. Jest ono szersze i obejmuje oprócz ułaskawienia także abolicję.

Żaden przepis nie zakazuje prezydentowi wykonywania indywidualnych aktów abolicji. Akt łaski jest zaœ ujemnš przesłankš procesowš i oznacza umorzenie postępowania wobec osoby, która z niego skorzystała.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL