Superwtorek: Wielkie zwycięstwo Donalda Trumpa i Hillary Clinton

aktualizacja: 02.03.2016, 09:19
Bernie Sanders, Donald Trump i Hillary Clinton
Bernie Sanders, Donald Trump i Hillary Clinton
Foto: AFP

W USA, gdzie w 11 stanach i Samoa Amerykańskim wyborcy typowali swoich faworytów w prawyborach obu partii, wtorkowy wieczór należał do Hillary Clinton i Donalda Trumpa. Szczęście im sprzyjało, umocnili swoje prowadzenie i mają największe szanse na nominacje.

REDAKCJA POLECA

Korespondencja z Nowego Jorku

Jak wskazują wstępne wyniki, Trump i Clinton zwyciężyli w ważnych południowych stanach takich jak Georgia, Alabama, Virginia, Arkansas i Tennessee. Hillary Clinton również zyskała duże poparcie wyborców w Teksasie, a Trump w Massachusetts.

Przemawiając do wyborców, Hillary Clinton nie oszczędzała Donalda Trumpa, z którym prawdopodobnie zmierzy się w listopadowych wyborach. - Tak wysoko zawieszonej poprzeczki w tych wyborach jeszcze nie było, ale retoryka po drugiej stronie nigdy nie była tak mierna jak dzisiaj – stwierdziła była sekretarz stanu. Atakowała też hasło wyborcze miliardera mówiąc, że Ameryki nie trzeba już czynić wspaniałą, bo ona zawsze taką była oraz że zamiast wznosić mury, Ameryka musi zacząć znosić bariery. Donald Trump nie pozostawał dłużny i przedstawił swoją rywalkę jako część establishmentu politycznego, który zawiódł Amerykę. - Za długo już tam była. Jak do tej pory nie udało jej się naprawić niczego, to nie uda jej się w ciągu następnych kilku lat – stwierdził miliarder.

Tak spektakularne powodzenie Trumpa w prawyborach przeraża liderów Partii Republikańskiej, którym do tej pory nie udało się zapobiec sukcesom miliardera. Obawiają się, że gdy dostanie on nominację, wówczas zaprzepaści szanse Republikanów na zwycięstwo w listopadzie. Poza tym, boją się oni o to, czy Trump będzie w stanie współpracować z partią. Wprawdzie sam Trump twierdzi, że jest w dobrych stosunkach liderami Republikanów, ale we wtorek postraszył przewodniczącego większości w Izbie Reprezentantów Paula Ryana, że jeżeli się nie dogadają, to Ryan "zapłaci za to wysoką cenę".

Po wtorkowym głosowaniu najpoważniejszym rywalem Trumpa jawi się senator Ted Cruz, który zapewnił sobie zwycięstwo w rodzimym stanie, czyli w Teksasie, gdzie walka toczyła się aż o 155 delegatów, oraz w Oklahomie, co daje mu argument do dalszej walki w prawyborach. Wcześniej wygrał w Iowa, gdzie odbywały się pierwsze prawybory. Jednak, jeśli chodzi o liczbę delegatów, których mają za sobą, Trump mocno wyprzedza Cruza. Miliarder zdobył też większość stanów Południa, na które liczył senator z Teksasu.

Natomiast dla senatora Marco Rubio z Florydy, który we wtorek walczył z senatorem Cruzem o drugie miejsce i był do faworytem establishmentu w Partii Republikańskiej, superwtorek z godziny na godzinę zmieniał się w porażkę. Jak wskazują wstępne wyniki, udało mu się zwyciężyć tylko w Minnesocie. Mimo wszystko, podczas wystąpienia na Florydzie, którą reprezentuje w Senacie, Rubio, który od kilku dni atakuje Donalda Trumpa ze wszystkich stron, zapewniał wyborców, że dalej będzie kontynuował swoje wysiłki "pokazania prawdziwego oblicza triumfatora prawyborów". Senator Rubio liczy na głosy wyborców w rodzimym stanie - Florydzie, która głosować będzie 15 marca. W najbliższych dniach jednak może spodziewać się nacisków ze strony Republikanów, aby wycofał się z kampanii, bo jego szanse maleją, a pozostając w grze odbiera głosy rywalom.

Rywal Hillary Clinton – Bernie Sanders, podobnie jak Cruz zdobył dwa stany – rodzimy Vermont oraz Oklahomę. Nie zapewni mu to jednak na tyle wielu głosów delegatów, aby dogonić Clinton. Według wstępnych szacunków ma on za sobą co najmniej 145 delegatów, podczas gdy Clinton - ponad dwa razy więcej.

Była sekretarz stanu, której niezbyt dobrze szło na początku prawyborów, od czasu głosowania w Nevadzie, cieszy się z dobrej passy. Zawdzięcza to ogromnemu poparciu Afroamerykanów, niezwykle ważnej i licznej grupy wyborczej w USA, szczególnie w takich stanach jak Karolina Południowa, która głosowała tydzień temu, a także w stanach Georgia i Virginia, Teksas i Tennessee, gdzie popiera ją 80 procent czarnoskórych wyborców. Ma też rosnące poparcie wśród kobiet i osób starszych. Socjalistyczny rywal Hillary Clinton Bernie Sanders nie ma szczęścia u wyborców należących do mniejszości narodowych, cieszy się jednak dużym poparciem białych i młodych demokratów.

Superwtorek to najbardziej intensywny dzień prawyborów amerykańskich. Demokraci głosowali w 11 stanach oraz w Amerykańskiej Samoi, a kandydaci walczyli o 865 delegatów, którzy w lipcu na krajowej konwencji zadecydują o tym, komu przyznać nominację. Republikańscy kandydaci walczyli o 595 delegatów. Głosowanie obu partii odbywało się w Alabamie, Arkansas, Georgii, Massachusetts, Minnesocie, Oklahomie, Tennessee, Teksasie, Vermont i Virginii. Oprócz tego, republikanie głosowali też na Alasce, a demokraci w Kolorado, w Amerykańskiej Samoi i za granicą. Zdecydowany zwycięzca Super Wtorku ma nominację prawie w kieszeni, stąd emocje we wtorek wieczorem były ogromne.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE