Reklama

Kadry zatrzymane w przestrzeni

Różni się od dokumentalnej, różni od reportażowej. Nie tworzy jednak samodzielnego gatunku. Czym więc jest fotografia uliczna? Dowiemy się na dedykowanej jej wystawie
Paul Russell „Walczące kobiety”

Paul Russell „Walczące kobiety”

Foto: Archiwum

Zdefiniowanie fotografii ulicznej nastręcza wiele problemów. Tym bardziej że nawet nazwa nie oddaje jej istoty. Uliczna nie oznacza bowiem „robiona na ulicy".

– Są to pojedyncze zdjęcia wykonane zarówno w autobusie, jak i górach. Wspólna jest im przestrzeń otwarta, publiczna – tłumaczy Joanna Kinowska, kuratorka przygotowująca wystawę „Street Photography Now /Fotografia uliczna tu i teraz".

Wspólne są także subiektywne spojrzenia na temat oraz próba wyjścia poza konkretny czas i konkretne miejsce.

Nie tylko zawodowcy

Tak dużej ekspozycji poświęconej tej dziedzinie fotografii w Warszawie jeszcze nie było.

– Składa się na nią aż 150 prac – podkreśla Kinowska z fundacji DOC, która wraz z muzeum organizuje wystawę w Galerii Muzeum Drukarstwa Warszawskiego w Budowie (tzw. dawnym Domu Prasy) .

Reklama
Reklama

Trzonem są zdjęcia pochodzące z albumu „Street Photography Now" Sophie Howarth i Stephena McLarena. Wydany przed rokiem zbiór prezentuje 30 najlepszych twórców, takich jak Thierry Girard, Nils Jorgensen, Ying Tang oraz Nick Turpin.

Obok około 40 wybranych zdjęć z albumu będzie można zobaczyć prace rodzimych fotografów. Poza profesjonalistami takimi jak Przemek Pokrycki, Adam Lach czy Wojciech Grzędziński zaprezentują się amatorzy.

– W Polsce aż jedna trzecia autorów zajmujących się fotografią uliczną to samoucy – podkreśla Kinowska. – Nie traktują tej dziedziny sztuki zarobkowo. Idą na miasto z aparatem tuż po tym, jak o 16 skończą pracę. Obserwują i fotografują.

Łapanie codzienności

Na tle światowych autorów polskich wyróżnia też zamiłowanie do fotografii czarno-białej. Za temat zaś tak jak wszyscy biorą głównie człowieka, jego relacje z przestrzenią. Zazwyczaj ukazują przy tym rzeczywistość w dość przewrotny, ironiczny sposób.

„Chwytanie zabawnych momentów z codzienności, przyłapywanie na gorących uczynkach i chwilach zapomnienia, wskazywanie absurdów – tym zajmują się fotografowie uliczni. Widz oprócz śmiechu, historii niczym z haiku nade wszystko ma przyjemność patrzenia na mijane przez siebie na ulicy sceny. Zwykłe. Potoczne. Niezauważalne, gdy się dzieją" – zapowiadają organizatorzy.

Wystawie towarzyszyć będą liczne spotkania. Choć ich dokładny program poznamy dopiero w czwartek, już dziś wiadomo, że gościem wernisażu będzie m.in. wspomniany Stephen McLaren. W planach są też wizyta Mimi Mollica i pokaz filmu Nicka Turpina, twórcy słynnego manifestu „In public". Będą również warsztaty, przeglądy portfolio oraz plener na ulicach Warszawy.

Reklama
Reklama

Wernisaż wystawy odbędzie się 19 listopada o godz. 19.

* Galeria Muzeum Drukarstwa Warszawskiego w Budowie – Warszawa, ul. Marszałkowska 3/5, 20 listopada – 15 stycznia

Rzeźba
Wybitny rzeźbiarz Mirosław Bałka o patriotyzmie: Nie jestem chłopcem, już mnie nie kusi
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Rzeźba
Anatomia antyku na Zamku Królewskim z kolekcji Stanisława Augusta
Rzeźba
Rzeźby Abakanowicz wkroczyły na Wawel. Jej drapieżne ptaki nurkują wśród drzew
Rzeźba
Salvador Dalí : Rzeźby mistrza surrealizmu
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama