Moskwa wyraziła też żal, że przyjaźń USA z Ukrainą jest "motywowana przez opozycję wobec Rosji".
Prezydent USA, Joe Biden, podczas wizyty prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Waszyngtonie podkreślił, że USA "zdecydowanie opowiadają się" za obroną integralności terytorialnej Ukrainy i zaoferował Zełenskiemu 60 mln dolarów w ramach nowego pakietu pomocowego.
Na wschodzie Ukrainy, w rejonie Donbasu, od 2014 roku trwają starcia ukraińskiej armii z separatystami, którzy są - nieoficjalnie - popierani przez Rosję (choć Rosja zaprzecza, jakoby udzielała im pomocy wojskowej).
Nie są swoimi przyjaciółmi, przyjaźnią się przeciw Rosji
Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla, komentując przebieg spotkania Bidena z Zełenskim wyraził obawę, że pomoc wojskowa dla Ukrainy może sprawić, iż "Ukraina zacznie zachowywać się nieprzewidywalnie próbując rozwiązać... konflikt na Ukrainie... siłą". - To bardzo groźne - dodał.
Czytaj więcej
Prezydent Zełenski wraca z USA ze stosem podpisanych deklaracji. Co osiągnął, nie jest na razie jawne.
Pieskow stwierdził także, że mamy do czynienia z "ukraińsko-amerykańską przyjaźnią przeciw Rosji". - To trzeba powiedzieć, nie są swoimi przyjaciółmi, lecz przyjaźnią się przeciw Rosji - przekonywał.
Rzecznik Kremla powtórzył też, że Moskwa sprzeciwia się dążeniom Ukrainy do tego, by stać się częścią NATO.
Zełenski w USA mówił, że Ukraina spełniła wszystkie warunki, by rozpocząć proces akcesji do NATO.